Spektakl natury. O rety! Przyroda

dzika-jablon811pp

Dobre życie

Ale ja to mam dobre życie! – powiedziała córka na wieść o tym, że nadchodzi niecierpliwie wyczekiwana O rety! Przyroda… Pewnego dnia przybyła i stała się z miejsca numerem jeden na naszej książkowej liście przebojów. W dniu, w którym zawitała paczka od wydawnictwa Multico, dom wypełnił się dzikimi okrzykami, niekontrolowanymi wybuchami śmiechu i bliżej nieokreślonym chichotem. Uprzedzam, zaraźliwym. W końcu śmiech to zdrowie, czyli dobre życie 🙂

dzika-multico

dzika-jablon811pr

dzika-jablon811a

dzika-jablon811o

Duże znaczy wielkie

Imponujący format! Picturebook i komiks w jednym. Taki, który nie mieści się na standardowych półkach biblioteczek dziecięcych. Taki, który zajmuje miejsce wyjątkowe i w towarzystwie innych książek dosłownie wyróżnia się w tłumie. Do tego solidna okładka – nie straszne tej książce długie wieczory z dzieckiem pochylonym nad przygodami przyrody, a nawet jak dołącza do niego rodzic zaaferowany niespotykanym skupieniem dziecka, miejsca przy niej starczy dla wszystkich zainteresowanych.

dzika-jablon811b

dzika-jablon811w

dzika-jablon811e

Książka do towarzystwa

Raz otwarta, zaprasza do towarzystwa. Wciąga towarzystwo do zabawy, gry w poszukiwania, w zagadki, w spostrzegawczość. Można oddać się lekturze w samotności, ale jeszcze fajniej oglądać książkę z rodziną lub w gronie znajomych. Jest jak planszówka, od której graczom ciężko się oderwać.

dzika-jablon811c

dzika-jablon811rr

dzika-jablon811t

Przyroda? Czasu nie szkoda

Tyle już było książek o przyrodzie. Atlasów, inwentarzy, encyklopedii, poradników, zbiorów opowiadań i albumów. Co z tego skoro ta książka nie mieści się w wyżej wspomnianych kategoriach. Zaskakujący rodowód sytuuje ją na fascynującym rozdrożu gatunkowym. Otrzymujemy więc komiksową książkę obrazkową złożoną z 42 plansz pełnych przyrodniczych przygód. Na taką wyprawę w przyrodę zawsze znajdzie się czas 🙂

dzika-jablon811d

dzika-jablon811u

dzika-jablon811f

Komiksowo

O rety! Przyroda to prawdziwa gratka dla fanów komiksów Tomasza Samojlika, którym nie dość ryjówki Dobrzyka, ostatniego żubra, bartnika Ignata… Dla tych, którzy skręcają się niecierpliwie w oczekiwaniu na zapowiedziany komiks o życiu nietoperzy… Oto więc mają! Duużo Samojlika!

Jako fanka nie będę obiektywna ani trochę. Możesz zrobić jedno z tą książką – pokochaj albo rzuć! Nie znajdziesz tu zastygłych wpisów encyklopedycznych ani nudnych definicji. Wiedza wychyla się do Ciebie zza krzaka, zlatuje spośród koron drzew, nadchodzi chyłkiem w półcieniu lub o zmroku, wynurza się spod powierzchni wody czy zerka spod liścia. A wszystko w typowej dla Samojlika stylistyce komiksowej. Autor wkłada w dzioby lub ryjki (czy inne otwory gębowe) bohaterów niekiedy ważne, a czasem znów lekkie i zabawne kwestie. Zamknięte w charakterystycznych dymkach – kłótnie, uprzejme rozmowy, gry językowe, dysputy, opinie i przechwałki – sąsiadują z zapiskami z życia przyrody.

To pełne humoru zaproszenie do udziału w niezwykłym spektaklu natury. A Tomek Samojlik potrafi doprawić humorem każdy swój komiks i za to go kochamy, prawda?

dzika-jablon811g

dzika-jablon811j

dzika-jablon811i

Wczesna wiosna, pełnia lata

Niezwykle ujmujący jest podział książki według nieco bardziej rozbudowanego klucza pór roku. Jest i wczesna wiosna, i pełnia wiosny. Początek lata i lato dojrzałe. Plus jesień i zima. Każdą porę oglądamy zaś w kilku odsłonach właściwych odmiennym ekosystemom. Wędrujemy przez las liściasty i bór, zaglądamy w góry, nad rzekę, morze i jezioro, odwiedzamy pola i łąki, a nawet bagna. Nie brakuje też miejskiego parku czy „przyrody” mieszkania.  Dzięki temu nie tylko zatrzymamy się przy drodze czy zajrzymy do jaskini zamieszkanej przez nietoperze, ale wstąpimy także na parkową dróżkę i poobserwujemy własne cztery kąty.

Tak różnorodne krainy i liczne możliwości ich poznawania to wielkie bogactwo tej książki. Oryginalna struktura idealnie zachęca do wielokrotnego zaglądania, podglądania i obserwowania życia.

dzika-jablon811h

dzika-jablon811l

Spektakl natury

Tomek Samojlik narysował teatr. Bohaterowie spektaklu – fauna i flora – grają swoje role w scenkach rozsypanych po całym lesie i parku, na stokach gór czy nad brzegiem rzeki. Nie ma jednej wspólnej opowieści – narracja jest rozbita na dziesiątki mini-dialogów i monologów. Czasem monolog okazuje się monodramem. Tragedia miesza się z komedią. Egzystencjalizm z realizmem. W najwyższej harmonii, naturalnie, toczy się życie. Harmonia cyklu przyrody spina jak klamra liczne konfrontacje, występy, śmieszne spotkania, nocne ucieczki, zimowe drzemki i polowania na dżdżownice… Przewracając kolejne strony książki, oglądamy fenomenalny kalejdoskop zdarzeń.

dzika-jablon811k

dzika-jablon811n

O rety! Aktorzy

Rysunkowa scenografia potrzebuje odpowiednich aktorów z tej samej bajki. A ci są dosłownie wszędzie. Nie ma jednak głównej roli, choć w obsadzie poszczególnych tablic pojawia się każdorazowo narrator-komentator. Do grona naszych ulubionych należy bezwzględny drapieżnik sóweczka – prawdziwa malkontentka. W swym negatywnym nastawieniu do świata bywa jednak szalenie zabawna. Na każdej stronie szukajcie więc przewodnika, bawiąc się w detektywów goniących za przedstawicielem opisywanego gatunku. Zabawa w spostrzegawczość z dawką konkretnej wiedzy.

dzika-jablon811m

dzika-jablon811s

Rysować jak Samojlik

Moja córka namiętnie rysuje. Nie tylko komiksy. Rysunek stał się niepostrzeżenie jej naturalnym językiem wypowiedzi. Milo uwielbia komiksy Samojlika. Kocha też zwierzęta.

– Mama, chciałabym rysować jak Tomek Samojlik i być badaczem zwierząt!

Takie plany na przyszłość. Uśmiecham się na samą myśl. Dlaczego nie?

O rety! Przyroda to księga na lata. Od szkraba do starszaka. 96 stron wiedzy i wspaniałej zabawy. Należy podać dziecku jak najszybciej i nie dawkować. Zaproście więc książkę do Waszych domów i miejcie dobre życie!

O rety! Przyroda
tekst i rysunki / Tomasz Samojlik
wydawnictwo / MULTICO Oficyna Wydawnicza
cena okładkowa / 59 zł

dzika-jablon811r

Liściostwory

dzika-jablon747f

Zaraz święta (jak to mówią), a my jeszcze trochę zapatrzone w liście. Chciałam je utrwalić, porwać i zatrzasnąć w folii, kolor na zimę przechować, ale… laminarka nie dała się przekonać. Taka dobra, taka delikatna, że z liśćmi to już była dla niej gruba przesada. Dobra, więc wyłożyłyśmy liście na stół! Zabawa potoczyła się w stronę stworów… Liściostworów 🙂

Liście różnych gatunków drzew, różne gatunki ozdób z pudełka z przegródkami – filcowe, plastikowe, cekinowe, przezroczyste, matowe i błyszczące. Twarze same zaczęły się do nas uśmiechać, zapraszać do bajki, do lasu, do parku, do przygód miękkich, szorstkich, prążkowanych, złotych, rdzawych, poplamionych październikiem, pachnących wilgotną ziemią. A gdy na stole ciasno się zrobiło, bohaterowie jesiennej opowieści zwinnie przeskoczyli w kwadraty białych kafelków, które w prezencie z ekwipunkiem do twórczego działania otrzymałyśmy od Izy, niezwykłej mamy niezwykłego chłopca, gdy po raz pierwszy spotkałyśmy się w niecodziennym miejscu. Na Zamku Królewskim. Podczas festiwalu książek. Z dala od pędu i lotu. Pośród zapachu książek – klasyki literatury dziecięcej, najnowszych nowości błyszczących, oraz tych starych, z krain naszego dzieciństwa, które przyzywają szeptem i nie pozwalają przejść obojętnie. W nastroju do spotkania i ujrzenia siebie nawzajem nawet w tak krótkim spotkaniu… A potem się zgubiliśmy w tłumie 🙂

dzika-jablon747b

dzika-jablon747i

dzika-jablon747k

dzika-jablon747e

dzika-jablon747h

dzika-jablon747l

dzika-jablon747m

dzika-jablon747p

Nasze podchody do kaflowego rysowania w sierpniu. Mokre, deszczowe podchody. Poniżej prezent od Izy i kilka Liściostworów pod pierzynką z folii, m.in. Dada, Topola i Titi.

dzika-jablon747a

dzika-jablon747n

dzika-jablon747g

Przygoda z podlotem / Przyroda pod lupą

dzika-jablon721e

Na początku lata spotkała nas niezwykła, pouczająca przygoda z ptakiem podlotem w roli głównej. Jedno wieczorne spotkanie na terenie osiedla odmieniło nasze spojrzenie na spontaniczne ratowanie rzekomo opuszczonych bądź porzuconych ptaków. Dziś możemy powtórzyć za Fundacją Dzika Klinika: Zostaw podlota w spokoju!

Wychodząc z domu, postanowiliśmy przede wszystkim obserwować. Nie nastawiać się na nic, po prostu otworzyć na przyrodę i przygodę. Bawiliśmy się w rozpoznawanie gatunków drzew, opisywanie napotkanych znalezisk – Milo porównała napotkane krzewy do grupy tancerek, wypatrywanie trudno dostępnych przejawów życia przyrody, np. pajęczyn w trawie, porostów na pniu drzewa czy kolorowej gąsienicy. Taka powtórka materiału z poprzednich spacerów i zabaw.

dzika-jablon721c

Nagle dostrzegliśmy małego ptaszka ukrytego w trawie. Zaniepokoiło nas jego nietypowe, niemrawe zachowanie, tak jakby spowolniona reakcja, obniżona czujność w obliczu obecności człowieka. Nie uciekał! Zastygł w bezruchu. Zgodnie orzekliśmy: chory! Coś mu się stało. Pewnie miał wypadek, może wypadł z gniazda. Wniosek – potrzebuje pomocy! Milo i ja od razu się uruchomiłyśmy, wrażliwość uderzyła nam do serc… Córka spojrzała błagalnie na mnie… bez słów (wiedziałam o co prosi i co przekazuje tym niemal załzawionym, wiercącym spojrzeniem), po chwili ja spojrzałam na męża w ten sam sposób. To było bardzo wymowne spojrzenie, coś w stylu: No musimy się nim zaopiekować! Nie uległ jednak, coś go tknęło, żeby ptaka nie ruszać. Obserwowaliśmy małego w milczeniu… Poruszył się w końcu, porzucając trawy na rzecz pnia. Wspiął się po nim i zanurkował w gałęziach. Cyknęliśmy kilka niewyraźnych fotek.

dzika-jablon721d

dzika-jablon721f

Wróciliśmy do domu. Milo była bardzo zawiedziona, że nie zabieramy ptaszka do domu – tak bardzo chciała się nim zająć! Internet rozjaśnił nam w głowach: podlot to ptak, który opuścił gniazdo rodzinne, lecz nie oddalił się jeszcze, gdyż nie potrafi dobrze latać i nie rozpoczął jeszcze samodzielnego życia. Pozostaje więc w pobliżu gniazda, a dopóki się nie usamodzielni, przez cały czas karmią go rodzice. Ta informacja ostatecznie nas uspokoiła i utwierdziła o słuszności decyzji o pozostawieniu podlota w spokoju.

Przy okazji przypominam wspaniałą stronę Stowarzyszenia Ptaków Polskich, poleconą nam przez pana Pawła Pstrokońskiego, na którego wykładzie mieliśmy przyjemność być jeszcze w maju. Dowiedzieliśmy się wówczas sporo o jeżykach i innych mieszkańcach pobliskiego parku, budkach lęgowych i karmnikach, oraz właściwych sposobach dokarmiania ptaków o każdej porze roku. Na stronie możemy poczytać m.in. o ćwierkającym tramwaju jeżdżącym w Gdańsku przez cały okres wakacji, akcji Jestem na pTAK czy projekcie Bagna są dobre. Można też posłuchać odgłosów ptaków. Warto zajrzeć do zakładki „dla dzieci” i pogrzebać w zasobach z ciekawostkami i propozycjami zabaw.

Milo zaciekawiła się tematem ptasiego jadłospisu, będąc wciąż pod wrażeniem „biednego” podlota karmionego przez rodziców. Przyjrzałyśmy się ptasiemu układowi trawiennemu na przykładzie kaczki podejrzanej na stronach Wikipedii.

dzika-jablon721a

Dodatkową inspiracją okazała się niedawno nabyta (i opisana na blogu) książeczka o jaskółce z serii Domki ptaków. Narysowałyśmy na dużym brystolu ptaki i różne ptasie przekąski, które potem wycięłam. Milo wymyśliła, że będziemy ptactwo dokarmiać. Chyba się przejadły przepysznymi gąsienicami, muchami, dżdżownicami, komarami, biedronkami 🙂

Dużo śmiechu było i… dużo nauki!

dzika-jablon720h

dzika-jablon721g

dzika-jablon721h

dzika-jablon721i

dzika-jablon7221b

dzika-jablon721j

Wpis powstał w ramach projektu przyrodniczego Przyroda pod lupą. Jeśli chcecie poznać jeszcze więcej pomysłów na zabawy przyrodnicze, sprawdźcie co słychać u innych uczestniczek projektu.

1