Różowe pudełko sensoryczne

dzika-jablon878a

Oto kolejne pudło sensoryczne. Padło na róż. I już! Przerabiałyśmy wannę pełną białych skarbów i brązowych różności, czas więc na lekkie ożywienie. Pełne rumieńców 🙂

Jak przygotowałam moje landrynkowo-różowe „zaproszenie do zabawy”? Postawiłam na różnorodność faktur – do wanienki poleciały pióra, kulki z cienkiej bibuły i szklane serduszka. Parę gadżetów o zróżnicowanych kształtach – samochodzik, lokomotywka, klocek – wszystko w odcieniach różu. Hitem była wielka kula masy solnej zabarwionej na ciemny róż wyposażona w zestawy sztućców oraz narzędzia do rzeźbienia. To zachęta do ugniatania, odrywania, uklepywania i wszelkich zabaw wspierających małą motorykę.

Nawet starsza córka się skusiła… Po chwili jedni wałkowali, inni próbowali wydusić z foremki ciasteczko. I tak oto niespodziewanie i spontanicznie ruszyła domowa produkcja pierwszych w tym roku ozdób świątecznych 🙂

dzika-jablon878b dzika-jablon878c dzika-jablon878d dzika-jablon878e dzika-jablon878f dzika-jablon878g dzika-jablon878h dzika-jablon878i dzika-jablon878j

Wpis powstał w ramach projektu Spoza tęczy organizowanego przez Bubę z Bajdocji 🙂 Przez 5 kolejnych miesięcy pojawiają się u nas zabawy sensoryczne związane z wybranym kolorem spoza tęczy: białym, czarnym, szarym, brązowym i różowym.

Więcej o projekcie przeczytacie tutaj. Zajrzyjcie do innych uczestniczek po inspiracje 🙂

spoza-teczy-logo

5 zabaw ze zwierzętami plus książki dla roczniaka / Dziecko na warsztat 3

Zwariowałam! Postanowiłam, że dokończę projekt Dziecko na warsztat z roczniakiem. Skoro już nie ma chemii z siedmiolatką, która, od kiedy jest w szkole, nie ma głowy i czasu do maminych zabaw blogowych, to może zaprosić do udziału drugą córkę i pokazać tym samym coś dla najmłodszych 🙂 Odrobina desperacji plus spora dawka improwizacji to może wcale nie takie złe połączenie. Przekonamy się. Motyw przewodni to zwierzęta.

Rybka lubi pływać

Zabawa z wodą w morski świat. Moje zaproszenie do zabawy wygląda następująco: miska w wodą, na ręczniku, figurki rybek i innych stworzeń morskich. Plus kolorowe łyżki do mieszania. To była wielka atrakcja i strzał w dziesiątkę!

dzika-jablon843a

dzika-jablon843d

dzika-jablon843b

dzika-jablon843f

dzika-jablon843c

dzika-jablon843e

dzika-jablon843g

Wyrzucanka z obrazkami

Mała jest teraz w fazie wyrzucania i wybebeszania wszystkiego z pojemników i szuflad. Wiadomo, że zabawa oparta na wyrzucaniu przedmiotów będzie cieszyć się powodzeniem. Użyłam do tego kartonowych obrazków z ilustracjami ukochanego Benjamina Chaud (tego od Babo i Pomela i wielu innych Zakamarkowych książek). W memo co prawda z córcią nie zagrałyśmy, ale wyrzucanie trwało bez końca, bo to akurat jej się nie nudzi. Za to od kilku dni obserwuję, że nie tylko wyrzuca te obrazki i chowa pod dywan, ale też bardzo skrupulatnie się przygląda zwierzątkom z wielkimi oczami grającym na różnych instrumentach. Odrobina koncentracji w wydaniu mojego młodszego dziecka-torpedy to jest coś o czym marzę każdego dnia 🙂

dzika-jablon843ww

dzika-jablon843zz

dzika-jablon843y

dzika-jablon843x

dzika-jablon843zww

Złap królika 1

Motyw wybebeszania ubrań z szuflad tak nam bliski zainspirował mnie do zabawy w poszukiwanie królika. Mały zwierzak-przytulanka ukryty wśród skarpet czeka na przytulenie!

dzika-jablon843h

dzika-jablon843i

dzika-jablon843j

dzika-jablon843k

Złap królika 2

Podobna zabawa w nieco innej wersji. Królik tym razem ląduje pod ręcznikiem i czeka na akcję. Dwa razy nie trzeba zachęcać! Mnóstwo śmiechu i zabawy 🙂

dzika-jablon843o

dzika-jablon843l

dzika-jablon843m

dzika-jablon843n

Malowanki sensoryczne niebrudzące

Zabawa plastyczna i sensoryczna w jednym tak jak lubię. Co ważne – niebrudząca! Dająca wiele doznań. Wykorzystałam do niej zaprojektowane przeze mnie karty ze zwierzętami do nauki kolorów, które stworzyłam na zajęcia z maluszkami. Bardzo fajnie się przydały, choć tak naprawdę mogą to być jakiekolwiek wizerunki zwierząt, np. obrazki wycięte z gazety.

Wkładamy każdy obrazek do woreczka strunowego (świetnie sprawdzają się małe torebki ikeowskie lub zwyczajne woreczki z allegro, byle szczelne), a do środka kapiemy trochę farb. Farba powinna być dość gęsta, aby umożliwić dziecku rozprowadzanie jej wewnątrz woreczka oraz doświadczanie konsystencji poprzez dotyk, poklepywanie, nacisk o zróżnicowanej sile, przesuwanie zawartości. Wszystko to świetne ćwiczenia dla rączek. Przy okazji pierwsza zabawa z kolorami, które mogą w postaci farby same w sobie zagościć w woreczku, bez udział zwierząt. Tutaj jednak próbowałyśmy tak przesuwać farbę, aby stopniowo zakryć zwierzaki oraz pomieszać barwy.

Jeśli zawiesicie lub przykleicie taki woreczek sensoryczny na szybie (np. drzwi balkonowych, z łatwym dostępem do szyby), będzie to dodatkową atrakcją. Światło zaczaruje kolory jeszcze piękniej!

dzika-jablon843p

dzika-jablon843r

dzika-jablon843pp

dzika-jablon843ppp

dzika-jablon843rr

dzika-jablon843rrr

dzika-jablon843s

dzika-jablon843ss

dzika-jablon843t

dzika-jablon843tt

dzika-jablon843u

Magnesowe historie

Magnesy to wdzięczna zabawka do wykorzystania w różnych wariantach i odsłonach. W zależności na co dziecko ma akurat ochotę. Już samo wyciąganie skarbów z woreczka zaciekawiło małą. Rozkładanie elementów na dywanie lub wciskanie pod dywan, oglądanie, obracanie w dłoniach, czasem próba ugryzienia, oraz rzucanie to cały zestaw czynności, w których dziecko ma szansę się ćwiczyć. Układanie piramidy zwierząt i burzenie jej poprzedziło klasyczną zabawę z magnesami na lodówce i pralce. Fajnie połączyć to z opowiadaniem historii na przykładzie bohaterów-zwierzaków.

dzika-jablon843w6

dzika-jablon843w8

dzika-jablon843w15

dzika-jablon843w9

dzika-jablon843w11

dzika-jablon843w12

dzika-jablon843w10

dzika-jablon843w13

dzika-jablon843w16

Kartonówki dla najmłodszych

A na koniec ulubione książeczki ze zwierzętami. Gąska, Koala, Myszka i inni 🙂

Tylko z Bobo się rozpędziłam do zdjęcia. Ani kartonówka, ani dla roczniaka 😉

dzika-jablon843y2

  1. Myszka / autor: Dorota Gellner / Wydawnictwo Bajka
  2. Pierwsze urodziny prosiaczka / autorka: Aleksandra Woldańska-Płocińska / Wydawnictwo Czerwony Konik
  3. Koala nie pozwala / autor: Rafał Witek / Wydawnictwo Bajka
  4. Krecik i śliwki / autorka: Małgorzata Strzałkowska / Wydawnictwo Bajka
  5. Bardzo głodna gąsienica / autor: Eric Carle / Wydawnictwo Tatarak
  6. Zwierzęta/Animals / autor: Andrzej Owsiński / Wydawnictwo Muchomor

dzika-jablon843y3

  1. Dobranoc, Gąsko! / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka
  2. Co kto lubi jeść? / opracowanie zbiorowe / Wydawnictwo Aksjomat
  3. Zwierzęta tu i tam. Książeczki kontrastowe / autorka: Zofia Małachowska / Wydawnictwo Wilga
  4. Zwierzęta/Animals/Animaux/Animales / autor: Robert Romanowicz / Wydawnictwo Tashka
  5. Czy chcesz być moim przyjacielem? / autor: Eric Carle / Wydawnictwo Tatarak
  6. Wstawaj, Gąsko! / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka

dzika-jablon843y4

  1. 1 2 3 z Gąską / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka
  2. Zwierzęta wokół nas. Książeczki kontrastowe / autorka: Zofia Małachowska / Wydawnictwo Wilga
  3. Mniam! / autor: Canizales / Wydawnictwo Tatarak
  4. Od stóp do głów / autor: Eric Carle / Wydawnictwo Tatarak
  5. Bobo. Historyjki obrazkowe dla najmłodszych dzieci / autor: Markus Osterwalder / Wydawnictwo Hokus Pokus
  6. Kolory z Gąską / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka
  7. The Velveteen Rabbit / autorka: Margery Williams

Co działo się w maju u innych uczestniczek projektu? Zajrzyjcie!

Sztuka dla każdego / Dziecko na Warsztat

dzika-jablon694-0

Witamy w przedostatniej odsłonie Dziecka na Warsztat, projektu blogowego zapoczątkowanego przez autorkę bloga Projekt Londyn 2014, na majowym warsztacie plastycznym, który (ponieważ nie przepadam za określeniem „plastyka”) nazwałam warsztatem Sztuka dla każdego. Prawdę mówiąc, u nas wszystkie warsztaty okazują się plastyczne – nie bardzo wiedziałam co nowego mam serwować. Postanowiłam więc nie silić na nowości, lecz zaprosić Milo do fajnych, rozwojowych i kolorowych zabaw plastyczno-sensorycznych.

Zwierzęta wciąż się córce nie nudzą. Ostatnio otwarcie przyznaje się do tego, że za to księżniczki tak. Nie będzie jednak już projektantką ubrań ani konstruktorką. Planuje zostać weterynarzem! Nie kombinując, sięgnęłam po sprawdzony temat. Do pierwszej zabawy zainspirowały nas ukochane książki (tak mniej więcej sprzed 3 lat) autorstwa Erica Carle (znanego w naszym domu z pozycji Bardzo głodna gąsienica, Czy chcesz być moim przyjacielem?, Od stóp do głów). Zawsze chciałam wypróbować uprawiany przez autora styl ilustrowania jego opowiastek. Krok po kroku – gdyż praca jest wieloetapowa – pokazujemy z Milo jak to zrobić.

dzika-jablon694d

Obrazki ze zwierzętami

1. Malowane tło
Na początek zamalowujemy kartki, które posłużą za tło do wycięcia kształtów zwierząt. To świetny moment, aby pokazać dziecku, że możemy malować nie tylko szkolnym pędzelkiem, że w ogóle możemy nie malować „tradycyjnie” 😉

Przyda się więc szeroki pędzel remontowy i twarda szczotka. Można stemplować, wcierać, głaskać, malować zamaszyście, szybko, jak kto woli. Jest to świetne lekcja mieszania kolorów, i na palecie, i na papierze. Poruszamy wyobraźnię!

dzika-jablon694

dzika-jablon694a
Stemplowanki, nakrapianki i rozbryzgi.

dzika-jablon694b
Żółty i niebieski tworzą… zielony!

dzika-jablon694cWydrapywanki końcówką pędzla fantastycznie udają sierść i futro.

dzika-jablon694eOdbitki-lustrzane odbicia to zawsze dobra okazja, aby pobawić się z pojęciem symetrii. Ale bez przesady!

dzika-jablon694f

dzika-jablon694g

Można szczotką czy rękami – co kto lubi 🙂 Wszystkie te działania uczą o fakturze, otwierają na nowe sposoby malowania, rozwijają poczucie sprawczości dziecka, pod warunkiem, że za bardzo nie przeszkadzamy w procesie twórczym.

2. Wycinane kształty
Po wyschnięciu kartki są gotowe do wycinania. Początkowo Milo nie chciało się wycinać, więc zadanie spadło na mnie. Sięgnęłyśmy do książki, która jest absolutnym hitem i nieustającą inspiracją, ćwiczy pamięć, uczy nazw zwierząt, pobudza wyobraźnię i rozwija poczucie piękna… co jeszcze? Wzdycham nad nią za każdym razem, gdy mam ją w rękach, a Milo uwielbia ją do tego stopnia, że książka z nami często podróżuje – zabierana jest do sklepu, do przychodni czy do metra. Mowa o niezwykłym, rysunkowym i zarazem malarskim, atlasie zwierząt Narwańcy, uwodziciele, samotnicy. Nie będę więcej o niej pisać – komu bliskie takie klimaty, sami ją odkryjcie 🙂

dzika-jablon694m

Zabawa polegała na tym, że Milo wskazywała mi zwierzaka do wycięcia, a ja jej pokazywałam co to jest sylweta (pełny kształt w przeciwieństwie do konturu). Na koniec skusiła się jednak na cięcie, wcześniej wykonując pomocniczy rysunek, który znacznie ułatwił sprawę. Zabawa samymi kształtami fantastyczna!

dzika-jablon694h

dzika-jablon694i

dzika-jablon694j

dzika-jablon694k

dzika-jablon694l  dzika-jablon694n-2

3. Naklejanie, rysowanie i opowiadanie historii
Co wycięliśmy, przyklejamy. Kleiłyśmy na kolorowe kartony, a Milo dorysowywała szczegóły (i mówiła co dokładnie ja mam narysować), gdyż w jej głowie na bieżąco rodziły się scenki i historyjki… Znów mała motoryka przeplatała się z wyobraźnią, naklejanki z rysunkiem, a nawet kolażem. Oto nasze ilustracje!

dzika-jablon694oPodwodne spotkanie z mantą. Mała rybka chce uciec, ale nie może. Po lewej chetonik addis zasypia.

dzika-jablon694rZbieracze liści.

dzika-jablon694sMały lis ucieka przed wielką salamandrą chińską, która ma jad w kolcu.

dzika-jablon694t
Na styku pomarańczowej australijskiej ziemi i wody samogłów spotyka się z łabędziem. Ten pierwszy płacze, a drugi zagaduje żyrafkę madagaskarską.

dzika-jablon694uSkunks i kinkażu zbierają z kwitnącego drzewa białe kwiaty.

dzika-jablon694wUchatka na górze lodowej i gwanako to dziewczyny. Patrzą za spadającym liściem.

Wspaniale się bawiłyśmy. Dużo, dużo radości, szczególnie przy wymyślaniu opowieści dziwnej treści 🙂 No i mamy gotowy materiał na książkę.

Solna chmura

dzika-jablon695

Kolejna zabawa dla przedszkolaka, choć już dwulatek z pewnością ją doceni. Doświadczenia sensoryczne, nauka o fakturze, smakowanie w trakcie zabawy i kolor w ciągłej przemianie… Potrzebujemy:

  • chmurę z kartonu
  • klej wikol lub PVA i pędzel
  • sól
  • barwniki spożywcze
  • kroplomierz

Na papier posmarowany klejem sypiemy sól, a nadmiar zdmuchujemy lub strzepujemy. Najlepiej zakraplać kolory, kiedy sól jeszcze do końca nie zastygnie z klejem. A potem – co komu w duszy gra! Gdy w czasie warsztatów z 2-3-latkami sięgam po kroplomierze, dzieciaki wariują z radości! Zakup za około 2 zł, a taka frajda 🙂

dzika-jablon695a

dzika-jablon695b

dzika-jablon695c

dzika-jablon695e

dzika-jablon695f

dzika-jablon695mSól całkowicie zespolona z klejem i farbami po wyschnięciu tworzy fantastyczną strukturę.

Po drodze nasza zabawa skręciła w nieprzewidzianą ścieżkę. Milo wykorzystała papierowe koło i kroplomierz do zrobienia rysunku akwarelowego. Nie wiedziała jednak, że go tworzy – ona po prostu sprawdzała co jeszcze można zrobić z kroplomierzem 🙂 Efekt jest piękny i lekki. Trochę jak w akwareli.

dzika-jablon695g

dzika-jablon695h

dzika-jablon695i

dzika-jablon695k

Tort ze śmietanką

Kolejna zabawa dla każdego, która daje mnóstwo radości. Kolejny przykład sztuki procesualnej, takiej, która nastawiona jest na proces twórczy i eksplorowanie, a w znacznie mniejszym stopniu na efekt końcowy (jeśli w ogóle). Hitem jest tutaj pianka do golenia. Tematem wiodącym – tort urodzinowy, a poletkiem doświadczalnym – kolory. Sensorycznie!

dzika-jablon695n

dzika-jablon695o

dzika-jablon695p

dzika-jablon695r

dzika-jablon695sTort gotowy, jeszcze tylko świeczki…

dzika-jablon695t… a jednak… zmiana koncepcji! Kolor szary albo brązowy na końcówce jest nieunikniony 🙂

dzika-jablon695uNiespodzianka! Po zmyciu piany z koła, ukazał się naszym oczom taki obrazek 🙂

Słomkowa zawieszka

Słomkowa zawieszka to nasz skromny wstęp do większej ruchomej konstrukcji. Myślałam nawet, że popłyniemy trochę bardziej w stronę konstruowania i łączenia, ale zainteresowania córki wystarczyło akurat do momentu nawleczenia słomek na sznureczki. Doprowadziłam więc na szybkiego tylko do takiej formy, która pozwoliła całość umocować i powiesić. Obiecuję, że pewnego dnia będzie więcej, i pojawi się oddzielny wpis o mobile 🙂

Tymczasem, nasza ruchoma zawieszka to typowa robota DIY, z elementem Montessori – młodsze dzieci i przedszkolaki znajdą w niej coś dla siebie. Wystarczy:

  • paczka kolorowych słomek do picia (te z ikei mają trochę większą średnicę, więc są łatwiejsze do nawlekania)
  • mocna nitka lub cienki sznurek
  • patyczki do szaszłyków
  • patafix lub plastelina
  • opcjonalnie pompony lub kulki z filcu plus igła z nitką
  • opcjonalnie koraliki i guziki

dzika-jablon695r-2

dzika-jablon695s-2Jak recykling to recykling! Wykorzystałyśmy też stare skuwki od mazaków z otworkami do łatwego przewleczenia nitki.

dzika-jablon695t-2

Samo cięcie słomek na kawałki i ich nawlekanie, bawiąc się kolorami i układając z kawałków wielokolorowe węże, jest świetnym ćwiczeniem z małej motoryki i wyobraźni. Potem wiązanie i zaklejanie na patyku, żeby sznurki nam nie pospadały. Reszty konstrukcji już nie zdążyłam rozwinąć, więc patafix przytrzymał nasze dzieło nad drzwiami, a potem przy otwartym oknie. Powiał wieczorny wiatr… 🙂

dzika-jablon695u-2

dzika-jablon695w

dzika-jablon695x

dzika-jablon695z

Nie zapomnijcie zajrzeć do pozostałych uczestniczek Dziecka na Warsztat po fantastyczne pomysły!

glowne_logo_1

Sponsorzy i partnerzy

DnW-plakat3

Dziecko na warsztat w Dzikiej Jabłoni:

Pudło z pogodą

dzika-jablon687

W marcu jak w garncu. Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata. A w maju? W maju jak w gaju – powiedziała Milo – i postanowiła pobawić się w pogodę i niepogodę. Wybór padł na pudło pogodowe!

Widziałam kilka podobnych propozycji w sieci i, przyznaję, zostały mi na dłużej w pamięci: Counting CoconutsLive and Play i nieoceniona Zosia (Świat Zosi w pigułce). Przydały się nam karty pogodowe, które od jakiegoś czasu czekały na dopełnienie w postaci zabawy sensorycznej.

dzika-jablon687h

dzika-jablon687i

Ze swoim luźnym podejściem do tematu Milo odpłynęła trochę od tematów pogodowych w stronę marzeń o wakacjach i przygodach. Pudełko (weather box) zmajstrowałyśmy z tego co pod ręką, a pomysłów sensorycznych było mnóstwo. Ulubione: karmienie rybek, memo z kolorowych gumek w kształcie morskich żyjątek, zatapianie wyspy, opady deszczu, grzmoty i błyskawice…

dzika-jablon687a

dzika-jablon687b

dzika-jablon687c

dzika-jablon687e

dzika-jablon687d

dzika-jablon687f   dzika-jablon687j

dzika-jablon687k

dzika-jablon687g

dzika-jablon687l

Ciepła pogodo, przybywaj!!!

Wiosenna butelka szpiegowska

dzika-jablon682

Taką butelkę Milo sobie sprawiła na wiosnę. Z tego, co pod ręką. Butelka plastikowa, kwiaty, gałązki, kamyki lub ziarenka, lejek, woda. Rozpracowałyśmy przy okazji stary zegar z różnościami – rewelacyjny materiał w środku do zabaw sensorycznych, a na koniec jeszcze zostaje zgrabne pudełko z dużą ilością przegródek. W myśl zasady, że nic nie ginie w przyrodzie 🙂

Butelka szpiegowska (spy bottle) fajnie wspiera spostrzegawczość przy wyszukiwaniu różnych drobnych elementów i małą motorykę przy jej wykonywaniu. Dodając wiosenne kwiaty, możemy cieszyć się kolorami w butelce. Inna już sprawa, że po jakimś czasie ruszają procesy wewnętrzne butelki i można zacząć obserwację nowych form życia…

dzika-jablon682b

dzika-jablon682c

dzika-jablon682a

dzika-jablon682d

dzika-jablon682e

Poranek sensoryczny

dzikajablon277

Właściwie powinnam zatytułować ten wpis Poranek sensoryczny, popołudnie na słodko i wieczorny dramat w trzech aktach… Ale po kolei. Przed wyjściem do przedszkola przytrafiła się niewinna sensoryczna zabawa. Pod ręką znalazły się: świeżo napuchnięte, moczone przez noc, ziarna fasoli, kasza jęczmienna w rozsypce, cukier i sól w oddzielnych naczyniach, garść mąki i dużo wody. Nasycanie wody smakami i słodko-słone próbowanie. Obieranie fasoli, zgniatanie, sypanie, mieszanie, oddzielanie. Spontaniczna poranna rozgrzewka 🙂 „Robota dla Kopciuszka” wprawiła moją córkę w dobry nastrój.

Lody z owocami lata na podwieczorek – w jeszcze lepszy! Milo zapragnęła przygotować dla wszystkich eleganckie-franckie porcje i ustroić po swojemu. Nie powiedziałam nie 🙂 Lubię to jej przejęcie i skupienie na twarzy, gdy szykuje jedzenie dla rodziny, dzieli, oblizuje łyżkę, podjada borówki, tarkuje czekoladę, sprawdza efekt, przechylając głowę… Dziwnym trafem zawsze jej porcja (deseru) okazuje się największa. A przecież po równości rozdzielone… Efekt: duma córki. Ćwiczenia z samodzielności zaliczone.

dzikajablon278

dzikajablon279

dzikajablon280

dzikajablon281

dzikajablon282

dzikajablon283

dzikajablon284

dzikajablon285

dzikajablon286

Piękny dzień, pełen doświadczeń i przygód dla zmysłów kończy się smakiem ostro-gorzkim, gdy w jednej sekundzie przenosi nas w strefę ciała tak blisko jak to tylko możliwe. Już nie leniwa biel i głęboki kobalt i nasycenie, tylko czerwień i lodowaty strach. Gorące czoło dziecka, orzeźwiający płacz, nerwowe kręcenie się w kółko przed nieplanowanym wyjściem. Życie we wszystkich odsłonach. Różne smaki i odcienie. Zwyczajnie więc, normalnie, a tak trudno się zgodzić na to WSZYSTKO. Chcemy wybierać, sięgać tylko po niektóre przeżycia, a innych spraw nie widzieć, nie słyszeć, nie dotykać. Bo po co komu takie doświadczenia, by przylgnąć do ciała dziecka i swoim ciałem je uspokoić, swoim byciem wesprzeć, trzymać ściśnięte piąstki, te małe kulki, w swoich wszystkowiedzących dłoniach, szeptać Nie bój się. Jestem przy Tobie, znosić spokojnie drżące wargi, które mówią Nie wytrzymam…? No po co? A gdy po wszystkim, najmocniej na świecie, jak nigdy dotąd przytulać, nie myśleć, i w sercu i głowie już tylko jeden rytm: Kocham, kocham, kocham!

dzikajablon281c

W tej kruchości na koniec dnia kilka konkretnych, ciekawskich pytań z ostrego dyżuru. Mimo że ucierpiała w domowym wypadku (na szczęście wszystko dobrze się skończyło), Milo bacznie się rozglądała wokół i chciała wszystko wiedzieć:

  • Dlaczego tyle ludzi tu czeka i wszyscy się wachlują?
  • Dokąd biegnie ten ludzik na zielonej tabliczce? (tłumaczę, że w kierunku wyjścia bezpieczeństwa) Acha, czyli jak coś niebezpiecznego się dzieje, na przykład pożar albo jak złodzieje przyjdą ukraść leki…
  • Dlaczego ten pan ma aż dwie laski? (facet o kulach z nogą w gipsie)
  • Dlaczego ten pan jest cały czerwony? (układ mięśniowy na tablicy dydaktycznej)
  • Co trzeba zrobić, żeby przyjechało pogotowie? (niejednoznacznie sformułowane pytanie… )
  • Mogę moją książeczkę? (i wyciąga Chory kotek i inne wierszyki)

Lanie wody

dzikajablon205

Przelewanki – jedna z najbanalniejszych zabaw pod słońcem! Cudownie, że woda jest tak inspirująca i łatwo dostępna. Lejmy wodę z dziećmi, w zabawie oczywiście 🙂 Świetne doświadczenie sensoryczne dla małych rąk. Młodsze dzieci mogą ćwiczyć i sprawdzać:

  • różne stany skupienia: wody i lodu
  • różnice temperatury
  • „płynność” płynu we własnych dłoniach
  • kolory – jeśli zabarwimy wodę farbami lub barwnikami spożywczymi
  • smaki – jeśli do trzech naczyń dodamy: sól, cukier i sok z cytryny

Starszych może zainteresować przelewanie (z użyciem kubka, dzbanka czy nawet łyżki i nakrętki) i odmierzanie. Przydają się naczynia z miarką o zróżnicowanych pojemnościach tak, aby można było spróbować pierwszych pomiarów, dopełniania lub odlewania nadmiaru.

Przede wszystkim zaś zabawa w środowisku wodnym jest świetnym ćwiczeniem koncentracji w znaczeniu, o którym pisała Maria Montessori – doświadczania przepływu i skupienia, które całkowicie pochłania dziecko. No, nieważne, dużo śmiechu przy okazji tej mokrej podróży. A jak podróż, to statki 🙂 Próbujcie sami, intuicja na pewno nie pozwoli Wam osiąść na mieliźnie…

dzikajablon206 dzikajablon207 dzikajablon208

Na razie taplamy się w domu, a jak wyjedziemy na wakacje, wypłyniemy na szerokie wody 🙂

Cyfry do zabawy

dzikajablon186b

We właściwym sobie momencie każde chyba dziecko przeżywa fascynację literami bądź cyframi. Znakami w ogóle. Szlaczkami, wzorami, stemplami. Na początek ręce i oczy cieszą większe rozmiary. Móc wziąć taką cyfrę w dłoń, powykręcać, pomachać, a nawet ugryźć. Jednym słowem – doświadczać 🙂

Gdy Milo była mniejsza, uszyłam jej cyfry z kolorowych materiałów, lekko puchate, z wypełnieniem w środku. Uwielbiała. Nieco później rozpoczął się etap samodzielnego ozdabiania kształtów. Dawałam jej gotowe tekturowe cyfry i dodatki. Kawałki folii samoprzylepnej, a w fazie naklejkowej – naklejki. Możliwości jest niezliczona liczba. Oto kilka przykładów ćwiczeń z cyframi:

  • dotykowe: wodzenie rączką po kształcie, zapoznawanie się z cyframi
  • plastyczne: ozdabianie cyfr (farbami, kredkami, naklejkami)
  • fakturalne: pokrywanie powierzchni cyfr różnymi materiałami (sypkie jak mąka, piasek oraz różnej wielkości ziarna od kaszy do soczewicy)
  • smakowe: na tekturze w kształcie cyfry można poukładać małe kawałki owoców czy słodkich smakołyków)
  • dźwiękowe i językowe: powtarzanie cyfr, liczenie, ćwiczenie poprawnej wymowy i przyporządkowanie dźwięku do cyferki (np. gdy dziecko już się oswoi z brzmieniem cyfr, rodzic czyta ‚jeden’, ‚dwa’, a dziecko szuka tych cyfr)

Jeśli zamienimy cyfry na litery,  otrzymamy podwójną porcję zabawy i ćwiczeń 🙂

dzikajablon184 dzikajablon185 dzikajablon186

dzikajablon187b dzikajablon187c dzikajablon188b dzikajablon189b

Pół kilo mąki

dzikajablon194

Tyle wystarczy do dobrej zabawy.

Ogłosiłam pieczenie ciasta, z okazji lata. To oznacza eksperymenty Milo w kuchni, jasna sprawa. Pół kilo mąki pszennej na stół. Kubek wody. Łyżeczka. W ruch poszły kolekcje korków od wina i zakrętek od butelek. Pierwszy etap wesołej współpracy (mieszanie składników sypkich, wbicie jajek do masy) był niczym, puchem marnym, w porównaniu z wybuchem radości, wulkanem energii i gejzerem satysfakcji z przeprowadzonego wieloetapowego doświadczenia. Rysowanie palcami, przesypywanie, odmierzanie, napełnianie nakrętek, stawianie babek z mąki, mieszanie z wodą (płynne przejście do etapu mokrego), tytłanie się, walanie rąk, wyciskanie masy, plackowanie na blacie, spławianie korków, taplanie. Kątem oka obserwowałam zwycięskie zmagania w wielu kategoriach, przerywane okrzykiem Fajne!!! Błysk w oku. Roztańczone ręce. Reszta bez słów. Na mój gust kowbojskie odgłosy rodem z serca prerii plus zwierzyna. Coś jak rżące konie…

Biała poświata w całej kuchni, szczegół 😉 Stół za to musiałam odskrobać z białego błota, żeby uratować do użytku domowego. Ciasto wyszło pyszne. Zabawa też 🙂

dzikajablon187 dzikajablon188 dzikajablon189 dzikajablon190 dzikajablon191 dzikajablon192 dzikajablon193