Przyroda pod lupą / Podsumowanie projektu

dzika-jablon710c

Lato odeszło. Pora na podsumowanie naszego udziału w wakacyjnym projekcie blogowym Przyroda pod lupą zorganizowanym przez Ilonę z bloga Kreatywnym Okiem, która właśnie ruszyła z drugą – jesienną – edycją. Zbieram więc w jednym miejscu wszystkie przyrodnicze wpisy – może zainspirują innych do poznawania przyrody razem z dzieckiem. Przypomnijmy co się wydarzyło 🙂

FLORA

  • Zaczęło się latem od kwiatów i ziół na balkonie, gdy postanowiłyśmy z Milo urządzić nasz niewielki kawałek na zielono. Zapachniało bazylią i tymiankiem!
  • Na spacerach w okolicy nasz obserwator przyrody z liściem na głowie poznawał gatunki drzew.
  • Zastanawialiśmy się dlaczego liść jest zielony i poznawaliśmy budowę liścia.
  • Poszliśmy na wyprawę po przyrodnicze znaleziska, z których powstała nasza księga przyrody.
  • Zaciekawił nas chlorofil. Wydobyty z roślin za pomocą moździerza posłużył Milo jako niezwykłe medium w tworzeniu zielonej sztuki.
  • Odwiedziliśmy jeden z podlaskich rezerwatów przyrody i poznaliśmy stare źródlisko oraz budowę lasu.

dzika-jablon712

dzika-jablon716h

dzika-jablon714l

dzika-jablon723b

FAUNA

dzika-jablon721h

dzika-jablon717h

KSIĄŻKI O PRZYRODZIE

W oddzielnym wpisie dzielimy się naszymi odkryciami książkowymi, spośród których Rok z Linneą był zdecydowanie na pierwszym miejscu!

dzika-jablon720b

Dziękujemy Ilonie za zaproszenie do zabawy.

Pozostając w przyrodzie jeszcze przez chwilę… W międzyczasie rozpoczął się u nas pojemny temat robali, o których będziemy donosić w kilku odsłonach. Drzew nigdy dosyć, tak więc pomyślałam, żeby wykorzystać jesień do zgłębienia tematu od strony przyrodniczej i plastycznej. Pod koniec każdego tygodnia w ciągu najbliższych miesięcy jesiennych będziemy publikować nasze zabawy i przygody związane z drzewami pod hasłem Było sobie drzewo. Zaglądajcie do nas po pomysły i dzielcie się swoimi 🙂

1

Budowa liścia / Przyroda pod lupą

dzika-jablon712

Po ostatnim spacerze znalezione liście zasnęły między stronami grubego albumu, gatunki drzew zostały wstępnie zapoznane, w końcu padły pytania: A co to jest liść? Z czego jest zbudowany? Dlaczego liście są zielone?

Po kolei! Mama szykuje już plan działań, który pozwoli Milo znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Dziś pokazujemy jak się bawiłyśmy w odkrywanie kształtu liścia, jego budowy, unerwienia. Wykorzystałyśmy po części materiały do lekcji Montessoriańskiej (znów wspiera nas tutaj platforma wymiany materiałów Montessori), ale jak zwykle Milo przejęła stery i popłynęła poza granice metody MM, podążając za własnymi impulsami. Tak więc przeszłyśmy płynnie od teorii i poważnych nazw – nasada blaszki liścia, łodyga, nerw główny, etc. – do samodzielnego unerwiania liścia lipy i dębu 🙂

dzika-jablon712a

dzika-jablon712b

dzika-jablon712c

dzika-jablon712d

dzika-jablon712e

Zwierzęta też uczą się o liściach! Wycięte z tektury i obciągnięte folią aluminiową dwa duże liście posłużyły nam do utrwalenia ważnych informacji w sposób lekki i niezobowiązujący. Mała motoryka plus plastyka.

Ćwiczenie 1

Sprawdzamy jak dziecko zapamiętało budowę liścia, mówiąc nazwę, np. „ogonek”, a młody przyrodnik przyczepia klamerkę do bielizny w odpowiednim miejscu na modelu. Wzmacniają się mięśnie rąk i utrwala świeżo zdobyta wiedza.

dzika-jablon712f

dzika-jablon712g

dzika-jablon712h

Ćwiczenie 2

Mała motoryka plus plastyka. Można użyć różnorodnych drobnych elementów do zrobienia układanki na tle liści, kolorowej mozaiki z wyobraźni. Tworzenie jej przypomina pracę z mandalą. Chwila skupienia, chwila ciszy…

dzika-jablon712i

dzika-jablon712l

dzika-jablon712j

Ćwiczenie 3

Po efemerycznej zabawie w układankę z guzików i cekinów przeszłyśmy do klejonej lekcji o unerwieniu liścia. Na przykładzie kilku liści (obrazek z internetu) pokazałam Milo różne rodzaje unerwienia. Rozmawiałyśmy o tym jaką funkcję spełnia unerwienie w liściu. Milo skojarzyła ten system dróg do przekazywania pokarmu w roślince z pępowiną, wspominając moje opowieści o życiu dziecka w brzuchu mamy, które jest połączone z mamą pępowiną przekazującą mu najbardziej wartościowe jedzenie 😉

Paski krepiny, nitki muliny, sznurek, taśmy ozdobne, wstążki, kawałki filcu – to wszystko przydało nam się w unerwianiu liści. Na koniec zawisły na ścianie, świecąc jak lustra, w których odbijało się wieczorne światło 🙂

dzika-jablon712k

Wpis powstał w ramach projektu przyrodniczego Przyroda pod lupą. Jeśli chcecie poznać jeszcze więcej pomysłów na zabawy przyrodnicze, sprawdźcie co słychać u innych uczestniczek projektu. Wakacyjnych inspiracji z pewnością nie zabraknie 🙂

1