Bliskość w kontraście. Mamusie, tatusiowie i dzieci

Guido van Genechten znów zachwyca. Doświadczanie książek jego autorstwa jest jak zaglądanie w kalejdoskop. Kolorowe szkiełka o różnych kształtach za każdym najdrobniejszym ruchem układają się w niepowtarzalne konfiguracje. Wielość stylów i technik stosowanych przez autora pozwala wciąż na nowo odkrywać świat ilustracji dziecięcej.

Tym razem zaskoczyły mnie dwie kartonówki w ofercie Naszej Księgarni. Choć w monochromatycznej, a zarazem mocno kontrastowej gamie barwnej, zawężone do jednego (wielkiego) tematu, przepięknie poruszają wyobraźnię i umacniają poczucie bliskości. Mamusie z dziećmi i Tatusiowie z dziećmi to dwie, podobne, odsłony tematu rodzicielstwa. I jestem bardzo wdzięczna, że nie tylko matki występują w tej roli na pierwszym miejscu, wyniesione na piedestał, ale obecni są – radośnie i równoprawnie – ojcowie dzieci.

Jeśli pamiętasz kultowe książki Erica Carle z ilustracjami, których po pierwszym wejrzeniu już nigdy się nie zapomina, a także trylogię o małej białej rybce, także autorstwa Guido van Genechtena, to już wiesz o jaki charakterystyczny styl obrazków chodzi. Zabawy z fakturą, kształtem i techniką. Autor za pomocą kontrastu bieli i czerni otwiera drzwi do wyobraźni maluchom i starszym. Kontrastu wielkości – ładnie prowadzi opowieść o dużych i małych – fokach, jamnikach, kurach czy pająkach. Wielkim atutem jest więc wzruszająca prostota w ukazaniu bohaterów obu książeczek przez pryzmat ich relacji.

To nie wszystko. Niemowlakom kartonówki posłużą jako książeczki kontrastowe do stymulowania wykształcającego się wzroku. Przedszkolaki docenią poczucie humoru sportretowanych postaci zwierzęcych i zachęcającą formę plastyczną. A zerówkowicze i pierwszoklasiści być może dadzą się ponieść zabawom plastycznym, do jakich te obrazkowe książki inspirują. Od razu przypominają mi się nasze zabawy plastyczne z ekspresyjnym malowaniem papieru, a następnie wycinaniem sylwetek zwierzęcych. Tutaj widzę podobny potencjał – płynne przejście od książeczki do sztuki dziecka. A także obietnicę czasu bliskości. Rodzica z dzieckiem 🙂

Mamusie z dziećmi. Tatusiowie z dziećmi
autor: Guido van Genechten
ilustracje:Guido van Genechten
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
oprawa: twarda, całokartonowa
wiek: 0-6 lat
cena okładkowa: 21,90 zł / 1 szt.

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na Facebooku

Pozdrowienie dla nieśmiałych. Kto pocieszy Maciupka?

Maciupek to pozdrowienie dla nieśmiałych, co sami sobie wydają się nieważni i czasem zwyczajnie nie znajdują słów, które poprowadzą ich do ludzi. Zamieszkują oni bezpieczną strefę milczenia i licznie zasiedlają krajobrazy wyobraźni. To poetycka opowieść utkana z 1000 odcieni wrażliwości.

Jestem szczęśliwa, że trafiłam na tak delikatnie napisaną książkę. Z lekko zarysowaną, niemal senną narracją, w której tak wiele miejsca zajmuje Maciupek. Pełen niewypowiedzianych, choć ważnych słów, dobrych intencji, szczerych chęci i całkiem odważnych planów na przyszłość. Wszystkich światów, które, owinięte w nieśmiałość właściciela, nie mają szansy się ujawnić, zabłysnąć w pełnym słońcu, i odchodzą niedostrzeżone. Żyją niedocenione, w odosobnieniu, doprawione bezsilnością dławiącą w gardle, smutkiem i tęsknotą. Fakt wyruszenia w podróż to przejaw największej odwagi zalęknionego bohatera, za każdym razem jednak, gdy napotyka innego wędrowca na swojej drodze, coś go powstrzymuje przed zrobieniem pierwszego kroku i wyjścia z własnej skorupy.

Maciupek zalicza po drodze niewykorzystane szanse, stracone ważne rozmowy, które nigdy się nie odbyły, wielki potencjał spotkania z drugą istotą, który nie zakwitł jak wiosenny kwiat, ani nie przerodził się w dojrzałą przyjaźń. Tyle strat! To cena bycia niewidocznym, nie ujawniania się, nie wyrażania siebie… Cóż z tego, że bohater potrafi pocieszyć samego siebie w niewygodnych sytuacjach, skoro na każdym kroku doskwiera mu samotność. Wesoły Paszczak, Filifionki, Homki i Mimbla nie wyręczą go w przeżywaniu życia. Historia pięknie ukazuje jak iluzoryczne i ograniczające bywają oczekiwania wobec innych, podczas gdy samemu nie robi się nic, by nawiązać kontakt.

Maciupka ratuje butelka z wiadomością. Daje mu cel i pozwala mu doświadczyć sprawczości. Wówczas nawet spotkanie z Buką nie może przeszkodzić w sięgnięciu po odrobinę odwagi i wykrzesaniu niespotykanej determinacji. Finałowe spotkanie z autorką wiadomości, Drobinką, pod czerwcowym niebem, zawitała radość. I nie było już miejsca na strach.

Tove Jansson, mama Muminków, doskonale prowadzi historię do baśniowego happy endu nie tylko słowem. W magicznych ilustracjach zamyka pełnię dziecięcego spojrzenia na świat – jego ambiwalencję utkaną z irracjonalnych lęków, przedziwnych wyobrażeń, niewytłumaczalnych przekonań, przejaskrawionych faktów, najprawdziwszych uczuć i wielkiej tęsknoty. Wędrówka rozpoczyna się graficznym rysunkiem z rytmicznym lasem pni i światłami porzuconego domu. Czuć w nim cały strach przed nieznanym, który towarzyszy Maciupkowi. Szaro-czarny bohater wędruje przez świat. Spotkanie z Drobinką daje jednak nadzieję, że jego szarość się w końcu rozpłynie, by przyjąć w końcu barwy miłości.

Kto pocieszy Maciupka?
tekst i ilustracje: Tove Jansson
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
oprawa: twarda
wiek: 3+
cena okładkowa: 29,90 zł

Znasz tę książkę? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na Facebooku 🙂

Dziecięce oblicza przyjaźni

Uwielbiam książki dla dzieci o przyjaźni. Każda jest jak odbicie w innym zwierciadle. I z tych dziesiątek odbić tworzy się niesamowity, wibrujący tysiącem emocji portret, z blaskiem tęczy odbitym w odłamku szkiełka, ale też z ciemną rysą czy niepokojącym pęknięciem. Portret ten jest przestrzenny i mieści zarówno szczęśliwe, pełne światła zdarzenia z życia dziecka, jak i jego smutki, ból, lęk i cierpienie. Jest naturalny i prawdziwy, dokładnie taki jaki jest świat dziecka.

Dziś (po dłuugiej przerwie) mam dla Was zestawienie książek o przyjaźni, o których niełatwo zapomnieć. W tej kolekcji znajdziecie opowieści na jasne dni, do dzielenia się radością, ale też na ciężkie chwile, w tematach trudnych, które niekiedy nie są mile widziane, bo zwyczajnie ciężko je udźwignąć. Sięgajcie po historie dzieci przedstawione w książkach z różnych zakątków, by ukazać własnemu dziecku różnorodność losów, ale przede wszystkim by opowiedzieć mu o fascynujących obliczach przyjaźni.

Wiktorio, I love you, Maja Hjertzell, wydawnictwo Zakamarki

Opowieść jak pozytywka zamknięta w magicznym pudełeczku. Pewnego dnia ginie kot Gwoździk i na miejsce ukochanego zwierzaka, który jest poszukiwany niemal do ostatnich stron książki, pojawia się tajemnicza i odważna Wiktoria, kierowniczka mobilnej biblioteki. Przyjeżdża własnym autobusem w tumanach kurzu i wprowadza się do pobliskiego domu z ogródkiem. Dla dziewięcioletniej Linn, narratorki, to początek wielkiej zmiany. Początek fascynującej znajomości, która w ciągu czternastu rozdziałów przeradza się w przyjaźń.

Przyjaźń w Wiktorio, I love you rozkwita jak wiosenny ogród. Ma wiele odcieni. Najbardziej znaczące wydają się te poruszenia otwartości, nieśmiałe oznaki zaufania i gotowość do tworzenia relacji w przypadku nowych znajomości Linn z Wiktorią czy Linn z Simonem, jej rówieśnikiem. Obie relacje mają duży potencjał, są intensywne i ważne na tle trudnych, nierokujących relacji z dorosłymi – matką bohaterki, jej ojcem (który z nimi nie mieszka) czy sfrustrowaną sąsiadką.

Świat dorosłych jest po drugiej stronie przepaści, a próby budowania więzi nie przynoszą satysfakcji. Dopiero przyjaźń z dziewczyną z książkobusu staje się istotna dla wciąż tworzącej się osobowości Linn – jest niczym pomost prowadzący dziecko ku zastanemu, skomplikowanemu światu dorosłych. Podobnie działa w powieści znajomość z Simonem, oparta na szczerości i akceptacji, działa jak odtrutka na nieudane relacje Linn z rówieśnikami w szkole. Pięknie i lekko jest utkana pajęczyna więzi, raz zamrożonych, a innym razem znów tętniących rumieńcem na policzkach. Wiktoria trochę miesza w życiu bohaterki, co – paradoksalnie – dobrze wpływa na relację dziewczynki z matką. Sąsiadka przechodzi przemianę, kot się odnajduje, atmosfera się oczyszcza. Zanim Wiktoria odjedzie w świetle zachodzącego słońca, życie Linn naprawdę stanie się lepsze!

Wiktorio, I love you
autor: Maja Hjertzell
ilustracje: Anna Nilsson
Wydawnictwo Zakamarki
oprawa: twarda (płócienny grzbiet)
wiek: 6+
cena okładkowa: 34,90 zł

Morze ciche, Jeroen Van Haele, Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Niezwykła opowieść chłopca o imieniu Emilio opowiedziana szeptem pośród szumu fal. Zaproszeni przez narratora do jego zamkniętego świata, doświadczamy nie tylko ciszy głuchego bohatera, ale też jego cierpienia spowodowanego odrzuceniem i niezrozumieniem. Gdy na świat przychodzi siostra Emilio, a dorośli oddychają z ulgą, że niczego jej nie brakuje, samotność daje chłopcu znać o sobie jeszcze mocniej. Gdy zaś z dnia na dzień znika ojciec chłopca, który potrafi jedynie się z niego wyśmiewać, Emilio obdarza uczuciem jedynego mężczyznę zdolnego do budowania głębokiej więzi opartej na szacunku wobec inności naszego bohatera. Javier, właściciel sklepu spożywczego i przyjaciel domu, wnosi do rodziny spokój, odpowiedzialność, opiekę i ciepło. Emilio zaczyna w końcu czuć się bezpiecznie. 

W sklepie pachnącym herbatą, cynamonem, owocami i proszkiem do prania, Emilio otrzymuje od Javiera nie tylko słodycze, ale przede wszystkim uwagę, zrozumienie, życzliwość i wsparcie. Przepiękne i wzruszające są fragmenty książki, gdy Javier próbuje wyjaśnić chłopcu czym jest szum morza. Ich wspólne spacery z morzem w tle są wyjątkowo sensualnym doświadczeniem – spokojne, wzburzone, z tysiącem kropli w powietrzu, z wilgocią odczuwalną na skórze i słonym zapachem wody morze chlupocze u ich stóp i powraca falami. Splata ich losy, staje się ich kodem bliskości, wydobywa na powierzchnię pragnienia chłopca. Emilio jeszcze nie wie, że straci przyjaciela.

Ta poetycka opowieść, pomimo ciężkich akcentów, ma w sobie dużo światła i nadziei. Po śmierci Javiera smutek miesza się w Emilio ze złością z powodu zniknięcia przyjaciela. Nadal z nim rozmawia, bo ma poczucie, że Javier żyje w jego sercu i pamięci. Przyjaciel, choć rozumiał chłopca bez słów, chciał, by Emilio mówił. Niezwykłym testamentem Javiera okazuje się właśnie iskra inspiracji! Emilio pokonuje wewnętrzny opór i podejmuje trud nauki mowy. Niemożliwe staje się możliwe.

Morze ciche
autor: Jeroen Van Haele
ilustracje: Sabien Clement
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
oprawa: twarda
wiek: 6-14 lat
cena okładkowa: 19,90 zł

Wyznania zmyślonego przyjaciela, Michelle Cuevas, Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Przyjaźń niemożliwa? Utopia bliskości i porozumienia? Wszystko może się zdarzyć, jeśli ma się zmyślonego przyjaciela. Gdy się jednak bliżej przyjrzeć, okazuje się, że Jacques – zmyślony towarzysz Fleur, jeszcze nie zdaje sobie sprawy ze swojej tożsamości. Zaczyna jednak coś podejrzewać… Jest chłopcem na niby! To straszne odkrycie staje się początkiem zabawnej, a momentami poruszającej, podróży Jacques’a ku odkryciu kim naprawdę jest.

W tej magicznej i surrealistycznej historii zmyślony Jacques Papier spotyka mnóstwo niesamowitych postaci – dzieciaki, w których przyjaciół się wcielał oraz inne zmyślaki napotkane na drodze do samopoznania: Kowbojkę na Rolkach, Śmierdzącą Skarpetkę, Pana Żałosnego. Z czasem dowiaduje się jak może wyrwać się na wolność, bo na tym najbardziej mu zależy. Dziecko musi uwolnić swojego zmyślaka, czyli się z nim pożegnać, a tym samym wysłać go w wielką ciemność. Po czasie oczekiwania na kolejne wcielenie, przyjaciel na niby reinkarnuje się i pojawia w wyobraźni innego dziecka. Jacques, zawiedziony pomyłką, składa odpowiedni formularz w Biurze Przeniesień.

Sięgnijcie po książkę, by dowiedzieć się w jaki sposób historia zatoczyła koło i jakie odkrycia w kwestii przyjaźni oraz własnej tożsamości okazały się najważniejsze dla zmyślonego bohatera, który tak bardzo chciał być widzialny i prawdziwy…

Wyznania zmyślonego przyjaciela
tekst i ilustracje: Michelle Cuevas
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: broszurowa
wiek: 7+
cena okładkowa: 24,90 zł

Moje szczęśliwe życie, Rose Lagercratz, Wydawnictwo Zakamarki

Dunia przyjaźni się z Fridą. Jedna z przygód z serii to historia dziewczyńskiej przyjaźni od pierwszej szkolnej ławki i huśtawki aż po wyjazd jednej z bohaterek do innego miasta. Rozczarowanie i żal a z drugiej strony – banał. Kto z nas nie przeżył takiej historii! Dunia i Frida. Dzieli je teraz tysiące lasów i pół, i łąk, i jezior…

Uczucia dziecka zmieniają się jak w kalejdoskopie. Przypływy i odpływy. Dunia szczęśliwa i Dunia nieszczęśliwa. Jak poradzić sobie z taką burzą? Przypomnieć wszystkie piękne chwile i powiedzieć sobie przed snem: „Byłam szczęśliwa wiele razy w życiu”.

Wątek do bólu szkolny i uniwersalny, ale opowieść cudownie autentyczna i pociągająca. Taka, którą się pamięta aż po gęsią skórkę na rękach. Niezwykle żywa dzięki ilustracjom Evy Eriksson, w których artystka z niespotykaną lekkością ukazuje wahanie i strach w pierwszym dniu szkoły, osobiste przestrzenie dziecięcej samotności, nieśmiałość, niechęć, niepewne spojrzenia, zaciekawienie, w końcu szczęście.

Moje szczęśliwe życie
tekst: Rose Lagercratz
ilustracje: Eva Eriksson
Wydawnictwo: Zakamarki
oprawa: twarda
wiek: 6+
cena okładkowa: 24,90 zł

Dzień czekolady, Anna Onichimowska, Wydawnictwo Literatura

Monika przyjaźni się z Dawidem. A potem, to znaczy kiedyś, biorą ślub. Zanim jednak wkroczą w dorosłość, każdy ich wspólny dzień naznaczony będzie magią dzieciństwa. Tę magię podbija jeszcze fakt, że książkę zilustrowała niesamowita Emilia Dziubak. Przyjaźń w wydaniu tej ilustratorki to przede wszystkim świat przyrody, sny o pływaniu, skrycie planowana podróż, wędrówki w letnich i zimowych pejzażach. Piękne, łagodne portrety dzieci – Moniki tańczącej w spódniczce z kolorowych pasków i Dawida zmieniającego się pewnej nocy w kota.

Dzień czekolady. Dzień tańca. Dzień ucieczki. Dzień niespodzianki. Dzień śniegu… Wędrujemy w niepozornej codzienności krok za krokiem, przez dni nanizane równo jak paciorki w naszyjniku. Czasem tylko jakiś nagły przebłysk, niedopowiedziane słowo, chęć podzielenia się czymś ważnym z drugą osobą, zwracają uwagę na ukryte głęboko dziecięce dramaty i lęki. Dzień za dniem rozkwita przyjaźń między chłopcem i dziewczynką, a rzeczywistość stopniowo daje się oswoić i pogłaskać. Do tego stopnia, że w końcu starcza odwagi, aby odszukać Pożeracza Poniedziałków, a nawet odbyć podróż w czasie. Wszystko po to, by zatrzymać dziewczynkę. Dzięki niej każdy dzień jest ważny.

Dzień czekolady
tekst: Anna Onichimowska
ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo: Literatura
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa: 24,90 zł

Kto obroni Alberta?, Gunilla Bergström, Wydawnictwo Zakamarki

Albert przyjaźni się z Molganem. I z Wiktorem. Wiele jest pożytku z niewidzialnego przyjaciela. Jeszcze więcej jednak z prawdziwego, który chadza tymi samymi co chłopiec ścieżkami. Ten pierwszy co prawda nie obraża się, robi dokładnie to czego chce Albert, przychodzi zawsze w czas smutku i samotności. Na nieszczęście, nie istnieje naprawdę, a każda scena z Molganem niosącym pomoc rozgrywa się jedynie w wyobraźni bohatera.

Rzeczywistość jednak przegania fantazję. Molgan znika, gdy w życiu chłopca pojawia się Wiktor. Pierwszy odruch, żeby sprawdzić kto tak głośno płacze, to iskierka, która uruchamia moc prawdziwej chłopięcej przyjaźni. Odwaga zastępuje nieśmiałość. Dzieją się niesamowite rzeczy!

Nie zawsze jednak jest różowo. Albert poznaje różnice zdań, bójki, brak życzliwości i kłótnie. Molgan nie wraca do Alberta, bo nie ma już po co – to rzeczywisty, a nie wyimaginowany przyjaciel, wyzwala w Albercie mocne strony. Odwagę do mierzenia się ze światem.

Kto obroni Alberta?
tekst i ilustracje: Gunilla Bergström
Wydawnictwo Zakamarki
oprawa: twarda
wiek: 3+
cena okładkowa: 24,90 zł

Znasz te książki? Zaciekawiła Cię recenzja?
Napisz w komentarzu. Ślad Twojej obecności to szansa na inspirującą wymianę!
Wpadnij z wizytą do Dzikiej Jabłoni na Facebooku 🙂

Mała biała rybka

dzika-jablon869f

Wasze maluchy zapoznały się już z Małą Białą Rybką? Moja młodsza córka przybiła z nią piątkę i chyba wiem dlaczego.

Na serię o ciekawej wrażeń rybce z Wydawnictwa Mamania składają się trzy książki: Mała biała rybka, Mała biała rybka ma wielu przyjaciół oraz Mała biała rybka ma urodziny. Krótkie i pełne uroku opowieści z głębin zachęcają, aby trzymać się blisko z sympatyczną bohaterką i razem z nią oswajać świat. Ten jest bogaty i różnorodny – brudna i czysta rozgwiazda, długi i krótki wąż morski, gruba i chuda ośmiornica, mały i duży jeżowiec. Ta wyliczanka to w rzeczywistości lista gości przybywających na przyjęcie. W tak pięknie zawoalowany sposób czytelnikowi przedstawia się przeciwieństwa. Wielki błękit jest pełen urodzinowych gości i tętniący spotkaniami z przyjaciółmi. W tej przygodzie dziecko poznaje znane, fajne zabawy. Bohaterowie bawią się w berka, w chowanego i w ciuchcię, tańczą czaczę, puszczają bańki. Mała biała rybka ma wiele powodów do radości!

dzika-jablon870j dzika-jablon870l

Tekstu w tych trzech książkach Guido van Genechtena jest mało, bo historia jest w zasadzie opowiedziana w obrazkach. Z małą białą rybką warto poćwiczyć. Na przykład kolory, szukając jej zgubionej mamy. Niech młoda nie płacze w podwodnym świecie, tylko rozejrzy się wokół i zacznie pytać! Czerwony krab, żółty ślimak i zielony żółw nie znają odpowiedzi. Inne kolorowe mamy nie przyznają się do rybki, tylko wielka tęczowa ryba pasuje do niej jak ulał. Mamy więc kolorowy happy end. Ta seria to oda do radości życia. Najmłodsze maluchy będą w siódmym morskim niebie!

dzika-jablon870m dzika-jablon870mn dzika-jablon870n dzika-jablon870o dzika-jablon870p dzika-jablon870pr dzika-jablon870s

Mała biała rybka
Mała biała rybka ma urodziny
Mała biała rybka ma wielu przyjaciół
tekst i ilustracje: Guido van Genechten
Wydawnictwo Mamania
oprawa: twarda
wiek: 1+
cena okladkowa: 19,90 zł

Pucio i mowa od słowa do słowa

dzika-jablon855a

Pucio uczy się mówić. Możemy go wspomóc w tej fascynującej przygodzie ? Owszem, używajmy wyrazów dźwiękonaśladowczych upraszczających komunikację z małym dzieckiem, opowiadajmy życie zawarte w zwyczajnych scenkach z członkami rodziny w rolach głównych. Tłumaczmy, twórzmy historyjki z codzienności, uczmy poprzez dźwięki o świecie ludzi oraz zwierząt, bawmy się z naszym Puciem w naśladowanie czynności, pokazujmy mu piękne ilustracje Joanny Kłos i zachęcajmy do nazywania tego co na nich widzi. Przede wszystkim spędzajmy czas z dzieckiem, bądźmy z nim, komunikujmy się.

Co daje ta książka? Wsparcie oraz inspirację. Wiedzę o możliwościach rozwojowych dziecka w zakresie nauki mowy i rozumienia słów. Czujność na wypadek kłopotów z opóźnionym rozwojem mowy i trudności z artykulacją, aby mieć czas reagować w odpowiednim momencie i zgłosić się do specjalisty po pomoc. Jestem wdzięczna Naszej Księgarni za tak mądrą i potrzebną pozycję 🙂

dzika-jablon855b

Pucia poznajemy w gronie rodziny – mamy, taty, rodzeństwa i dziadków. Zanurzony w zabawie i zwykłej, a jednak fascynującej codzienności, maluch Pucio zaczyna przygodę z mową od wyrazów dźwiękonaśladowczych i samogłosek. Przy stole (am, mniam i chrup chrup), w pokoju z płaczącym bobasem (łe, aaa, cmok, ciii), na ulicy (io io, wrrr, pi bi, dzyń dzyń), w lesie, na wsi, w wodzie… czy rozbujała się już Wasza wyobraźnia? Tyle dźwięków dokoła! Jak różnorodnie i na bogato można bawić się z dzieckiem, sięgając po ku ku, stuk stuk, chlap chlap, kic kic, bzzz, uhu, la la la… i wiele innych dźwięków! Wspaniały potencjał. Jako mama dziewczynki, która szykuje się powoli do rozgadania, uświadamiam sobie jak wiele podobnych tropów wykorzystuję na co dzień. Nie to, że gadam do niej w sposób infantylny czy seplenię z zachwytu, ale wykorzystuję wyrazy dźwiękonaśladowcze dla uproszczenia naszych rozmów na równi z tłumaczeniem różnych aspektów naszego życia. Dużo jej opowiadam, zwracam się do niej i pokazuję. Przy pierwszej córce to połączenie się sprawdziło, to drugiej, mam nadzieję, też nie zaszkodzi 😉

dzika-jablon855c dzika-jablon855d

Powtórzę to o czym już wspomniałam na początku. To mądra i potrzebna książka. Jest też po prostu piękna! Ilustracje Joanny Kłos po raz pierwszy widziałam w elementarzu dla dyslektyków, gdzie wyciszone, stonowane, doskonale wspierały koncentrację uczącego się dziecka. W przygodach Pucia są o wiele bardziej kolorowe, wypełniają niemal całe strony, opowiadają historyjki, uczą i bawią. Dół każdej strony zagospodarowany jest na potrzeby czytelnego zestawienia wyizolowanych z dużego obrazka słów-dźwięków, takiego mini-podsumowania. Bardzo dobry pomysł i wygodne rozwiązanie. Na końcu książki zamieszczona jest tablica zbierająca w jednym miejscu wszystkie dźwięki do powtarzania. Bardzo polubiłam tę ilustratorkę za wielkie wyczucie i dobry przykład adekwatnego połączenia wyobraźni rysunkowej z celem jaki ma spełniać książka taka jak ta. Jej ilustracje są bardzo sympatyczne i emanują żartobliwym klimatem oraz lekkością.

Autorką koncepcji i przyjaznych, prostych tekstów, a także całej serii, jest dr Marta Galewska-Kustra, logopeda i pedagog dziecięcy oraz pedagog twórczości, na co dzień adiunkt na APS im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Cenne są jej wskazówki dotyczące użytkowania książki i dobre rady dla rodziców.

Pucio uczy się mówić. Zabawy dźwiękonaśladowcze dla najmłodszych jest czwartą pozycją z bardzo wspierającej serii Uczę się: mówić, wymawiać, opowiadać. Poprzednie książki to: Wierszyki ćwiczące języki, Z muchą na luzie ćwiczymy buzie i Zeszytowy trening mowy.

Coś czuję, że już niedługo Pucio będzie fajnym kumplem naszej małej Inki 🙂

dzika-jablon855e dzika-jablon855g dzika-jablon855h

Pucio uczy się mówić. Zabawy dźwiękonaśladowcze dla najmłodszych
tekst: Marta Galewska-Kustra
ilustracje: Joanna Kłos
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: twarda
wiek: 12m+
cena okładkowa: 39,90 zł

Pierwsze encyklopedie obrazkowe dla dzieci

dzika-jablon853i

Do naszego domu zawitały niemal w tym samym czasie dwie encyklopedie obrazkowe, które mają ambicję opowiedzieć najmłodszym świat w obrazkach. Nadchodzi czas, że zaczynamy szukać takich książek dla maluchów, bo powoli oswajają się już ze szczegółami, szykują do nadzwyczajnych zadań detektywistycznych, do wytężania i wlepiania wzroku, wędrowania wszędobylskim palcem po labiryntach barwnych plam i kresek.

Roczniaki łatwo wciągają się w obrazkowe historyjki o tym co nas otacza i przewracają kartonowe kartki z zaokrąglonymi rogami, czasem jednak nie mogąc się powstrzymać, zagryzają ciekawość książką, aż im ten smak papieru zostaje w ustach… Takie maluchy to już będą zakochane w książkach na dłużej. Będą chwytać encyklopedie i słowniki spontanicznie i z wielką ochotą powracać do uporządkowanych mini-światów w pigułce. Przyjrzyjmy się więc dwóm encyklopediom, nowościom na rynku wydawniczym.

dzika-jablon853r2dzika-jablon853y4

Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa wydana przez Naszą Księgarnię ukazuje świat od jednostki i jej części ciała oraz ubrań, poprzez rodzinę, pokój i dom, aż po zataczające coraz szersze kręgi świat. Odwiedzamy zatem plac zabaw, wieś, miasto i przedszkole. Poznajemy liczby, kształty, kolory, pory roku, pogodę. Przyglądamy się jedzeniu, dzikim zwierzętom i podróży. Na czternastu kolorowych rozkładówkach pokazujemy dziecku świat i opowiadamy o nim, zachęcając do szukania postaci czy przedmiotów, dając dziecku przestrzeń na własne odkrycia.

dzika-jablon853rdzika-jablon853m2

Encyklopedia bez wątpienia skierowana jest do najmłodszych odkrywców. Czy jednak w gęstych, jaskrawych i miejscami chaotycznych ilustracjach Jana Kallwejta będzie im łatwo podjąć wyzwanie bez zniechęcania się? Trudno skupić się na poszczególnych elementach, gdy krzyczy kolorem zarówno tło, jak i wypełniające je przedmioty. Pomijając już lekko infantylizujący styl obrazków, który może utrudniać dziecku proces rozpoznawania rzeczywistości, razi mnie trochę konwencja portretowania postaci z nienaturalnie wielkimi, wytrzeszczonymi oczami. Moja córka, która spędziła wiele godzin na rysowaniu twarzy, ćwiczeniu oczu, nosów, wypracowywaniu własnego stylu, tworząc swoje rysunki, komiksy i książki, nazwała tę książkę Encyklopedią przestraszonych. I coś w tym jest – twarze bohaterów powodują we mnie lekki zgrzyt i niepokój 😉 Fajnym uzupełnieniem obrazków byłyby podpisy. Młodszej córce jednak, póki co, nic nie przeszkadza. Brawurowo i niezmordowanie ćwiczy się w przewracaniu kartek. Kto wie, może za chwilę zacznie podążać za małym, zabawnym króliczkiem, który z okładki zachęca, aby go śledzić na kartach książki 🙂

dzika-jablon853n2dzika-jablon853p2dzika-jablon853odzika-jablony2dzika-jablon853sdzika-jablon853y3dzika-jablon853oodzika-jablon853m

W domu, w dziczy, na ulicy. Rozbrykany słownik obrazkowy jest nieco mniejszą, ale za to grubszą kartonówką wydaną w formacie kwadratowym przez Dwie Siostry, także pretendującą do opisania i uporządkowania świata według czytelnych kategorii. Książka tryska humorem ilustracji wybitnej ilustratorki holenderskiej Fiep Westendorp i zachęca do poznawania świata, znaczenia słów, przygód oraz zabawy.

dzika-jablon853ldzika-jablon853mmdzika-jablon853k

Podróż rozpoczynamy w sercu miasta, od sklepu i ogródka kawiarnianego. Przemierzamy ulice, oglądamy pojazdy, zwierzęta w zoo, park, cyrk, zaglądamy do wnętrz domów, buszujemy w kuchni i salonie, myjemy zęby przed pójściem spać. Bawimy się w ogrodzie, w szkole, muzykujemy, uprawiamy sporty, przemierzamy dzicz, wiejskie gospodarstwo, las, a na koniec wyjeżdżamy na wakacje, aby cieszyć się latem i świętować. Podział jest czytelny, obrazki opatrzone są podpisami, rysunkowy świat wciąga, pełno w nim życia, powietrza, śmiechu dzieci.

dzika-jablon853ssdzika-jablon853tdzika-jablon853u

Podoba mi się atmosfera książki i jakość ilustracji. Jest tu bardzo dzieciakowo, bo głównymi bohaterami są w większości dzieci. Z zadartymi noskami, zatopione w czynnościach, którym oddają się z pasją. Czasami nieznośne, czasem rozbawione, ale niezmiennie urocze i budzące pozytywne uczucia. Dwójki, trójki, a nawet całe bandy dzieciaków przedstawione są z sympatią i humorem. Przypominają łobuziaków z Bullerbyn albo nieprzewidywalnych koleżków Mikołajka. Mają w sobie lekkość Fistaszków oraz styl retro rodem ze starych kieszonkowych serii rozmówek językowych. Obrazki nie są tylko i wyłącznie wizerunkami, bo łączą się niekiedy w historyjki i mini-narracje, zatrzymując małego odbiorcę na dłużej w miejscach, gdzie dzieje się akcja. Duża doza realizmu nie przeszkadza absolutnie w podkreślaniu magii świata i dzieciństwa. Ilustracje, choć kolorowe i szczegółowe, nie są przytłaczające, a białe tło kartki pomaga się skupić. Uwaga, to jest bardzo rozbrykana książka – w najlepszym tego słowa znaczeniu!

dzika-jablon853uudzika-jablon853wdzika-jablon853xdzika-jablon853ydzika-jablon853yydzika-jablon853yyy

W domu, w dziczy, na ulicy. Rozbrykany słownik obrazkowy
ilustracje: Fiep Westendorp
wydawnictwo: Dwie Siostry
oprawa: kartonowa
wiek: 1+
cena okładkowa: 39,90 zł

Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa
ilustracje: Jan Kallwejt
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
oprawa: kartonowa
wiek: 0-6
cena okładkowa: 39,90 zł

Językowy lot i pochwała wspólnoty

dzika-jablon848a

Gdy ze słonecznej paczki z nowościami TASHKI wysypały się książki, nie wiedziałam od której zacząć. Nie znałam do tej pory tego wydawnictwa, więc miałam ochotę na wszystkie. Każda w innej odsłonie, formacie, kolorze, dla odbiorców zróżnicowanych wiekowo, z charakterystyczną kreską Roberta Romanowicza i pismem naśladującym dziecięce, jedne wielkie, inne całkiem malutkie… Czułam, że każda z nas – mama i dwie córki w bardzo różnym wieku – znajdzie w tym zestawie coś dla siebie. Wspólnym mianownikiem dwóch brawurowo napisanych i zilustrowanych książek stał się dla mnie język i pochwała wspólnoty. Zacznę więc od fantastycznie strawestowanej baśni, Niebieskiej Kapturki, oraz sztuki Dziób w dziób autorstwa Maliny Prześlugi.

tashka

Niebieska Kapturka

Zacne trio – Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki i Łukasz Mazur – wzięło na warsztat klasyczną baśń o Czerwonym Kapturku, aby stworzyć zabawną książkę obrazkową, z wyrazistą bohaterką, której wygląd i rymy na długo zapisują się w pamięci. Piotr Nowacki, twórca wizerunku Kapturki i rysunków w książce, jeden z bardziej wyrazistych komiksiarzy w Polsce, autor m.in. serii o przygodach Misia Zbysia, wspomniał, że wszystko się zaczęło od niezobowiązującego szkicu, który dał życie całej historii. To już nie baśń, bo opowieść zyskuje autonomię zarówno w przekazie, jak i w warstwie wizualnej. Widzimy znane postacie w niecodziennych sytuacjach, do których nie przywykliśmy, mając w głowie utarte wątki z Czerwonego Kapturka. Główna postać w niebieskim kombinezonie z kapturem budzi sympatię, czy to pisząc teksty, czy też kumając się z Wilkiem. Nie sprawia wrażenia zagubionej, wręcz przeciwnie – to rezolutna dziewczyna o sprecyzowanych zainteresowaniach, która rozsyła pozytywne wibracje. Taki też jest przekaz całej książki – warto podążać własną ścieżką, realizować marzenia i być szczęśliwym.

Łukasz Mazur, odpowiedzialny za kolor, wykonał świetną robotę. Pełno smaczków, zróżnicowanych faktur i kontrastowych zestawień kolorystycznych sprawia, że świeże i soczyste ilustracje świetnie się zestrajają z wartką akcją. Prostota niemal zgeometryzowanych postaci dobitnie wydobywa ich charakter. Hipnotyzujące, ceglasto-czerwone, zrastrowane pejzaże to fantastyczna scenografia dzielnicy, w której Kapturka spotyka Wilka, Wilk zmierza do Babci, a Leśniczy pilnuje porządku, chociaż tak naprawdę uwielbia stepować.

Dynamikę wędrówki od sceny do sceny podkreśla szczególnie dynamiczny język. I tu ukłon w stronę Bartosza Sztybora, który zdecydował się nadać wypowiedziom bohaterów tony i rytmy wywiedzione z młodzieżowego slangu. Momentami nieźle zaszyfrowany hip-hopowy trans można na szczęście odkodować dzięki słowniczkowi na końcu książki, w którym egzotyczne słowa i zwroty zostały przełożone na nasze. Zarówno dziecko, jak i dorosły rozkmini co trzeba, a przy tym będą mieć mnóstwo zabawy. Podczas lektury uśmiech nie schodził nam z twarzy… To jak, macie zajawkę na Niebieską Kapturkę?

dzika-jablon848b

dzika-jablon848c

dzika-jablon848d

dzika-jablon848e

dzika-jablon848f

Dziób w dziób

Poręczna książka w czarnych okładkach z zaokrąglonymi rogami, przypominająca nieco notes do rysowania, to w dużej mierze Szkicownik Scenografa, ale przede wszystkim sztuka teatralna z akcją rozpisaną na role. Najnowszy dramat dla dzieci Dziób w dziób autorstwa Maliny Prześlugi ma szansę stać się początkiem fascynującej znajomości z teatrem dla tych dzieci, które jeszcze na tę ścieżkę nie wkroczyły. Oswaja bowiem nie tylko z typowym dla dramatu zapisem treści – podziałem na role, lecz także z pracą scenografa dzięki zawartym na końcu książki szkicom bohaterów sztuki oraz detalom scenograficznym stworzonym pod kątem przedstawienia. Całość dopełniają zdjęcia z pierwszych prób czytania tekstu z reżyserem Ireneuszem Maciejewskim. Spektakl wyreżyserowany przez niego na podstawie sztuki Prześlugi miał premierę w kwietniu tego roku w Teatrze Animacji w Poznaniu. Wszystko wskazuje więc na to, że ta książka to przy okazji skarbnica wiedzy i inspiracji scenicznych. Moja córka, która w tym roku grała swoje pierwsze przedstawienie, współtworząc do niego scenografię i jeżdżąc na próby do prawdziwego teatru, była tym odkryciem zaintrygowana!

dzika-jablon848g

dzika-jablon848h

Jest banda. Podwórkowa banda gołębi, która pragnie pomścić ziomka Janusza, pożartego przez kota. Grupa jest zwarta, waleczna i honorowa. Ptaki wznoszą bojowe okrzyki niczym wierni kibice na chwałę ukochanej drużyny, puszą się i knują. W środku intrygi na terenie podwórka pojawia się wróbel Przemek, singiel bez stada. Mimo że nic na to nie wskazuje, empatyczny, choć nieco zalękniony na pierwszy rzut oka, Przemek przejmuje stery i dochodzi prawdy, odbudowując przy tym poczucie więzi i wspólnoty. Pozytywny przekaz to zachęta do jednoczenia sił i podejmowania wspólnych wysiłków, bo idąc przez życie ramię w ramię z kimś, kto nas rozumie, ma się większą moc. Pochwała inności, przyjaźni, życia we wspólnocie zapisana jest w przezabawnej historii, której największą siłą jest język.

Bohaterowie – Mariola, Heniek, Zbigniew, Stefan, Przemek, Dolores i Janusz – to mistrzowie ciętej riposty. Autorka sztuki wyposażyła swych bohaterów w lekki i żywy język – skandowanie, przyśpiewki, filozoficzne stwierdzenia, obraźliwe hasła na murze, złośliwe odzywki przeplatają się z autentyzmem i wrażliwością samotnego wróbla Przemka. Bardzo dobrze się czyta poszczególne kwestie oznaczone kolorowymi ikonkami główek na papierze udającym stary i podniszczony. Duży plus za spójność wizji Roberta Romanowicza i wyobraźnię językową dramatopisarki.

Malina Prześluga jest intrygującą pisarką i autorką wielu książek, w tym Ziuzi nagrodzonej tytułem Książki Roku 2103 Polskiej Sekcji IBBY. Laureatka konkursów, nagród i wyróżnień, wystawia swoje dramaty w teatrach całej Polski. Wymyśla nietuzinkowych bohaterów. Ma niezłe ucho do giętkiej mowy i żywego języka. Przygląda się z bliska indywidualistom i relacjom w grupie. Chyba warto mieć na nią oko.

dzika-jablon848i

dzika-jablon848j

dzika-jablon848jj

Niebieska Kapturka
Sztybor Nowacki Mazur
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek 5+
cena okładkowa: 29,90 zł

Dziób w dziób
tekst: Malina Prześluga
ilustracje: Robert Romanowicz
Wydawnictwo Tashka
oprawa: twarda
wiek 5+
cena okładkowa: 36 zł

Dunia. Nie tylko dla dziewczyn

dzika-jablon841i

Jak ja lubię książki o Duni! Choć nic nie zapowiadało mojego zainteresowania losami tej dziewczynki ani nie wróżyło mojej słabości do miękkich ilustracji Evy Eriksson, to i tak przepadłam. Stało się. Na pozór skromne i nie od razu wpadające w oko cztery książki z serii o Duni skradły me serce, gdy najpierw podążyłam za charakterystyczną kreską rysunków, a potem dałam się uwieść przygodom pewnej pierwszoklasistki. Napotkałam świat dziecka w wielu odsłonach. Jest tu o uczuciach z dziecięcej perspektywy. Jest o przyjaźni, szkole, wakacjach, kolegach i koleżankach. O wrażliwości, o relacjach i porozumiewaniu się. Dużo dobrego czeka na młodego czytelnika tych pięknych i pożytecznych książek. Dunia. Nie tylko dla dziewczyn!

dzika-jablon841k

Wydawnictwo Zakamarki podarowało nam już cztery tomy przygód Duni. Moje szczęśliwe życie, Życie według Duni, Moje serce skacze z radości i Kiedy ostatnio byłam szczęśliwa szczególnie docenią początkujący czytelnicy ze względu na jasną, przejrzystą formę i dużą czcionkę. Pierwszy tom ukazuje Dunię w momencie rozpoczęcia nauki w pierwszej klasie, niepewną i przestraszoną tak wielką i poważną zmianą. Wszystko nabiera barw, gdy dziewczynka zaprzyjaźnia się z Fridą. Tom drugi przywołuje czas wakacji spędzanych z najlepszą przyjaciółką. Część trzecia opisuje niezbyt miłe przygody w szkole, których zły czar pryska, gdy tylko Frida staje w drzwiach klasy. W czwartej zaś Duni udaje się skończyć pisać własną książkę; przeżywa jednak ciężkie chwile związane z wypadkiem taty. Nieskomplikowany język pozwala małemu czytelnikowi zrozumieć napotkane przez bohaterkę trudności, oswoić i przyjąć pojawiające się emocje, a także docenić wszystkie niesamowite chwile radości i szczęścia.

dzika-jablon841a

Szkolne przyjaźnie to temat rzeka. Czy te dawne, gdy my rodzice, byliśmy w wieku naszych dzieci, czy te właśnie przeżywane przez współczesne pokolenie najmłodszych. Te wszystkie dziewczyńskie i chłopackie sprawy oraz znajomości od pierwszej szkolnej ławki i huśtawki… Emocjonalne gesty, śmiertelnie poważne kłótnie, spektakularne zgody, a czasem też melodramatyczne rozstania czy pożegnania. Kto z nas nie przeżył takiej historii!

Wątek do bólu szkolny i uniwersalny, ale opowieść cudownie autentyczna i pociągająca. Taka, którą się pamięta aż po gęsią skórkę na rękach. Niezwykle żywa dzięki ilustracjom mistrzyni ukazywania emocji Evy Eriksson, w których artystka z niespotykaną lekkością przedstawia wahanie i strach w pierwszym dniu szkoły, osobiste przestrzenie dziecięcej samotności, nieśmiałość, niechęć, niepewne spojrzenia, zaciekawienie, w końcu szczęście. Ze względu na te rzeczywiste, emanujące ciepłem rysunki, jakoś szczególnie lubię serię o Duni. Mam w oczach moje wędrówki na skróty pomimo zakazu rodziców, wspinaczki na dzikie drzewa na obrzeżach miasta, wielogodzinne zabawy w parku w drodze do domu, hałaśliwą bieganinę ulicami, skoki w kałużach, ozdobne i wymyślne listy pisane z dziewczynami… Te wszystkie momenty, gdy moje serce skakało z radości 🙂

Uczucia dziecka zmieniają się jak w kalejdoskopie. Przypływy i odpływy. Dunia szczęśliwa i Dunia nieszczęśliwa. Jak poradzić sobie z taką burzą? Przypomnieć wszystkie piękne chwile i powiedzieć sobie przed snem: „Byłam szczęśliwa wiele razy w życiu”.

A w Zakamarkach dostępny już najświeższy tom przygód Duni Do zobaczenia następnym razem 🙂

dzika-jablon841d

dzika-jablon841b

dzika-jablon841c

dzika-jablon841e

dzika-jablon841h

dzika-jablon841g

dzika-jablon841f

dzika-jablon841j

Moje szczęśliwe życie / Moje serce skacze z radości / Kiedy ostatnio byłam szczęśliwa / Życie według Duni
tekst: Rose Lagercrantz
ilustracje: Eva Eriksson
Wydawnictwo Zakamarki
oprawa: twarda
wiek: 6+
cena okładkowa jednego tomu: 24,90 zł

Co to takiego piękno i sztuka?

dzika-jablon837a

Bardzo potrzeba takich książek. Potrzeba nam dziś zachęty do kontaktu ze sztuką od najmłodszych lat i pielęgnowania tej wyjątkowej dziecięcej ciekawości, która skłania do stawiania pytań. Dzieci, jak wiadomo, to urodzeni filozofowie. Francuska seria Dzieci filozofują od wydawnictwa Zakamarki jest więc bez wątpienia hitem dla tych wszystkich dociekliwych, którzy przyglądają się rzeczywistości, chcąc wiedzieć co, jak i dlaczego. Każda książka z tej serii zaprasza do dialogu, co w dzisiejszych czasach, jest wielką wartością samą w sobie – znaleźć czas, usiąść wygodnie czy udać się na spacer z dzieckiem, zagłębić się w rozmowie… Mieć odwagę pytać. Być otwartym na odpowiedzi. Szukać, błądzić, doświadczać, próbować, odkrywać. Śmiać się przy tym i dobrze bawić 🙂

Piękno i sztuka, co to takiego? to piąty tom, a do tej pory ukazały się:

  • Uczucia, co to takiego?
  • Życie, co to takiego?
  • Dobro i zło, co to takiego?
  • Ja, co to takiego?

dzika-jablon837b

Podążamy za pytaniami, bo to one wyznaczają formułę książki i organizują całość. Czy wszyscy tak samo pojmujemy piękno? Co jest piękne?/Kto jest piękny? Czy powinieneś rozumieć piękno? Czy każdy z nas jest artystą? Czy artysta jest wolny, kiedy tworzy? Do czego służy sztuka?

Sześć istotnych pytań to punkt wyjścia do rozważań i dyskusji. W ten sposób powstała treść tej książki – w ramach projektu zorganizowanego w jednej z francuskich szkół podstawowych, dzieci i nauczyciele spotkali się, aby rozmawiać o sztuce i pięknie. Dzięki tej niezwykłej współpracy możemy podążać z dziećmi ich tropem, ale też pozwalać im wytyczać własne szlaki i ścieżki, bo książka jest cennym drogowskazem na drodze do samodzielnego myślenia. I o to chodzi, by młody czytelnik nie otrzymywał gotowych rozwiązań, lecz zastanawiał się, wyciągał wnioski, dokonywał ocen, wyrażał opinię, zabierał głos w dyskusji… by stawał się niezależny.

Zachętą do poszukiwań i ekspresji własnego osądu jest niejednoznaczność sugestii zawartych w odpowiedzi. W każdym rozdziale temat rozwidla się jak ścieżka w tajemniczym ogrodzie. Okazuje się, że odpowiedź można zakwestionować, bo, gdyby spojrzeć na sprawę z innej perspektywy, można zyskać inny ogląd rzeczywistości. I wcale nie chodzi o uwzględnianie czy rozmywanie pojęć, lecz wzbogacenie spojrzenia. To oznacza więcej rozumienia, więcej wrażliwości, więcej uważności. Więcej szacunku w rozmowie z kimś, kto ma inne zdanie na dany temat. Warto, aby dzieci stykały się z filozofią, uczyły się rozmawiać z drugim człowiekiem, budowały autentyczną relację poprzez spotkanie.

dzika-jablon837c

Przykład. Pytanie 1. Czy wszyscy tak samo pojmujemy piękno?
Odpowiedzi:

  • TAK, bo wszyscy mogą przeczytać w słowniku, co oznacza słowo „piękny”.
  • TAK, bo wszyscy jesteśmy ludźmi.
  • NIE, bo dla mnie sztuka abstrakcyjna wcale nie jest piękna. Jest do niczego niepodobna.
  • NIE, bo dla mnie pająki są piękne, a inni uważają, że są brzydkie.
  • TAK, bo jeśli specjalista mówi, że coś jest piękne, wszyscy się z nim zgadzają.
  • NIE, bo niektórzy ludzie są niewrażliwi na piękno.

Bardzo podoba mi się to, że odpowiedzi nie są ostateczne i nie zamykają dyskusji. Wręcz przeciwnie. Po każdej z nich następuje jakieś „ale”, które otwiera kolejne drzwi w kierunku rozważań. To wielka wartość tej książki. Rysunkowy i zabawny styl ilustracji sprawia, że nawet kwestie cięższego kalibru stają się lżejsze i łatwiejsze do ugryzienia. Szczególnie doceniam fakt, że to dzieci są tu bohaterami. Czytając ich wypowiedzi i podążając ich tokiem rozumowania, mamy gwarancję autentyczności i wolności dziecięcego myślenia, a nie bierzemy udziału jedynie w projekcie dorosłych.

Ten konkretny tom – poświęcony pięknu i sztuce – bardzo mi się przyda jako uzupełnienie praktycznej części warsztatów plastycznych, które prowadzę z dziećmi. Będzie też fantastyczną inspiracją do rozmów z moją starszą córką, która oczywiście jest mistrzynią zadawania pytań, jak na ciekawe świata dziecko przystało 🙂

dzika-jablon837f

dzika-jablon837c2

dzika-jablon837d

dzika-jablon837a2

dzika-jablon837b2

dzika-jablon837d2

dzika-jablon837e2

Piękno i sztuka. Co to takiego? / seria Dzieci filozofują
tekst: Oscar Brenifier
ilustracje: Remi Courgeon
wydawnictwo: Zakamarki
oprawa: półtwarda
wiek 6+
cena okładkowa: 39,90 zł

Jerzy Srokowski i Jerzy Ficowski. Baśniowa współpraca / Przygody z książką 3

dzika-jablon809l

Witajcie! To już ostatni wpis w projekcie „Przygody z książką”. Trzecia edycja mignęła jak jeden dzień, jak spadająca gwiazda, jak szalony pendolino. Listopad i grudzień przeleciały tak szybko i trudno mi uwierzyć, że to już koniec. Przygód i starego roku 🙂 Przy okazji, jak to zwykle bywa w tym projekcie, rezultaty: zrujnowane oszczędności, nieskromnie rozbudowała listy życzeń, nowe marzenia i zwiększony apetyt na kolejne książki, które muszę mieć!

Na zakończenie przywołuję fantastycznego polskiego ilustratora, w którego charakterystyczne twarze z wielkimi, migdałowymi oczami – w przygodach króla Maciusia czy Piotrusia Pana – można było wpatrywać się godzinami… Pamiętacie? Dziś mam w domu tylko jedną, ale ważną dla mnie książkę z ilustracjami Jerzego Srokowskiego, więc tylko na jej przykładzie będę zachęcać do nostalgicznych powrotów lub nowych odkryć po latach twórczości wyjątkowej, niezapomnianej, czy też wciąż wartej przypominania. Najwyższa klasa wśród polskich ilustratorów. A książka to Gałązka z Drzewa Słońca, zbiór baśni cygańskich spisanych i zebranych przez pisarza i poetę Jerzego Ficowskiego. Baśniowa współpraca!

dzika-jablon809k

Obaj artyści są dla mnie ważni. Srokowski naznaczał wyobraźnię, kołysał do snów i marzeń o przygodach, dalekich wędrówkach i spotkaniach z bohaterami, którzy nie byli po prostu kolegami ze szkoły. Dziś, patrząc na jego ilustracje, mam wrażenie, że wgapiłam się jako mała dziewczynka w każdą kreskę i każdą plamę koloru, że poznałam na pamięć kształty i zestawienia barw, że niemal weszłam w obrazek i stałam się jego częścią, obserwatorem, który może dotknąć tak bardzo realnych postaci, przeżyć to co je spotyka…

Gałązka jest książką wyjątkową dla mnie także z tego powodu, że otrzymałam ją od babci Neli na szóste urodziny. Do dziś widnieje we wnętrzu pamiętna dedykacja dla ukochanej wnuczki, niczym szept dobiegający z przewracanych kart książki. Głos babci, która książkę dla mnie wybrała i podarowała, z tymi kilkoma prostymi słowami na pamiątkę.

dzika-jablon809m

dzika-jablon809s

dzika-jablon809o

dzika-jablon809p

dzika-jablon809r

Z Jerzym Ficowskim wiąże się pewna historia. Prawie dwadzieścia lat temu, w odległej epoce, gdy pisałam wiersze i zaczytywałam się w poezji, napotkałam wiersze Ficowskiego. Minimalistyczna fraza, ascetyczna oszczędność słów, które jednak rozbrzmiewały znaczeniami, waga każdego użytego słowa i przestrzeń niedopowiedzeń, gry słowne, wyczuwalna obecność i fascynacja prozą Brunona Schulza… Przepadłam natychmiast. To była bliskość od pierwszego wiersza. Zaraz potem odkryłam, że jeden z moich ukochanych poetów jest autorem tej niepozornej, zagubionej we wspomnieniach książeczki z baśniami. Odkrywałam jego biografię z wypiekami na twarzy, zarówno historie wojenne, jak i wędrówki z taborami cygańskimi w latach 50-tych… Przyjaźń z Papuszą, poetką cygańską, której twórczość pokazał szerszej publiczności, wiązała się z poczuciem winy, które męczyło go przez całe życie. Papusza za odkrycie przed obcymi wątków kultury cygańskiej została przez swoich posądzona o zdradę.

Miałam szczęście i przyjemność spotkać osobiście Jerzego Ficowskiego, gdy jeszcze żył w Warszawie, na jednym z wieczorków poetyckich. Napisałam potem do niego list, w którym przypomniałam moją fascynację Gałązką z Drzewa Słońca w dzieciństwie, przesłałam mu swoje wiersze, prosząc jednocześnie o opinię. I nadeszła odpowiedź człowieka zmęczonego już zapewne sprawami innych ludzi, człowieka, który porządkuje swoje własne życie i skupia się na tym co najistotniejsze, bo nie zostało mu wiele czasu… a jednak była to odpowiedź pełna szacunku i łagodności, otwarta, ale stanowcza, z zachętą do pisania. Plus kilka cennych rad. Wspominam dziś ten list kreślony charakterystycznym pismem w czasach, gdy jeszcze nie pisaliśmy e-maili, tylko zwykłe listy. Z uśmiechem, bardzo ciepło. Przypominając sobie skromnego człowieka w dziedzinie życia, a tak przeszywająco prawdziwego i wielkiego w poezji, w słowach, które przywoływał i misternie oswajał. Tak się złożyło, że po latach mieszkam niedaleko jego miejsca zamieszkania. Spacerując z młodszą córką w wózku, mijam czasem pamiątkową tablicę na domu, w którym żył jeszcze nie tak dawno. Taka moja historia z baśniami w tle 🙂

dzika-jablon809w

Wróćmy jednak do bajek. O bajecznych, przepysznych tytułach. Baśń przed baśniami. Matka Słońca. O człowieku co się zwał Nic. O bocianie ze złotym piórkiem. Wszystkowidzące lusterko. Trzy złote włosy króla Słońca. I – najpiękniejszy z nich – O rybaku, Urmie i ptaku Czarana. Baśnie uchylające rąbka tajemnicy nieznanej kultury, choć będącej tak blisko. Dodajmy ilustracje Jerzego Srokowskiego. Otrzymujemy (z perspektywy dziecka tak to widziałam) książkę czarów przyprawiającą o dreszcze, której nie chce się wypuścić z rąk. Odnaleziona po latach Gałązka trafia do mojej córki. Teraz ona się nią zachwyca i prosi o wspólne czytanie o Siostrze Ptaków, która rozumiała mowę ptaków. Czar nie pryska… Przekonajcie się, jeśli tylko macie ochotę.

dzika-jablon809pp

dzika-jablon809u

Tylko jedna książka, a tyle wspomnień. Tymczasem zapraszam do odwiedzania pozostałych blogów w Przygodach z książką 🙂 Dziękuję za wspólnie spędzony czas!

Print