Tablica do liczenia 1-100

dzika-jablon697

Od jakiegoś czasu Milo nie wystarcza liczenie i przeliczanie palców rąk, książek w biblioteczce, plasterków ogórka na talerzu, drzew za oknem… do dziesięciu. Idzie w setki. Długo zastanawiałam się jak jej pomóc, a sobie ulżyć, bo już trochę mnie zmęczyło liczenie razem z Milo na zawołanie do stu, dwustu czy trzystu. Mam dość! Czas na tablicę z liczbami od 1 do 100!

Tak się złożyło, że we właściwym momencie (tak, to się czasem zdarza) natrafiłam na dwie fajne inspiracje, które dały mi nadzieję na ogarnięcie nowej matematycznej sytuacji 🙂 Na blogu Mamabliźniacza znalazłam wspaniałą tablicę drukowaną, z tafelkami z bingo, po prostu wypas i elegancja! Niedługo potem wpadła mi w oko domowa wersja DIY tablicy do liczenia na blogu Projekt: Człowiek. Kasia przygotowała swoim chłopakom pomoc z tego co było pod ręką, a że u nas też walają się nakrętki w niezliczonych ilościach, a tektury dostatek, długo się nie zastanawiałam. Szybka robota, a zabawa trwa i trwa… 🙂

Milo dokonała paru odkryć. Spodobał jej się układ dziesiątek, że liczby są takie uporządkowane, wszystkie siódemki są w jednej kolumnie i można liczyć dziesiątkami!

dzika-jablon697a

dzika-jablon697b

dzika-jablon697f

dzika-jablon697c

dzika-jablon697d

dzika-jablon697g

dzika-jablon697i

Matematyka dotyka / Dziecko na warsztat

dzika-jablon673-2

Matematyka pod ręką, matematyka w palcach, w jednym palcu… – tego trzeba po prostu doświadczyć! Pomysł na warsztat matematyczny w kolejnej edycji projektu Dziecko na Warsztat organizowanego przez autorkę bloga Projekt Londyn oraz prawie pięćdziesiąt innych mam, narodził się w ostatniej chwili. Wykorzystałyśmy zwykłe materiały „pod ręką”, słabość do zabaw sensorycznych oraz inspiracje matematyczne z ostatnich miesięcy. Ogólnie, oprócz dodawania i odejmowania, ćwiczymy liczenie do 100, a ćwiczenia są często „oprawione” we wrażenia dotykowe, stąd nasze hasło Matematyka dotyka! Zapraszamy 🙂

Liczby sensoryczne od 1 do 10 dla najmłodszych

To propozycja dla najmłodszych. Właściwie Milo „tylko” mi pomagała wymyślić i przygotować pomoc na warsztaty z 2-3-latkami, a i tak mnie zaskoczyła trochę na koniec. Przygotowanie jest proste – potrzeba trochę tektury, kleju i różnorodnych materiałów, które zapewnią bogate wrażenia dotykowe. Każda cyfra jest zrobiona z innego tworzywa bądź tkaniny o zróżnicowanych fakturach, np. papier ścierny gruboziarnisty, folia bąbelkowa, sztuczna skóra lub skaj, filc, polar, taśma klejąca, siatka po ziemniakach…

Zabawa jest otwarta i można ją rozwijać według potrzeb. Powiesiłam tabliczki na ścianie, Milo liczyła, dotykając. U nas przydało się to do ćwiczenia kierunku pisania znaków, bo jest z tym trochę problemów 🙂 A potem nawet do liczenia po angielsku. Więc sami widzicie – przydaje się na różne sposoby. Gdyby ktoś miał ochotę na wykonanie takich tabliczek, przydadzą się szablony z liczbami do wycięcia dużych, wyraźnych kształtów. Tutaj Szablon z cyframi 🙂

dzika-jablon673a

dzika-jablon673aa

dzika-jablon673c

dzika-jablon673d

dzika-jablon673e

dzika-jablon673f

dzika-jablon673h

dzika-jablon673i

dzika-jablon673l

dzika-jablon673m

dzika-jablon673n

dzika-jablon673o

dzika-jablon673p

Koralikowe liczydła i rzut kostką

Pomysł zaczerpnięty z bloga A Mom with a Lesson Plan bardzo nam przypadł do gustu – znów matematykę miałyśmy pod palcami. Zabawa z koralikami i drucikami kreatywnymi to właściwie takie małe liczydła, które stały się rozwinięciem idei bransoletek matematycznych, które kiedyś robiłyśmy, wymyślając wierszyki na dodawanie i odejmowanie ze zwierzętami w rolach głównych. Tym razem pomysł posłużył Milo do stworzenia gry rodzinnej 🙂

Zasady są bardzo proste. Gracz wykonuje rzut kostką i nawleka na drucik tyle koralików ile oczek wyrzucił. Ćwiczymy się matematycznie na kilka sposobów jednocześnie i wspieramy koncentrację, bo jakoś z tym u nas ostatnio krucho! Gra bardzo się spodobała; ponawlekałyśmy gęsto po kilka drucików. Na koniec najtrudniejsze zadanie: liczenie w przedziale 1-100 i punktacja. Jak myślicie co się mojej córce spodobało najbardziej (oprócz opanowania dziesiątek)? Oczywiście to, że wygrała z mamą! Mama zdobyła 61, a Córka 82 punkty :)))

Druciki z koralikami zawinęłyśmy na końcówkach i tak powstały liczydła albo po prostu piękne, kolorowe ozdoby, z którymi jeszcze nie wiem co robimy. W każdym razie taka matematyka jak różaniec w rękach, dotykowa, na czucie i myślenie w jednym, bardzo się u nas przyjęła. Co nie oznacza, że nie można by popracować w tym kierunku o wiele wiele więcej. Trzymam siebie za słowo 😀

dzika-jablon673r

dzika-jablon673s

dzika-jablon673t

dzika-jablon673u

dzika-jablon673w

dzika-jablon673x

dzika-jablon673y

Propozycje i inspiracje do zabaw matematycznych  – linki do naszych wcześniejszych działań z dziedziny matematyki

1. Detektyw Lego – przyporządkowanie ilości elementów do liczby

dzika-jablon-661g

2. Przebrana miarka – odmierzanie płynów za pomocą miarki

dzikajablon637i

3. Rzut woreczkiem i inne numery – zbiory i grupowanie

dzikajablon633k

4. Ile zwierząt w jednym domu? – przyporządkowanie ilości elementów do liczby

dzikajablon615l

5. Bransoletki matematyczne – dodawanie i odejmowanie z wierszykami o liczbach

dzikajablon611m

6. Koło liczb – przyporządkowanie liczby do ilości elementów

dzikajablon609

7. Sztuka z pestek – liczenie

dzikajablon603g

8. Ogród matematyki – liczenie i przyporządkowanie ilości elementów do liczby

dzikajablon467

9. Zbiory i potwory – liczenie przez rysowanie

dzikajablon478

10. Letnie rytmy – szeregi i sekwencje

dzikajablon397

11. Literomania – liczby sensoryczne z ziarnami

dzikajablon187b

12. Cyfry do zabawy – cyfry sensoryczne uszyte z materiałów z wypełnieniem

dzikajablon185

W następnym miesiącu kolejny warsztat. Po więcej matematycznych pomysłów zajrzyjcie do pozostałych uczestniczek Dziecka na Warsztatbędzie w czym wybierać!

glowne_logo_1

Sponsorzy i partnerzy

plakat_patron3

Dziecko na warsztat w Dzikiej Jabłoni:

Ile zwierząt w jednym domu?

dzikajablon615

Pokazujemy dziś zabawę, która opiera się w głównej mierze na improwizacji i wyobraźni, a nie konkretnym zadaniu do wykonania. Wystarczy przygotować proste materiały, zaprosić dziecko do zabawy i oddać mu inicjatywę. Lubimy tak się bawić. Po chwili role się odwracają – Milo tworzy, opowiada, zaprasza, a ja wcielam się w wymyślonych przez nią bohaterów i razem przeżywamy przygody 🙂

dzikajablon615a

Jako przynętę można użyć kilka papierów (ewentualnie tektury) wyciętych w kształty (u nas to były domki) i przygotować materiały do malowania. Mniejszemu maluchowi zaproponujmy farby w miseczkach, stemple z myjki, gumek recepturek, warzyw, owoców czy patyków lub kulek gniecionego papieru. Zabawa w doświadczanie faktur i kształtów gwarantowana. Czterolatek zabawę poprowadzi z pewnością już sam, gdy przyjdzie mu ciekawy wątek do głowy. Czasem jedno hasło wystarcza i uruchamia cały proces opowiadania nowej opowieści. Można w ten sposób opowiadać znaną już dziecku bajkę, dając mu kształty przypominające bohaterów z jego książeczki (np. postać bohatera, zwierzęcia lub samochodu). Razem, przy pomocy tworzonych przez dziecko obrazków-prac plastycznych, przechodzić przez bajkę raz jeszcze, a inaczej niż w lekturze książki. Bardzo rozwijająca zabawa.

dzikajablon615b

Nie robiłyśmy akurat żadnych odniesień do znanych nam bajek, Milo wymyśliła coś sama. Domki dla zwierząt! Każdy zaprojektowała dla innej grupy mieszkańców i przypisała mu odpowiednią liczbę. Tak powstały: psiarnia, kociarnia, akwarium, dom dla świń oraz ul. Jak zwykle wplotłyśmy w rysowanie odrobinę matematyki i ćwiczeń językowych (przepisywanie wyrazów: woda, pies, kot, miód i świnie, charakteryzujących każde domostwo). Jeśli dom miał numer sześć, Milo szukała wśród narysowanych czy też rzeczywistych postaci dokładnie tyle zwierzątek. Sporo się działo 🙂 Było bardzo inspirująco i zabawnie. Spróbujcie.

dzikajablon615c

dzikajablon615e

dzikajablon615f

dzikajablon615i

dzikajablon615j

dzikajablon615l

dzikajablon615m

dzikajablon615o

dzikajablon615p

Zauważyliście wystrojone koty? I pszczoły z torebkami na miód? Niezła impreza 🙂

Opowieść jesienna / Sztuka z pestek

dzikajablon603d

Dziś o sztuce z owoców i pestek w trzech wersjach. Sztuka komponowania obrazów. Sztuka liczenia. Sztuka sporządzania konfitury. Za wszystko zaś odpowiadają śliwki, a konkretnie 3 kilo węgierki. W naszej jesiennej kuchni śliwki nie schodzą ze stołu już od jakiegoś czasu, wrzesień i październik bowiem niosą dla mnie, oprócz wielu innych smaków, także smak śliwek. W jedno z takich popołudni każda z nas znalazła sobie coś do zabawy: mnie porwała typowo kulinarna, zmysłowa przygoda, a Milo, po udzieleniu mi pierwszej pomocy w odpestkowaniu owoców, zaczęła bawić się w pestkowe kompozycje. Palce, najpierw zajęte wydłubywaniem wnętrzności z owoców, z przyjemnością ćwiczyły się we wzorach i kształtach. Powstało parę uroczych pejzaży 🙂

Pestki powróciły jeszcze w matematycznej odsłonie, bo nastał czas liczenia wszystkiego wokół, przeliczania rzeczywistości, doszukiwania się kształtów liczb na terenie domu i podczas spacerów… Milo sama wymyśliła zabawę: A może zrobimy liczenie pestek? Na pociętych kartonikach napisała liczby od 1 do 10 i przygotowała plastikowe miseczki. Do każdej wpadł kolorowy kwadracik, a za chwilę z dźwiękiem dołączały pestki zgodnie z widniejącą na dnie liczbą. Pestkowa matematyka! Fajna zabawa, w której dziecko może utrwalać wiedzę w lekki, niezadaniowy i smakowity sposób.

W przerwie, na deser były oczywiście śliwki. A konfitura usnęła z imbirem w słoikach 🙂

dzikajablon603a

dzikajablon603b

dzikajablon603c

dzikajablon603e

dzikajablon603h

dzikajablon603f

dzikajablon603g

dzikajablon603j

dzikajablon603k

Zbiory i potwory

dzikajablon474

Płyniemy na fali zainteresowania liczbami i liczeniem. Przydomowa matematyka 🙂 Dziś w osobliwym połączeniu – zabawa plastyczno-matematyczna z elementami story telling. Miałam dość istotną rolę do odegrania w naszym kredowym performensie – byłam od rysowania zębów. Reszta – na głowie Milo. Radziła sobie tak dobrze we wszystkich trzech odsłonach akcji, że aż skakała z radości. Dosłownie 🙂

Zestaw stary jak świat. Kreda i chodnik. Kolorowa to już wypas. Zaczęło się od próby kredy, która wypadła pozytywnie i satysfakcjonująco. Gdy pojawił się autoportret, wiedziałyśmy, że mamy już bohaterkę. Przemyciłam pojęcie zbioru, zachęcając do zapełniania pustych kółek i elips kolejnymi fragmentami opowieści. W jednym ze zbiorów pojawiło się osiem pierścieni, po które Dziewczynka M. miała wyruszyć, gdyż zostały skradzione przez potwora. Milo liczyła pierścionki i potworne zęby jak szpikulce, przyprawiała gęby, mordy i łapy podłym kreaturom, piszczała ze śmiechu, podskakiwała, wykrzykiwała przygody Dziewczynki… Mała bohaterka ścigała złodziei, to znów uciekała przed nimi, a było czego się bać, bo stwory miały po cztery, osiem, dziesięć, a nawet dwanaście zębów! Historia toczyła się zbiorem… aż wieczorem deszcz popadał i… spłynęła w niepamięć. Niemal, bo w ostatniej chwili uratowała ją Mama Dziewczynki i schowała tutaj 🙂

dzikajablon472

dzikajablon473

dzikajablon475

dzikajablon476

dzikajablon477

dzikajablon478

Ogród matematyki

dzikajablon468

Dziś postawiłyśmy stopę na dziewiczej ziemi – w ogrodzie matematyki. Liczenie co prawda nie jest Milo obce, przestrzeń ogrodu tym bardziej! Ale to osobliwe połączenie stało się prawdziwym odkryciem dnia 🙂

Ogród matematyki kusi bliskim kontaktem z naturą, więc zabawa z liczbami angażuje nie tylko umysł, ale i zmysły! Wciąga niepostrzeżenie w świat przyrody i – zanim się obejrzysz – zbierasz szyszki na rudym dywanie utkanym z igieł pod świerkiem, zrywasz kształtne gałązki tui i lekko zgniłe jabłka zanim sfermentują w kompostowniku, dzielisz patyki na czworo, smakujesz z grymasem niedojrzałe winogrona, obracasz nakrętki od butelek dziesięć razy w dłoniach, sprawdzasz linie papilarne na liściach babki lancetowatej… Po chwili odprawiasz tajemnicze matematyczne rytuały. Mamroczesz pod nosem do dziesięciu, albo wykrzykujesz liczby głośno, z przepony, pod niebo, aż bociany rozklekoczą echem nad głową, a śmiech pofrunie nad starą gruszę, by schronić się w cieniu liści…

Ale od początku i po kolei:

  • wycinamy kolorowe kartony o dowolnym kształcie
  • ozdabiamy każdy cyfrą
  • układamy gdzieś na łonie natury wiadomo w jakiej kolejności
  • zbieramy różne rzeczy z otoczenia, aż poszczególne kolekcje umożliwią stworzenie zbiorów o liczbach odpowiadających tym na kartonikach
  • liczymy i przeliczamy obiekty, dopasowując ilość znalezionych obiektów do liczby na obrazku

Właściwie każdy etap jest świetną zabawą. Polecam połączenie przyrody z matematyką – wielka frajda dla dziecka 🙂 A gdy powieje wiatr (albo część obiektów przeminie z wiatrem w ciągu nocy) – można uzupełnić brakujące elementy. Zabawa trwa. Show must go on!

dzikajablon460

dzikajablon461

dzikajablon462

dzikajablon463

dzikajablon464

dzikajablon465

dzikajablon466

dzikajablon467

dzikajablon469

dzikajablon470

dzikajablon471

Cyfry do zabawy

dzikajablon186b

We właściwym sobie momencie każde chyba dziecko przeżywa fascynację literami bądź cyframi. Znakami w ogóle. Szlaczkami, wzorami, stemplami. Na początek ręce i oczy cieszą większe rozmiary. Móc wziąć taką cyfrę w dłoń, powykręcać, pomachać, a nawet ugryźć. Jednym słowem – doświadczać 🙂

Gdy Milo była mniejsza, uszyłam jej cyfry z kolorowych materiałów, lekko puchate, z wypełnieniem w środku. Uwielbiała. Nieco później rozpoczął się etap samodzielnego ozdabiania kształtów. Dawałam jej gotowe tekturowe cyfry i dodatki. Kawałki folii samoprzylepnej, a w fazie naklejkowej – naklejki. Możliwości jest niezliczona liczba. Oto kilka przykładów ćwiczeń z cyframi:

  • dotykowe: wodzenie rączką po kształcie, zapoznawanie się z cyframi
  • plastyczne: ozdabianie cyfr (farbami, kredkami, naklejkami)
  • fakturalne: pokrywanie powierzchni cyfr różnymi materiałami (sypkie jak mąka, piasek oraz różnej wielkości ziarna od kaszy do soczewicy)
  • smakowe: na tekturze w kształcie cyfry można poukładać małe kawałki owoców czy słodkich smakołyków)
  • dźwiękowe i językowe: powtarzanie cyfr, liczenie, ćwiczenie poprawnej wymowy i przyporządkowanie dźwięku do cyferki (np. gdy dziecko już się oswoi z brzmieniem cyfr, rodzic czyta ‚jeden’, ‚dwa’, a dziecko szuka tych cyfr)

Jeśli zamienimy cyfry na litery,  otrzymamy podwójną porcję zabawy i ćwiczeń 🙂

dzikajablon184 dzikajablon185 dzikajablon186

dzikajablon187b dzikajablon187c dzikajablon188b dzikajablon189b