Filozofka

dzikajablon599g

Kolejna porcja złotych myśli Milo, tym razem rozważania o kosmosie, początkach Ziemi, starości i życiu człowieka…

1.

– A co jak naprawdę istnieje Muki, a my jesteśmy maleńcy i mieszkamy w kosmosie, który jest dziurką w jego nosie?

10494339_400267076815684_8882341721359223518_o

2.

– Tato, a jak będziesz starym dziadem, to babcia i dziadek już umarną?
– Tak.
– A jak ja będę starą babą, i moja córka będzie stara, to ja też umarnę?
– Tak. Przyjdzie następne pokolenie, a stare odejdzie.
Tata tłumaczy jak to część każdego z nas – dziadków i rodziców – przechodzi na dzieci i w ten sposób są dziedziczone geny.
– O, babcia Iza, dziadek Tomek, dziadek Andrzej i babcia Lonia, mama i tata i ja! Super! Tyle kawałków w jednym człowieku!!!

dzika-jablon745f

3.

– Mama, nie mogę sobie początku świata wyobrazić! Jaki był początek kosmosu jak nic nie było? Przecież nic nie mogło mieć żadnego koloru…
A może biało-kremowe coś. Wszystko z piasku…?

dzikajablon605c

Emancypantka

10830430_389573771218348_6360868185285924288_o

Kolekcjonuję co ciekawsze teksty Milo. Tematycznie. Niezależność, odrębność, tożsamość 😉

1.

Zbieramy się do parku po patyki potrzebne mi na warsztaty. Milo:
– Mama, nie jesteś królową! Nie po to zostałam stworzona, żebym ciągle musiała gdzieś iść i ci pomagać! Każesz mi iść po patyki! Uszanuj też moje potrzeby, nie jesteś tu sama!

2.

Mąż proponuje, żebym coś mu przyszyła w jego ubraniach. Milo:
– A co to znaczy, że co? Że mężczyźni rządzą życiem kobiety? Że każą jej szyć dla nich ubrania? Może jeszcze koronę mu zrobi jak dla króla?!

slon1

3.

Rozmawiamy. Trochę za bardzo dociekam. Milo, zniecierpliwiona:
– Ta rozmowa mnie męczy. Mama, nie wiem dlaczego tak zareagowałam! Po pierwsze jestem wrażliwa. Po drugie ja czasem tak mam. Nie męcz mnie już.

4.

Żegnamy się z gośćmi. Na sugestię cioci, żeby na pożegnanie dziewczynki się przytuliły, Milo:
– Nie lubię przytulania!

5.

Zajęcia z robotyki. Prowadzący dzieli dzieci na zespoły, mówiąc, że wygra ten zespół, który zdobędzie najwięcej punktów. Milo wchodzi na stół:
– My tu nie gramy na punkty, my współpracujemy!

dzika-ksiezniczka

Opowieści z lasu w ruchomych rzeźbach przekazane

mpz36

Przy okazji mojej wystawy Ziemia, ziemia w Miejscu Projektów Zachęty w Warszawie odbyły się dziś warsztaty rodzinne Opowieści z lasu w ruchomych rzeźbach przekazane. Zdjęć nie żałowałam, bo dzieci i rodzice wspaniale wykorzystali inspiracje płynące z przyrody. Stworzone prace były piękne i zaskakujące, techniczne i użyteczne, ozdobne lub szamańskie… Kamienie, patyki i nieprzewidziane ścieżki wyobraźni! Do tego świeciło słońce. Byłam szczęśliwa. I dzielę się z Wami 🙂

mpz1

mpz4

mpz7

mpz8

mpz9

mpz3

mpz10

mpz11

mpz12

mpz14

mpz15

mpz16

mpz18

mpz20

mpz24

mpz17

mpz21

mpz27

mpz19

mpz31

mpz28

mpz29

mpz33

mpz32

mpz37

Razem

dzika-jablon756b

Nie będziemy się spieszyć z rozbieraniem choinki.
Przyszła wieczorem, po ciemku, rozłożysta i pachnąca.
Ubrała się i roztoczyła wdzięki. Czaruje i uwodzi.
Patrzeć na nią to jak przeglądać zdjęcia w albumie,
bo każda zabawka to inne wspomnienie świąt.
Bałwankowo – wesoła banda z piłek pingpongowych,
pierwsze koślawe portrety. Milo, 2 lata.
Wypiekane, malowane w piegi ciastka z masy solnej, trzecie święta razem.
Filcowe próby odskoczni od codzienności, czas skradziony, nieznany.
Zwierzaki z topionych koralików, kolorowe rozbłyski, eksperymenty 4-latki.
Zabawy z białym płótnem, kwiaty na szydełku, szyszki od babci…
Sklepowe spontaniczne znaleziska, irracjonalne inspiracje.
I tegoroczne choinki czerwone, z pomponami. Coś nowego za rok.
Pierniki w trzech turach zjadane zbyt szybko, by doczekać.
Oczekiwanie na spokój, życie, odpoczynek, sen i śmiech.
Taki czas! Żeby zwykłe „razem” miało głębszy smak!

dzika-jablon-sw2

dzika-jablon756n

dzika-jablon756h

dzika-jablon756i

dzika-jablon756l

dzika-jablon756k

dzika-jablon756m

dzika-jablon-sw3

dzika-jablon756o

dzika-jablon756a

dzika-jablon-sw4

dzika-jablon756p

dzika-jablon756c

dzika-jablon756f

Macie na zbyciu słoiki, gdy powoli wyjadacie zimowe zapasy ze spiżarki? My wykorzystujemy szkło po konfiturach do zabaw i ozdób. Kiedyś „Muzeum w słoiku”, na święta domki w słoiku (mech, cekiny, spiralne choinki z drucików kreatywnych, choinki-szyszki wysadzane pomponami), a może nam się „śnieżna kula” w słoiku trafi jeszcze w zimie?

Pomyślności w Nowym Roku i… ciepła w rodzinnym domu! 🙂

 

Kalendarz na grudzień i moc niespodzianek

dzika-jablon752

Moc oczekiwania, kalendarz niespodzianek, robótki ręczne i pierwsza uszyta przez Milo torebka, czyli coś co ma konkretny kształt i zastosowanie, coś mniej abstrakcyjnego niż ostatnio 😉

Grudzień jest dla mnie zabiegany, poplątany, rozedrgany, pełen śnienia i osłabienia, bliski hibernacji, mocno niespójny, bo z jednej strony chcę ze wszystkim zdążyć, kupić na czas, wysprzątać – i to przyprawia mnie o zawrót głowy – a z drugiej strony mam ochotę zamknąć się w kokon, zatrzasnąć, zająć sobą. Złapać mój święty spokój, usłyszeć własne myśli pośród wielogłosu świata. Kalendarz adwentowy w tym roku to recyklingowa robota połączona z odkrywaniem przez córkę igły z nitką i przeróbkami starych projektów mamy. W zeszłym roku było papierowo-rolkowo. Ostatnio sporo zamieszania z tkaninami i inspiracji hafciarskich i nie tylko, więc jakoś tak naturalnie wyszło… Torebeczki zawisły na ukochanym wędrownym kiju Milo, który zajmuje ważne miejsce w przedpokoju i nie daje się usunąć 🙂

dzika-jablon752a

Pomarańczowa torebka ze śnieżynką wykonana przez Milo.

dzika-jablon752b

Niespodzianki cieszą się w naszym domu największym powodzeniem. Nie było więc mowy o kalendarzu z zadaniami (pomysł został zbojkotowany przez Milo). Do środka wrzuciłam drobiazgi – małe figurki zwierząt, kolorowe długopisy, zaproszenie na lody, ozdobne gumki do włosów, tubki z klejem brokatowym, pióro z nabojami z atramentem (wymarzone!). Bez słodyczy.

dzika-jablon752f

dzika-jablon752d

dzika-jablon752c

dzika-jablon752g

Chciałam, żeby jednak nasz pomysł kalendarza grudniowego miał w sobie coś z wymiany – dawania i brania w równowadze. Namówiłam Milo, aby co dzień dzieliła się, w zamian za niespodziankę, jednym swoim rysunkiem. Znacie jej pasję rysunkową – nie jest więc to szczególne wyzwanie, rysunków produkuje całą masę. Z upływem dni, torebki robią się puste, a na ścianie przybywa rysunków 🙂

dzika-jablon752se

Jakby mało było niespodzianek, Mikołaj pod poduszkę podrzucił jeszcze dwie długo wyczekiwane książki. Obie piękne i wyjątkowe!

Najpierw Milo rzuciła:
– Ja nie wierzę w świętego Mikołaja!
Potem tata rzeczowo odpowiedział na pytanie Milo kim był Mikołaj, którego widziała na ulicy, że to pan przebrany (skoro już odrzuciła dziecięcą wiarę w tę cudowną postać).
Dwa dni później, kokosząc się wieczorem w kołdrze, podekscytowana tym, że w nocy przybędą prezenty, stwierdziła:
– Wiesz mama, jednak wierzę w św. Mikołaja. Przypomniałam sobie, że kiedyś był u nas w przedszkolu 🙂

dzikajablon631

Taniec zaduszny

dzika-jablon745d

1.

Popatrzyła w przelocie na groby za płotem, z niechęcią. I przylgnęła do mnie – Nigdy nie oddam Twoich kości na cmentarz! Nigdy! Okryję je kocykiem i będę trzymać w moim pokoju i się Tobą opiekować…

dzika-jablon745b

dzika-jablon745c

dzika-jablon745f

dzika-jablon745e

2.

Lata rozpięte pomiędzy Wybacz mi a wybaczam.
Słowa wyszeptane dziecku wiele lat temu, niezrozumiałe…
I przeszywające poczucie bycia gotową na pojednanie po 30 latach,
nawet jeśli ten drugi odszedł w tańcu śmierci dawno temu.
Pusty kształt się wypełnia, odległość maleje, policzki nabierają rumieńców.
Zaduszki nad przepaścią. Stałam się lżejsza. Wolna od.

bergman-danse

Źródło: Bucultureshock.com

3.

Takie były plany. Oczekiwania i pomysły.
Porozmawiamy lekko o śmierci. Wyjmę książkę o gęsi i tulipanie.
Podskoczymy na Powązki, takie piękny teraz cmentarz, cały w złotej łunie…
Zapalimy znicze na nieodwiedzonych grobach, pospacerujemy,
Tylko do tych malutkich grobów nie pójdziemy, żeby nie trzeba było szukać słów.
Jeszcze nie wszystkie słowa znalezione, nie tak gładko o tej śmierci.
No chodźcie, taki zapach teraz w całym mieście, raz  w roku.

Nie poszli. Wybrali życie. Zamiast wosku zapach domowego ogniska,
czekoladę w kostkach po równo, i uściski po równo.
I Kung fu Panda obejrzeli na małym ekranie. Razem.

dzika-jablon745a

Niezwykłość

dzika-jablon736a

Zdeterminowana, niewzruszona przyroda pochłania miasto na marginesach.
Tajemniczy obiekt drzemie w złotych stertach liści.
Biegniemy. Wspinamy się. Trzymamy za ręce.
Niezwykle ciepło jak na październik!
Sycimy się słońcem – na grudzień, na zapas.
Patrzymy na wodę, dając oczom przepastny odpoczynek.
Liczymy wagony przemierzające wiadukt z łoskotem.
Tego dnia światło nad nami, światło w nas!

Wieczorem dziecko mości obok łóżka legowisko dla przyjaciół. Otula ich w chusty i szale. Jak gniazdo z patyków i traw, łoże składa się z tysiąca drobiazgów.
– Chcę zadbać o każde zwierzątko.
– Jesteś niezwykła!
– Mama, a nawet jak ktoś miałby takie same zabawki i zwierzęta, kocyki i książki, to nie zrobi tak samo jak ja, prawda? Każde dziecko wymyśli inaczej, bo jest niezwykłe!

dzika-jablon736e

dzika-jablon736c

dzikajabln607u

dzika-jablon736d

dzika-jablon736h

dzika-jablon736j

dzika-jablon736g

dzika-jablon736i

Zanurzenie w kolorze / Instalacja artystyczna

zanurzenie15

Na ostatnie dwa tygodnie zanurzyliśmy się w kolorze, stąd cisza zapanowała na blogu. Wracamy jednak do sieci, zmęczeni po pracy, ale szczęśliwi z powodu najnowszej realizacji w otoczeniu przyrody. Instalacja Zanurzenie powstała na moście, łączniku dwóch gdańskich dzielnic, Dolnego Miasta i Olszynki. Autorzy to rodzice Milo, którzy najpierw stworzyli projekt kolorowej kładki, następnie wycięli ręcznie 3600 pasków z folii i wysłali je w paczkach do Gdańska, na koniec zaś zmaterializowali swój pomysł we współpracy z Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku. Pracy było bardzo dużo, upały niemal afrykańskie, ale i tak udało nam się – na tyle na ile mogliśmy sobie pozwolić – czasem odpocząć na plaży, wykąpać się w morzu, wyskoczyć na lody!

Czy tego chce czy nie, Milo uczestniczy z nami w naszych projektach. Dzięki dobrym zdolnościom adaptacyjnym do nowych sytuacji i entuzjazmowi dla nietypowych działań, jest w stanie dużo przetrwać. Spędziła z nami wiele dni na moście. Namiot zrobiony z plandeki za 10 zł po prostu uratował nam wszystkim życie! Milo od razu wprowadziła się do domku, miała w nim schronienie przed słońcem czy wiatrem. Deszcze na szczęście nie przeszkodziły nam w pracy. Bardzo się obawiałam jak dziecko przetrwa tę przygodę. Jakoś poradziliśmy sobie. Dzielną córkę rozpieszczaliśmy wieczorami po pracy, godząc się na różne jej zachcianki 🙂 Mamo, mam jeszcze tyle marzeń do spełnienia!

Nasze właśnie się spełniło! Stumetrowej długości most zyskał nowe oblicze, mieszkańcy korzystający z niego na co dzień zanurzyli się w kolorze i nie przestawali nam mówić o tym jak bardzo im się ta zmiana podoba. Każdego dnia to oni właśnie stają się bohaterami instalacji i częścią ruchomego obrazu. Spacerując z dziećmi czy psami, uprawiając jogging czy nordic walking, jeżdżąc na rowerze czy przepływając pod mostem kajakiem, mogą doświadczać koloru na swój własny sposób w zależności od sposobu i prędkości z jaką się poruszają. Każdy kierunek ruchu ma przyporządkowaną gamę kolorystyczną – chłodną i ciepłą. Warunki atmosferyczne i zmieniające się światło słoneczne czynią kolorowy pejzaż jeszcze bardziej zaskakującym.

Uwaga! Dużo zdjęć 🙂
A kto wybiera się jeszcze nad morze czy w okolice Gdańska, zapraszam do odwiedzenia Dolnego Miasta!

zanurzenie08

zanurzenie12

wencel_chomickiIMG_0659

zanurzenie14

zanurzenie07

dzika-jablon717zzzz

zanurzenie10

zanurzenie09

zanurzenie01

wencel_chomickiIMG_0165

zanurzenie05

zanurzenie11

zanurzenie06

zanurzenie04

zanurzenie03

zanurzenie02

dzika-jablon719zz

wencel_chomickiIMG_0683

wencel_chomickiIMG_0036

wencel_chomickiIMG_0118

wencel_chomickiIMG_0174

wencel_chomickiIMG_0205

wencel_chomickiIMG_0219

wencel_chomickiIMG_0351

wencel_chomickiIMG_0274

wencel_chomickiIMG_0407

wencel_chomickiIMG_0390

zanurzenie13

wencel_chomickiIMG_0411

Radość z rzeczy małych

dzika-jablon713i

Czuję! Jak dobrze, że czuję.
Wzrusza mnie cała w drobnych falach skóra na dłoni starej kobiety.
Cieszą mnie kwiaty na balkonie, zapach tymianku i bazylii.
Śmieszy komiks mojej córki z dialogami w nieznanym języku.

Małe, zwykłe rzeczy. Są ze mną.
Burza za oknem i zachodzące słońce,
w codziennym korowodzie napotkane „podarunki miłości dla mamy”.
Intensywne kolory.
Poranne przeciąganie się i radość w każdej komórce ciała!
Kuchnia w słodkim zapachu konfitury.
Nowe półki – trochę mniej anarchii w otoczeniu.
Sukienka długo oczekująca na uwagę.
Misterne wzory z henny w prezencie dla siebie.

Mój program minimum. Nie chcieć nad miarę.
Marzyć z rozmachem. Bać się coraz mniej, a najlepiej wcale.
Być dobrą dla siebie. Nie przestawać czuć.

A kiedy przychodzi wiadomość na ostrzu noża
i chwyta za gardło bez ostrzeżenia, trzymać się małych, zwykłych rzeczy.
Zostać ze wszystkim co przychodzi
i pozwolić przepłynąć.

dzika-jablon713a

dzika-jablon713d

dzika-jablon713c

dzika-jablon713j

dzika-jablon713g

dzika-jablon713h

dzika-jablon713f

dzika-jablon713b

dzika-jablon713e

 

Dziecko na warsztat spotyka mamy / Relacja ze spotkania

dzika-jablon707a

Nasza relacja ze spotkania mam-blogerek-uczestniczek w projekcie Dziecko na Warsztat, który – już za chwileczkę, już za momencik – będzie miał drugą edycję… Minęło już trochę czasu, a ja wciąż noszę w sobie ekscytację towarzyszącą tej wyjątkowej chwili – po dziesięciu miesiącach wspólnych działań edukacyjnych, wymiany pomysłów i opinii, wzajemnych inspiracji, mamy miały w końcu okazję się poznać i porozmawiać! Bezcenne 🙂

Spotkanie podsumowujące projekt odbyło się 14 czerwca 2014 w Warszawie, w sklepokawiarni Formy Kolory. Prawdziwe odkrycie! Miejsce to nie tylko przestrzeń do różnorodnych warsztatów i spotkań, ale także księgarnia kusząca wyborem ciekawych książek, kawiarnia i sklep, a samo zwiedzanie wszystkich kolorowych zakamarków z dzieckiem staje się niezapomnianą przygodą.

dzika-jablon708k

dzika-jablon708j

dzika-jablon708u

dzika-jablon707b

Dzięki Sabinie, organizatorce projektu i spotkania Dziecka na Warsztat oraz autorce bloga Projekt Londyn 2014, udało nam się rozgryźć wstępnie pomysł na drugą edycję. Burza mózgów – moc inspiracji 🙂

dzika-jablon708o

Uczestniczki projektu zaproszono na kilka wystąpień. Oferta firmy Canca na długo przyciągnęła uwagę. Nazwa firmy pochodzi od słowa wymyślonego przez dwuletnią Zosię, która tak określała marchewkę, a ta z kolei dała początek serii „genialnie prostych zabawek” produkowanych przez Cancę. Interesujący wydał się pomysł na spersonalizowane książki dla dzieci z wykorzystaniem ich zdjęć i książki do nauki czytania. Dużym powodzeniem wśród dzieci i rodziców cieszyła się gra planszowa Kolorowe ryzyko – rozrywka dla całej rodziny.

dzika-jablon708b

dzika-jablon708c

dzika-jablon708h

Sklep Kabum – zabawki z pomysłem zachwycił swoją ofertą dorosłych i dzieci w każdym wieku. Młodsi sięgali po drewniane jabłko z robakiem na sznurku czy samochodziki na magnesy, starsi przepadali na długo, zapatrzeni w mieniącą się klepsydrę i zafascynowani kolorowymi szkiełkami. Propozycje Kabum to duży wybór edukacyjnych pomocy Montessori, wspaniałych zabawek drewnianych Grimm’s, puzzle Goki, figurek zwierząt i zabawek sensorycznych. Nasze szkiełka z Kabum cieszą się w zabawach nieustającym powodzeniem, a na spotkaniu dostałyśmy jeszcze drewniane kolorowe sześciany do wypróbowania w domu 🙂

dzika-jablon708n

dzika-jablon707c

dzika-jablon708d

Ostatnia prezentacja to Epideixis / Pus.pl i przebogata oferta edukacyjna: klocki Dienesa, Memo przestrzenne, Paleta, Labirynt, Domino, Drążki edukacyjne, Studnia Jakuba… i wiele innych. Jest w czym wybierać!

dzika-jablon708r

dzika-jablon708s

dzika-jablon708t

dzika-jablon708z

dzika-jablon707f

dzika-jablon708z3

dzika-jablon708x

dzika-jablon708zz

Sponsorzy poczęstunku: Sirocco – ekologiczne i certyfikowane herbaty, Smaki Warszawy – przepyszne babeczki i eklerki, Niezłe Ziółko – ciastka suche,
OlivoCap – napoje. Na dodatek Ilona z Kreatywnym Okiem i Bożena z Mamą po raz trzeci zdobyły zniżkę na pizzę w czasie ulewy jaka przeszła w porze obiadowej nad Warszawą 🙂

dzika-jablon707d

dzika-jablon708m

W czasie, gdy mamy zbierały najświeższe dane o zabawkach dla dzieci, ich pociechy warsztatowały twórczo i historycznie z: (świetne warsztaty malowania temperą jajową), Instytutem Pamięci Narodowej – Przystanek Historia („Nie ma cwaniaka nad dziecko z trzepaka” czyli zabawa w czasy dzieciństwa rodziców w PRL-u) oraz gospodarzami spotkania (Formy Kolory zaprosiły dzieci na warsztaty robienia mydełek glicerynowych – piękna robota!). Milo jedynie czarowała farby z jajka, z pozostałych propozycji nie chciała skorzystać, wybierając miejscówkę na kolanach mamy 😉

dzika-jablon707e

dzika-jablon708z5

dzika-jablon708w

dzika-jablon708z6

Autorki blogów otrzymały torby pełne prezentów. Sponsorzy upominków: Centrum Nauki Kopernik (darmowe wejściówki dla każdej rodziny), Rabaty Rodzinne, Buziak Style, Birko, Kominowo To i Owo, Osmoza Care, wydawnictwa Babaryba i Matras (oferuje obecnie najtańsze podręczniki szkolne na rynku). Nagrywało nas Happy TV.


dzika-jablon708g  dzika-jablon708i

Atrakcje i wrażenia – jest co wspominać! Sabinie należą się wielkie podziękowania za determinację w przeprowadzeniu przedsięwzięcia do końca, mamom, ojcom i dzieciakom za wspaniałą energię tego spotkania. Na mnie osobiście największym przeżyciem był fakt zmaterializowania się uczestniczek Dziecka na Warsztat, z którymi do tej pory przez wiele miesięcy spotykałam się w sieci, których wpisy komentowałam, które inspirowały mnie swoimi pomysłami, aż w końcu, pewnego dnia… zdarzyło się spotkanie twarzą w twarz, z uściskiem dłoni i błyskiem w oku. Żałuję, że nie wszystkie dziewczyny mogły przybyć, ale być może w drugiej edycji spotkamy się w komplecie 🙂

dzika-jablon708l

dzika-jablon708z4