Białe pudełko sensoryczne

dzika-jablon871l

Uwielbiam pudełka sensoryczne. W zeszłym miesiącu bawiłyśmy się brązami i kasztanami, a tym razem poprowadziła nas biel. Gdy młodsza córeczka oswoiła już większe formy, przyszła kolej na drobnicę, bo prawie już nie wkłada do buzi małych rzeczy. Szczęśliwie można więc zacząć Montessoriańskie przesypywanki 🙂

Wanienki sensoryczne były tak naprawdę dwie. Pierwsza stała się przestrzenią do zabaw z ziarnami fasoli. Zaproponowałam także małą degustację dotykową cukru i ryżu w filiżankach. Ech, kocham ten zachwyt dziecka w kontakcie z różnymi fakturami, badania nad konsystencją, fascynację pojedynczym ziarnem… Do filiżanek wpadły po chwili dwie styropianowe kulki. Córka bez końca wyjmowała je, przekładała i wkładała. Ćwiczenia, zabawy i odkrycia. Wchodzenie do wanny, czyli motoryka mała dopełniona praktyką motoryki dużej. To jest to!

Druga odsłona pudełka to zaproszenie do kąpieli w białej wacie. Rozpracowałyśmy cały worek wypełnienia do zabawek, które po chwili zmieniło wanienkę w puchatą chmurkę, w której młoda oczywiście musiała zanurkować. A nawet starsza wyrosła jak spod ziemi i też się chętnie zanurzyła w miękkiej bieli. Świetne zabawy i fajnie spędzony czas. Jak się domyślacie, kopciuszkowa część roboty została dla mamy – oddzielić ziarna od ziarenek i drobinek, uzbierać watę kłębek po kłębku i garść po garści, spokojnie, cierpliwie, jak to matka potrafi :))) Samo życie. Ale przynajmniej piękne. Jak Wam się podobają takie proste, rozwojowe zabawy? W przyszłym miesiącu kolejny kolor!

dzika-jablon871a dzika-jablon871b

dzika-jablon871edzika-jablon871cdzika-jablon871ddzika-jablon871fdzika-jablon871gdzika-jablon871hdzika-jablon871idzika-jablon871jdzika-jablon871k

Wpis powstał w ramach projektu Spoza tęczy organizowanego przez Bubę z Bajdocji 🙂 Przez 5 kolejnych miesięcy pojawiają się u nas zabawy sensoryczne związane z wybranym kolorem spoza tęczy: białym, czarnym, szarym, brązowym i różowym.

Więcej o projekcie przeczytacie tutaj. Zajrzyjcie do innych uczestniczek po inspiracje 🙂

spoza-teczy-logo

Mała biała rybka

dzika-jablon869f

Wasze maluchy zapoznały się już z Małą Białą Rybką? Moja młodsza córka przybiła z nią piątkę i chyba wiem dlaczego.

Na serię o ciekawej wrażeń rybce z Wydawnictwa Mamania składają się trzy książki: Mała biała rybka, Mała biała rybka ma wielu przyjaciół oraz Mała biała rybka ma urodziny. Krótkie i pełne uroku opowieści z głębin zachęcają, aby trzymać się blisko z sympatyczną bohaterką i razem z nią oswajać świat. Ten jest bogaty i różnorodny – brudna i czysta rozgwiazda, długi i krótki wąż morski, gruba i chuda ośmiornica, mały i duży jeżowiec. Ta wyliczanka to w rzeczywistości lista gości przybywających na przyjęcie. W tak pięknie zawoalowany sposób czytelnikowi przedstawia się przeciwieństwa. Wielki błękit jest pełen urodzinowych gości i tętniący spotkaniami z przyjaciółmi. W tej przygodzie dziecko poznaje znane, fajne zabawy. Bohaterowie bawią się w berka, w chowanego i w ciuchcię, tańczą czaczę, puszczają bańki. Mała biała rybka ma wiele powodów do radości!

dzika-jablon870j dzika-jablon870l

Tekstu w tych trzech książkach Guido van Genechtena jest mało, bo historia jest w zasadzie opowiedziana w obrazkach. Z małą białą rybką warto poćwiczyć. Na przykład kolory, szukając jej zgubionej mamy. Niech młoda nie płacze w podwodnym świecie, tylko rozejrzy się wokół i zacznie pytać! Czerwony krab, żółty ślimak i zielony żółw nie znają odpowiedzi. Inne kolorowe mamy nie przyznają się do rybki, tylko wielka tęczowa ryba pasuje do niej jak ulał. Mamy więc kolorowy happy end. Ta seria to oda do radości życia. Najmłodsze maluchy będą w siódmym morskim niebie!

dzika-jablon870m dzika-jablon870mn dzika-jablon870n dzika-jablon870o dzika-jablon870p dzika-jablon870pr dzika-jablon870s

Mała biała rybka
Mała biała rybka ma urodziny
Mała biała rybka ma wielu przyjaciół
tekst i ilustracje: Guido van Genechten
Wydawnictwo Mamania
oprawa: twarda
wiek: 1+
cena okladkowa: 19,90 zł

Pudełko sensoryczne z kasztanami

dzika-jablon862c

Kasztany sypały się z drzew, układały pod nogami w nieregularne wzory, turlały jeszcze trochę, kusząco, na znak, aby za nimi podążać. Łapałam się na głowę, żeby nie zaliczyć guza. Charakterystyczny trzask przy uderzeniu w ziemię czy chodnik oznaczał tylko jedno. Znów. I kolejny. Co za obfitość! Przypomniały mi się moje wędrówki w wielkim parku, który codziennie przemierzałam w drodze do i ze szkoły. Jesień zawsze była dla mnie zaczarowana i do dziś taka pozostała. Uwielbiam chrupiące kasztany, bo mają w sobie coś takiego, że, zbierając je, znów się czuję jak dziecko, za każdym razem. I nie mogę się oderwać. Dziś miałam szczęście. Byłam tam jeszcze przed dziećmi z pobliskiej podstawówki. Kasztany czekały na mnie. Zbierałam garściami 🙂

Piękny, słoneczny spacer i plecak z kasztanami mógł oznaczać tylko jedno. Zabawę w domu z córeczką. I już wiedziałam co będziemy robić w tym projekcie – pudełka sensoryczne, a raczej wanienki 🙂 Dziś zaproszenie do zabawy z kolorem brązowym i fajne doznania dotykowe i dźwiękowe. Wanienkę do kąpieli wypełniłam świeżą kolekcją kasztanów, dołożyłam parę gadżetów, ale to kasztany grały zdecydowanie pierwsze skrzypce. Same naturalne materiały, no, może nie uwzględniając guzików w szarych brązach, jednej z najlepszych zabawek mojego dzieciństwa.

Malutka oszalała ze szczęścia!

dzika-jablon862d

Dawno nie widziałam, żeby tak dogłębnie, długo i z dziką radością eksplorowała świat w zabawie. Doświadczała całym ciałem, z błyszczącymi oczyma, z tym swoim uśmieszkiem, rękami i nogami. Bardzo dużo dla niej się zdarzyło w tak prosto przygotowanym otoczeniu, które zachęciło ją do odkryć kształtu, wielkości, faktury, dźwięku jakie mogą wydać kasztany.

Super czas spędziłyśmy razem. Obserwowałam jej taniec w wannie z kasztanami. Wyrzucanie ich, chowanie w pudełku tekturowym, wrzucanie przez otwór, nabieranie łyżką, przekładanie, przesypywanie, mieszanie. Nie chciała wychodzić z wanienki, wciąż wracała do kasztanów, była jak zaczarowana. Piękny brąz z odcieniem rudości, zwyczajna zabawa, a tyle emocji. Lubię takie proste gesty i ukryty w nich potencjał. Szykujemy na październik kolejne pudło z kolorami 🙂

dzika-jablon862hdzika-jablon862e dzika-jablon862f dzika-jablon862gdzika-jablon862i dzika-jablon862j

dzika-jablon861kk

dzika-jablon862k dzika-jablon862ll dzika-jablon862m

Wpis powstał w ramach projektu Spoza tęczy organizowanego przez Bubę z Bajdocji 🙂 Przez 5 kolejnych miesięcy pojawiać się będą u nas zabawy sensoryczne związane z wybranym kolorem spoza tęczy: białym, czarnym, szarym, brązowym i różowym.

Więcej o projekcie przeczytacie tutaj. Zajrzyjcie do innych uczestniczek po inspiracje 🙂

spoza-teczy-logo

 

Co kryje morze?

dzika-jablon861n

Aina Bestard znów zaszalała. Po sukcesie nieziemsko pięknej książki do podglądania Co kryje las? stworzyła obłędną część drugą, tym razem o morskich głębinach. Co kryje morze? z wydawnictwa Tatarak przyprawia mnie o jeszcze większe dreszcze. Tak jak w pierwszej książce można było wędrować przez las i zaglądać między drzewa, tak tym razem schodzimy do podwodnych stref, coraz głębiej i głębiej, dostrzegając to co ukryte zarazem na papierze, jak i w bezimiennym świecie oceanów.

dzika-jablon861o

Co kryje ta książka z kieszonką, w której wydawca schował okienka w trzech kolorach do podglądania głębin? Nie takie zwyczajne okienka czy różowe okulary, lecz fragmenty sprzętu do podwodnej żeglugi – czerwone okno batyskafu, zielona szybka w hełmie do nurkowania i niebieskie szkło maski. Każde spojrzenie na papier wydobędzie inne niuanse trójkolorowego obrazka. Mimo że znamy już konwencję autorki z Lasu, to wcale nie jest nudno, gdy znów wybieramy się z nią w podróż 🙂

Wśród misternie rysowanych morskich fal i wirujących powierzchni wody przyjdzie nam opuścić bezpieczne wyspy i zanurkować w wielki błękit. W toń pełną podwodnych gatunków ryb i zwierząt ukrytych w wodorostach, roztańczonych meduz i nieskończonych ławic. Poznamy muszle i ukwiały. Aż zejdziemy na samo dno, które jest jak wielki ogród, do którego jednak nie sięgają promienie słoneczne. Zamieszkujące go stworzenia same produkują światło. Przeżyjemy sztorm na morzu, podglądniemy mistrzów kamuflażu, będziemy oglądać statki i góry lodowe. W tym wypadku i dziecko i dorosły wciągną się w poszukiwanie, wyostrzanie ostrości spojrzenia i ćwiczenie spostrzegawczości. Interaktywność zaproponowana przez Ainę Bestard jest bez wątpienia przygodą. Tekst subtelnie wskazuje kierunek poszukiwań, co można wykorzystać do fajnych rozmów z dzieckiem o życiu oceanów. Mam wrażenie, że ta książka w ogóle otwiera różne intrygujące możliwości, ścieżki żeglugi po morzach wyobraźni. Wykorzystajmy to! Bawmy się nią na wiele sposobów. W podstawówce się mówiło: Morze jest głębokie i szerokie… To dokąd płyniemy?

dzika-jablon861nndzika-jablon861pp dzika-jablon861rdzika-jablon861sdzika-jablon861ss

dzika-jablon861rrdzika-jablon861tu dzika-jablon861w

Co kryje morze?
tekst i ilustracje: Aina Bestard
Wydawnictwo Tatarak
oprawa: twarda
wiek: 3+
cena okladkowa: 54 zł

Szopięta i wyobraźnia z tkaniny

dzika-jablon854m

Filce, polary, futerka, tkaniny szorstkie, gładkie, śliskie, lejące, płótna o grubych splotach, kordonki, muliny, szwy, hafty, ściegi… Uwielbiam! Dlaczego nie wydobyć w ilustracji ich wielkiego potencjału? Szytym, haftowanym, materiałowym światem poruszyć wyobraźnię dziecka… Spokojnie, są takie ilustratorki na polskim rynku, które z powodzeniem wykorzystują te możliwości, i twórczość obu autorek zasługuje na uwagę. Dziś rzucam okiem na kolorową bajkę Ewy Kozyry-Pawlak – Szopięta – nowość z Naszej Księgarni. Ta sama ilustratorka opowiedziała w tkaninowych obrazkach jeszcze dwie inne historie o zwierzakach: Liczypieski oraz Ja, Bobik. Szkoda tylko, że książki nie są całokartonowe, bo maluchy łatwo się w nich zakochują i zawzięcie wertują strony pełne przygód.

Zafascynowana obrazkami z materiałów i wspomnieniami babcinych haftów, do tej pory powracam do książek Elżbiety Wasiuczyńskiej stworzonych z kolorowych polarów. Mamy kilka z nich w domu i lubimy po nie sięgać. Cieszę się, że grono pięknych książek-wyszywanek powiększa nam się wraz z zapoznaniem się z twórczością Ewy Kozyry-Pawlak. Jej najnowsza książka opowiada o rodzinie szopów czyściochów.

dzika-jablon854n

Już wewnętrzna strona okładki, cała w stosach barwnych tkanin, robi smaka na kolory. I rzeczywiście, pod tym względem jest przepysznie. Pranie w kolorach tęczy schnie na sznurku, a żartobliwe szopięta kombinują jak ściągnąć uwagę rodziców. Przypomina mi się powiedzenie niedoskonałych matek „Lepiej mieć szczęśliwe dzieci niż wysprzątany dom”. Mama Szop i tata Szop bowiem są takimi czyściochami, że niemal zapominają o swoich pociechach. Dają im co prawda jeść i dbają o ich zdrowie, ale nie starcza już im czasu na zabawę z dziećmi. Tylko im porządek i czystość w głowach. Są tak profesjonalni w dziedzinie prania, że spokojnie mogliby reklamować jakiś proszek.

A dzieci mają tego dość. Ciągłe kąpiele, mydliny i wieczne szorowanie – tego już za wiele. W samą porę zostają porwani przez lisicę do jej brudnej nory. Przygoda kończy się szczęśliwie i – na szczęście – zrozpaczeni szopi rodzice wyciągają wnioski na temat ich dotychczasowego życia. Relacje z dziećmi ulegają niesamowitej poprawie.

I to jest cenna lekcja! Czy warto fiksować się na dbaniu o porządek kosztem wspólnej zabawy i czasu spędzanego razem z dziećmi? Nie lepiej się powygłupiać, pobrudzić i mieć co wspominać? Ta przeurocza książeczka ustawia sprawy na właściwym miejscu. Pochwała zabawy i zachęta dla wiecznie zajętych rodziców, aby trochę wrzucili na luz. Obowiązki nie zając, nie uciekną! Prawda? 🙂

dzika-jablon854o dzika-jablon854pp dzika-jablon854r dzika-jablon854t

Szopięta
tekst i ilustracje: Ewa Kozyra-Pawlak
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: twarda
wiek: 0-6
cena okładkowa: 29,90 zł

Pierwsze encyklopedie obrazkowe dla dzieci

dzika-jablon853i

Do naszego domu zawitały niemal w tym samym czasie dwie encyklopedie obrazkowe, które mają ambicję opowiedzieć najmłodszym świat w obrazkach. Nadchodzi czas, że zaczynamy szukać takich książek dla maluchów, bo powoli oswajają się już ze szczegółami, szykują do nadzwyczajnych zadań detektywistycznych, do wytężania i wlepiania wzroku, wędrowania wszędobylskim palcem po labiryntach barwnych plam i kresek.

Roczniaki łatwo wciągają się w obrazkowe historyjki o tym co nas otacza i przewracają kartonowe kartki z zaokrąglonymi rogami, czasem jednak nie mogąc się powstrzymać, zagryzają ciekawość książką, aż im ten smak papieru zostaje w ustach… Takie maluchy to już będą zakochane w książkach na dłużej. Będą chwytać encyklopedie i słowniki spontanicznie i z wielką ochotą powracać do uporządkowanych mini-światów w pigułce. Przyjrzyjmy się więc dwóm encyklopediom, nowościom na rynku wydawniczym.

dzika-jablon853r2dzika-jablon853y4

Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa wydana przez Naszą Księgarnię ukazuje świat od jednostki i jej części ciała oraz ubrań, poprzez rodzinę, pokój i dom, aż po zataczające coraz szersze kręgi świat. Odwiedzamy zatem plac zabaw, wieś, miasto i przedszkole. Poznajemy liczby, kształty, kolory, pory roku, pogodę. Przyglądamy się jedzeniu, dzikim zwierzętom i podróży. Na czternastu kolorowych rozkładówkach pokazujemy dziecku świat i opowiadamy o nim, zachęcając do szukania postaci czy przedmiotów, dając dziecku przestrzeń na własne odkrycia.

dzika-jablon853rdzika-jablon853m2

Encyklopedia bez wątpienia skierowana jest do najmłodszych odkrywców. Czy jednak w gęstych, jaskrawych i miejscami chaotycznych ilustracjach Jana Kallwejta będzie im łatwo podjąć wyzwanie bez zniechęcania się? Trudno skupić się na poszczególnych elementach, gdy krzyczy kolorem zarówno tło, jak i wypełniające je przedmioty. Pomijając już lekko infantylizujący styl obrazków, który może utrudniać dziecku proces rozpoznawania rzeczywistości, razi mnie trochę konwencja portretowania postaci z nienaturalnie wielkimi, wytrzeszczonymi oczami. Moja córka, która spędziła wiele godzin na rysowaniu twarzy, ćwiczeniu oczu, nosów, wypracowywaniu własnego stylu, tworząc swoje rysunki, komiksy i książki, nazwała tę książkę Encyklopedią przestraszonych. I coś w tym jest – twarze bohaterów powodują we mnie lekki zgrzyt i niepokój 😉 Fajnym uzupełnieniem obrazków byłyby podpisy. Młodszej córce jednak, póki co, nic nie przeszkadza. Brawurowo i niezmordowanie ćwiczy się w przewracaniu kartek. Kto wie, może za chwilę zacznie podążać za małym, zabawnym króliczkiem, który z okładki zachęca, aby go śledzić na kartach książki 🙂

dzika-jablon853n2dzika-jablon853p2dzika-jablon853odzika-jablony2dzika-jablon853sdzika-jablon853y3dzika-jablon853oodzika-jablon853m

W domu, w dziczy, na ulicy. Rozbrykany słownik obrazkowy jest nieco mniejszą, ale za to grubszą kartonówką wydaną w formacie kwadratowym przez Dwie Siostry, także pretendującą do opisania i uporządkowania świata według czytelnych kategorii. Książka tryska humorem ilustracji wybitnej ilustratorki holenderskiej Fiep Westendorp i zachęca do poznawania świata, znaczenia słów, przygód oraz zabawy.

dzika-jablon853ldzika-jablon853mmdzika-jablon853k

Podróż rozpoczynamy w sercu miasta, od sklepu i ogródka kawiarnianego. Przemierzamy ulice, oglądamy pojazdy, zwierzęta w zoo, park, cyrk, zaglądamy do wnętrz domów, buszujemy w kuchni i salonie, myjemy zęby przed pójściem spać. Bawimy się w ogrodzie, w szkole, muzykujemy, uprawiamy sporty, przemierzamy dzicz, wiejskie gospodarstwo, las, a na koniec wyjeżdżamy na wakacje, aby cieszyć się latem i świętować. Podział jest czytelny, obrazki opatrzone są podpisami, rysunkowy świat wciąga, pełno w nim życia, powietrza, śmiechu dzieci.

dzika-jablon853ssdzika-jablon853tdzika-jablon853u

Podoba mi się atmosfera książki i jakość ilustracji. Jest tu bardzo dzieciakowo, bo głównymi bohaterami są w większości dzieci. Z zadartymi noskami, zatopione w czynnościach, którym oddają się z pasją. Czasami nieznośne, czasem rozbawione, ale niezmiennie urocze i budzące pozytywne uczucia. Dwójki, trójki, a nawet całe bandy dzieciaków przedstawione są z sympatią i humorem. Przypominają łobuziaków z Bullerbyn albo nieprzewidywalnych koleżków Mikołajka. Mają w sobie lekkość Fistaszków oraz styl retro rodem ze starych kieszonkowych serii rozmówek językowych. Obrazki nie są tylko i wyłącznie wizerunkami, bo łączą się niekiedy w historyjki i mini-narracje, zatrzymując małego odbiorcę na dłużej w miejscach, gdzie dzieje się akcja. Duża doza realizmu nie przeszkadza absolutnie w podkreślaniu magii świata i dzieciństwa. Ilustracje, choć kolorowe i szczegółowe, nie są przytłaczające, a białe tło kartki pomaga się skupić. Uwaga, to jest bardzo rozbrykana książka – w najlepszym tego słowa znaczeniu!

dzika-jablon853uudzika-jablon853wdzika-jablon853xdzika-jablon853ydzika-jablon853yydzika-jablon853yyy

W domu, w dziczy, na ulicy. Rozbrykany słownik obrazkowy
ilustracje: Fiep Westendorp
wydawnictwo: Dwie Siostry
oprawa: kartonowa
wiek: 1+
cena okładkowa: 39,90 zł

Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa
ilustracje: Jan Kallwejt
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: kartonowa
wiek: 0-6
cena okładkowa: 39,90 zł

Kreatywne malowanki. Między kreskami

dzika-jablon853a

Kolorowankowy zawrót głowy! Między kreskami Marzeny Mackiewicz to kolejna propozycja książki do kolorowania z wydawnictwa Nasza Księgarnia. Niemal co miesiąc wśród nowości pojawia się w ofercie Naszej Księgarni nowa kolorowanka – jest więc w czym wybierać. I tym razem zostajemy – my dorośli albo dzieciaki – zaproszeni do pokolorowania kawałka świata tak jak nam w duszy gra 🙂

Kredkami, mazakami, akwarelami, w dowolnej technice, według indywidualnych potrzeb, baśniowo lub zgodnie z rzeczywistością, sennie lub dynamicznie, świadomie jak w medytacji, albo zapominając o całym świecie. Autorka zachęca do kolorowania narysowanych przez nią owadów, ryb, ptaków i ssaków. Fani zwierząt znajdą tu wspaniałe papugi, pawie, sowy, jelenie, lwa, muszle i podwodny świat, żyrafę, zebrę, słonia, żółwia, wielbłąda i wiele innych rysunków. Gdzieś między kreskami i magicznymi plamami koloru czeka twoja przestrzeń do artystycznego wyżywania się. A gotową pracę możesz oprawić w ramkę!

dzika-jablon853b dzika-jablon853c

Czasami pytacie w mailach czy kolorowanki są kreatywne i rozwijające, zastanawiając się czy proponować je dziecku czy raczej pominąć. Czy rzeczywiście wspierają czy ograniczają kreatywność dziecka?

Moda na kolorowanki trwa w najlepsze. Widać, że trafia w potrzeby ludzi w różnym wieku, stąd tak szeroka oferta książek do kolorowania i przeróżnych szkicowników, bazgrołków, przetworników, arcydziełek i bloków kreatywnych. Ludzie lubią się bawić i wyrażać siebie bez skrępowania, a tego typu publikacje im to umożliwiają. To takie poprawiacze nastroju oraz ćwiczenia z kreatywności w jednym.

dzika-jablon853d dzika-jablon853fdzika-jablon853g

Są zwyczajne kolorowanki, takie jakie pamiętamy z dzieciństwa, które mogą sprawić dziecku wiele frajdy, i kolorowanki rozwijające konkretne obszary i zainteresowania. To czy nazwiemy ją kreatywną, zależy od naszych potrzeb oraz sposobu w jaki zostanie ona użyta. Zakładając, że nie mamy na myśli kolorowania utożsamianego z niewychodzeniem poza linię (które samo w sobie może być dobrym wsparciem motoryki małej dziecka w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym), kolorowanki są fascynującą przygodą. Autorzy-rysownicy, polscy i zagraniczni, prześcigają się w propozycjach – można wybierać według klucza tematycznego (podwodne światy, tajemnicze lasy i ogrody, miasta i podróże) czy wieku odbiorcy i stopnia skomplikowania.

Potencjał jest naprawdę duży. Jedni kolorują solo, ćwicząc koncentrację i precyzję, inni lubią razem. Młodsi dla zabawy, starsi dla relaksu. Kiedy angażuje się cała rodzina, czas kolorowania staje się sposobnością do spędzania więcej czasu razem, poświęcania sobie nawzajem uwagi. Flamastry w dłoń! Szukajcie w kolorowankach tego co dla Was najlepsze 🙂

dzika-jablon853edzika-jablon853h

Między kreskami

koncepcja i ilustracje: Marzena Mackiewicz
wyawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: broszurowa
wiek: 0-100
cena okładkowa: 19,90 zł

Bajka o rozczarowanym rumaku Romualdzie

dzika-jablon851o

Kto to słyszał, żeby bajki prawić o rozczarowanych, zbuntowanych rumakach, co wypadają z roli?Niezauważone, pominięte, przemilczane konie nagle domagają się uwagi? Nie dostają w bajkach ważnych kwestii do wypowiedzenia i nie wykonują dramatycznych gestów, a ich obecność jest w końcu czysto pomocnicza, dopełniająca, prawda? Kto to widział, żeby wierzchowce ratowały z opresji śpiące królewny, ukrywającym się księżniczkom przymierzały pantofelki czy zdobywały królestwa w zamian za uratowanie królewskich córek? To pomyłka. Nie ma bajek o koniach. Chociaż…

Jest taka jedna książka. Bajka o rozczarowanym rumaku Romualdzie wydana przez wydawnictwo Tashka. Z koniem w roli głównej. Z liczącym się bohateram ważnej misji ratunkowej. Romuald zna swoją wartość i, choć rozczarowany wielce zastaną bajkową rzeczywistością, po odbyciu stu wypraw, po których nikt mu nie podziękował za pomoc i obecność, przypomina o swoich przymiotach. Potrafi galopować, kłusować, stepować i prychać na niebezpieczeństwo. Jest odważny i mądry. A jak słyszy wołanie „ratunku!”, bez wahania na nie odpowiada.

dzika-jablon851n

Malina Prześluga spisała wynurzenia rumaka Romualda, a Jaga Słowińska namalowała jego portret i zilustrowała niesamowite przygody. No, może nie do końca porywające, bo okazuje się, że nasz rumak   pogalopował… ratować muchę w opałach, nic romantycznego, powiecie, ale nawet taka niepozorna sytuacja może okazać się mądrą lekcją życia i początkiem przyjaźni.

dzika-jablon851p dzika-jablon851r dzika-jablon851rr dzika-jablon851ss

Książka ma imponujący format i, jak to bywa w przypadku wydawnictwa Tashka, została wydana z wielką dbałością o szatę graficzną. Warto docenić bajecznie kolorowe i szalone ilustracje. Widać w nich niczym nieskrępowaną wyobraźnię plastyczną ilustratorki, zabawy formami, fakturami, kreskami i stylami. Od graficznego rysunku płynnie przechodzi do kolażowych pejzaży z przyrodą i architekturą zbudowaną z podstawowych figur, od natryskiwanego tła do abstrakcyjnych wzorów przypominających tkaniny lub tapety. Piękna jest ta różnorodność, a w niej zaklęte uproszczone wizerunki konia Romualda i muchy Marzeny.

Do tych nasyconych ilustracji mniej pasuje mi ton opowieści naszego rozżalonego rumaka, jakby trochę za bardzo wszedł w rolę ofiary użalającej się nad sobą. Mało przekonujący jest też koński język lekko stylizowany miejscami na młodzieżowy, slangowy. Wolę już mistrzostwo konwencji w postaci podwórkowej gwary bandy gołębi-kibiców walczących o swą tożsamość w sztuce Dziób w dziób, tej samej autorki.

W każdym razie, rozczarowanie Romualda jest wyraźnie słyszalne i to ono pcha go do działania, podejmowania wyzwań w zgodzie z własną naturą. Warto być sobą! Autentyczność zostaje nagrodzona. W czarodziejskiej bajce o rumaku padają na końcu upragnione słowa: „I żyli długo i szczęśliwie.” Tak przy okazji, z baśni o fajnych rumakach przychodzi mi na myśl uroczy i pomocny Konik Garbusek. A Wy znacie jeszcze jakieś bajki o nierozczarowanych rumakach?

dzika-jablon851u dzika-jablon851tdzika-jablon851w

Bajka o rozczarowanym rumaku Romualdzie
tekst: Malina Prześluga
ilustracje: Jaga Słowińska
wydawnictwo: Tashka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 38,50 zł

5 zabaw ze zwierzętami plus książki dla roczniaka / Dziecko na warsztat 3

Zwariowałam! Postanowiłam, że dokończę projekt Dziecko na warsztat z roczniakiem. Skoro już nie ma chemii z siedmiolatką, która, od kiedy jest w szkole, nie ma głowy i czasu do maminych zabaw blogowych, to może zaprosić do udziału drugą córkę i pokazać tym samym coś dla najmłodszych 🙂 Odrobina desperacji plus spora dawka improwizacji to może wcale nie takie złe połączenie. Przekonamy się. Motyw przewodni to zwierzęta.

Rybka lubi pływać

Zabawa z wodą w morski świat. Moje zaproszenie do zabawy wygląda następująco: miska w wodą, na ręczniku, figurki rybek i innych stworzeń morskich. Plus kolorowe łyżki do mieszania. To była wielka atrakcja i strzał w dziesiątkę!

dzika-jablon843a

dzika-jablon843d

dzika-jablon843b

dzika-jablon843f

dzika-jablon843c

dzika-jablon843e

dzika-jablon843g

Wyrzucanka z obrazkami

Mała jest teraz w fazie wyrzucania i wybebeszania wszystkiego z pojemników i szuflad. Wiadomo, że zabawa oparta na wyrzucaniu przedmiotów będzie cieszyć się powodzeniem. Użyłam do tego kartonowych obrazków z ilustracjami ukochanego Benjamina Chaud (tego od Babo i Pomela i wielu innych Zakamarkowych książek). W memo co prawda z córcią nie zagrałyśmy, ale wyrzucanie trwało bez końca, bo to akurat jej się nie nudzi. Za to od kilku dni obserwuję, że nie tylko wyrzuca te obrazki i chowa pod dywan, ale też bardzo skrupulatnie się przygląda zwierzątkom z wielkimi oczami grającym na różnych instrumentach. Odrobina koncentracji w wydaniu mojego młodszego dziecka-torpedy to jest coś o czym marzę każdego dnia 🙂

dzika-jablon843ww

dzika-jablon843zz

dzika-jablon843y

dzika-jablon843x

dzika-jablon843zww

Złap królika 1

Motyw wybebeszania ubrań z szuflad tak nam bliski zainspirował mnie do zabawy w poszukiwanie królika. Mały zwierzak-przytulanka ukryty wśród skarpet czeka na przytulenie!

dzika-jablon843h

dzika-jablon843i

dzika-jablon843j

dzika-jablon843k

Złap królika 2

Podobna zabawa w nieco innej wersji. Królik tym razem ląduje pod ręcznikiem i czeka na akcję. Dwa razy nie trzeba zachęcać! Mnóstwo śmiechu i zabawy 🙂

dzika-jablon843o

dzika-jablon843l

dzika-jablon843m

dzika-jablon843n

Malowanki sensoryczne niebrudzące

Zabawa plastyczna i sensoryczna w jednym tak jak lubię. Co ważne – niebrudząca! Dająca wiele doznań. Wykorzystałam do niej zaprojektowane przeze mnie karty ze zwierzętami do nauki kolorów, które stworzyłam na zajęcia z maluszkami. Bardzo fajnie się przydały, choć tak naprawdę mogą to być jakiekolwiek wizerunki zwierząt, np. obrazki wycięte z gazety.

Wkładamy każdy obrazek do woreczka strunowego (świetnie sprawdzają się małe torebki ikeowskie lub zwyczajne woreczki z allegro, byle szczelne), a do środka kapiemy trochę farb. Farba powinna być dość gęsta, aby umożliwić dziecku rozprowadzanie jej wewnątrz woreczka oraz doświadczanie konsystencji poprzez dotyk, poklepywanie, nacisk o zróżnicowanej sile, przesuwanie zawartości. Wszystko to świetne ćwiczenia dla rączek. Przy okazji pierwsza zabawa z kolorami, które mogą w postaci farby same w sobie zagościć w woreczku, bez udział zwierząt. Tutaj jednak próbowałyśmy tak przesuwać farbę, aby stopniowo zakryć zwierzaki oraz pomieszać barwy.

Jeśli zawiesicie lub przykleicie taki woreczek sensoryczny na szybie (np. drzwi balkonowych, z łatwym dostępem do szyby), będzie to dodatkową atrakcją. Światło zaczaruje kolory jeszcze piękniej!

dzika-jablon843p

dzika-jablon843r

dzika-jablon843pp

dzika-jablon843ppp

dzika-jablon843rr

dzika-jablon843rrr

dzika-jablon843s

dzika-jablon843ss

dzika-jablon843t

dzika-jablon843tt

dzika-jablon843u

Magnesowe historie

Magnesy to wdzięczna zabawka do wykorzystania w różnych wariantach i odsłonach. W zależności na co dziecko ma akurat ochotę. Już samo wyciąganie skarbów z woreczka zaciekawiło małą. Rozkładanie elementów na dywanie lub wciskanie pod dywan, oglądanie, obracanie w dłoniach, czasem próba ugryzienia, oraz rzucanie to cały zestaw czynności, w których dziecko ma szansę się ćwiczyć. Układanie piramidy zwierząt i burzenie jej poprzedziło klasyczną zabawę z magnesami na lodówce i pralce. Fajnie połączyć to z opowiadaniem historii na przykładzie bohaterów-zwierzaków.

dzika-jablon843w6

dzika-jablon843w8

dzika-jablon843w15

dzika-jablon843w9

dzika-jablon843w11

dzika-jablon843w12

dzika-jablon843w10

dzika-jablon843w13

dzika-jablon843w16

Kartonówki dla najmłodszych

A na koniec ulubione książeczki ze zwierzętami. Gąska, Koala, Myszka i inni 🙂

Tylko z Bobo się rozpędziłam do zdjęcia. Ani kartonówka, ani dla roczniaka 😉

dzika-jablon843y2

  1. Myszka / autor: Dorota Gellner / Wydawnictwo Bajka
  2. Pierwsze urodziny prosiaczka / autorka: Aleksandra Woldańska-Płocińska / Wydawnictwo Czerwony Konik
  3. Koala nie pozwala / autor: Rafał Witek / Wydawnictwo Bajka
  4. Krecik i śliwki / autorka: Małgorzata Strzałkowska / Wydawnictwo Bajka
  5. Bardzo głodna gąsienica / autor: Eric Carle / Wydawnictwo Tatarak
  6. Zwierzęta/Animals / autor: Andrzej Owsiński / Wydawnictwo Muchomor

dzika-jablon843y3

  1. Dobranoc, Gąsko! / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka
  2. Co kto lubi jeść? / opracowanie zbiorowe / Wydawnictwo Aksjomat
  3. Zwierzęta tu i tam. Książeczki kontrastowe / autorka: Zofia Małachowska / Wydawnictwo Wilga
  4. Zwierzęta/Animals/Animaux/Animales / autor: Robert Romanowicz / Wydawnictwo Tashka
  5. Czy chcesz być moim przyjacielem? / autor: Eric Carle / Wydawnictwo Tatarak
  6. Wstawaj, Gąsko! / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka

dzika-jablon843y4

  1. 1 2 3 z Gąską / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka
  2. Zwierzęta wokół nas. Książeczki kontrastowe / autorka: Zofia Małachowska / Wydawnictwo Wilga
  3. Mniam! / autor: Canizales / Wydawnictwo Tatarak
  4. Od stóp do głów / autor: Eric Carle / Wydawnictwo Tatarak
  5. Bobo. Historyjki obrazkowe dla najmłodszych dzieci / autor: Markus Osterwalder / Wydawnictwo Hokus Pokus
  6. Kolory z Gąską / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka
  7. The Velveteen Rabbit / autorka: Margery Williams

Co działo się w maju u innych uczestniczek projektu? Zajrzyjcie!

Malowane bajki i wystawa na lato

dzika-jablon841s

Wiosną obiecywałam techniki malarskie i zabawy z kolorami. No tak, mamy prawie lato, czas się wywiązać z obietnic. U nas co prawda króluje rysunek, malunki zajmują wyjątkowo mało miejsca  w życiu Milo, ale od czasu do czasu córka łapie natchnienie do malowania. Tak było i tego dnia, gdy zawładnęła nią potrzeba koloru. Teren przygotowany, farby i pędzle gotowe, można działać!

dzika-jablon841n

Zabawa, którą proponuję, jest świetna zarówno dla młodszaków, jak i starszych dzieci, bo łatwo ją dostosować do możliwości dziecka. Właściwie to taki samograj, gdzie temat jest jedynie pretekstem do dobrej, swobodnej zabawy. Robiłyśmy większość prac razem, bo od kiedy Milo poszła do szkoły, mamy mało czasu dla siebie jak dawniej, wtedy każda chwila wspólnie spędzona jest cenna.

Pejzaż ze zwierzętami z odrobiną komiksu

Zaczęłyśmy od kolorowych krajobrazów. Bajkowych, sennych, nierealnych. Można iść dowolnym tropem. U nas motywem przewodnim stały się drzewa.

Gdy pejzaże schły na parapecie, zabrałyśmy się za bohaterów. Zmieniamy technikę, np. na rysunek ołówkiem lub mazakami. Milo jest mistrzynią wymyślania, obserwowania i rysowania zwierząt, więc w tej kwestii akurat się nie wyrywałam za bardzo, zostawiając jej pole do popisu. Gotowe zwierzaki wycięłam, a Milo je nakleiła na suchych obrazkach. Zaludnianie pustej przestrzeni jest już samo w sobie jest świetną zabawą – dzieci uwielbiają komponować scenki, czując się trochę przy tym jak w teatrze.

dzika-jablon841t

Jeszcze lepsze jednak czekało nas na koniec. Rozmowa, dialogi, konwersacje. Ożywiłyśmy scenki ze zwierzętami, wkładając im w pyszczki przeróżne kwestie. Narysowałyśmy dymki komiksowe, a w nich pojawiły się zabawne dialogi. Wymyślanie tego kto co mówi dało nam mnóstwo radości!

Gdy szał twórczy i klimat zabawy już minął, gdy córka chwyciła się innego zajęcia, a matka zabrała się za sprzątanie krajobrazu po bitwie, przyszedł czas na galerię prac. Dobrze się złożyło, bo nasza zimowa-dziewczyńska wystawa wydała się już mocno przeterminowana, z przyjemnością więc zawiesiłam nowe, tym razem malarskie, prace Milo nad łóżkiem. Wyobraźnia dziecka to wciąż najbardziej magiczna i fascynująca dla mnie część procesu twórczego…

Zabawę wypróbujcie w dogodnej wolnej chwili. Niewiele trzeba, a przyniesie Wam dużo radości. Mamy pejzaże, zwierzęta i komiksy. Łączenie dwóch technik fajnie wzbogaca doznania dziecka  i jego warsztat artystyczny. Malarstwo krzyżuje się z rysunkiem i wyklejanką. Formuła jest otwarta, tak jak lubię. Można w ten sposób namalować niejedną bajkę 🙂

dzika-jablon841o

dzika-jablon841p

dzika-jablon841u

dzika-jablon841r

dzika-jablon841w