Adam Pękalski. Sympatyczna groteska / Przygody z książką 4

dzika-jablon845a

Moje pierwsze spotkanie z ilustratorem i artystą Adamem Pękalskim miało miejsce przy okazji lektury wybitnie zabawnego Sanatorium. Książka okazała się nie tylko ożywcza, ale wręcz terapeutyczna w działaniu. Miałam okazję zwijać się i skręcać w istnych konwulsjach, bo rozśmieszyła mnie wizja przygód grupki kuracjuszy sanatoryjnych odmalowana przez autora. Całkowicie zgadzała się z moim doświadczeniem z czasów pobytu w uzdrowisku, kiedy to zapisywałam w specjalnym zeszycie zabawne dialogi takich właśnie bohaterów jakich spotkałam na ilustracjach Pękalskiego.

Styl autora od razu przykuł moją uwagę, jak się okazuje, na dłużej. Bo oto skusiła mnie kolejna książka z jego ilustracjami, także od Wydawnictwa Bajka, która moim zdaniem jest jedną z najlepszych książek w kategorii „ciekawostki” plus „język” jakie do tej pory miałam w ręku. Dawniej czyli drzewiej, bo o niej mowa, to bardzo wartościowa pozycja, szczególnie że autorką tekstów jest Małgorzata Strzałkowska, mistrzyni gęstych treści i lekkiej formy. Obie książki pokazywane dziś w ramach projektu cechuje łagodna i sympatyczna groteska charakterystyczna dla Adama Pękalskiego. Kto ma ochotę na terapię śmiechem?

Dawniej czyli drzewiej

Zastanawialiście się jak to się dzieje, że jedne słowa wciąż żyją w języku codziennym, współczesnym, a inne, już niepotrzebne, odeszły do lamusa? Jedne mają życie, inne – miejsce w słowniku. A pamiętacie takie sytuacje z dzieciństwa, gdy dopytywało się o znaczenia dziwnych słów kompletnie niezrozumiałych dla dziecka, a dorośli nie spieszyli z wyjaśnieniem? Śmiać się do rozpuku… A co to jest rozpuk? Ktoś z Was czytał może erraty? Ja uwielbiałam je jak byłam mała; nawet jeśli nie znałam całej książki, nie mogłam odpuścić sobie zabawy w poszukiwanie słów z błędem oraz tych poprawionych, rozrzuconych na kartach książki… Rozmarzyłam się 😉 Fajnie jest przypomnieć sobie cudowną dziecięcą ciekawość i otwartość na znaczenia słów, gry słowne i tajemnice języka.

W tej książce czeka na młodego czytelnika dużo dobrego. Wydawca zachęca pytaniami. Czy wiesz, że pelikan wzbudzał lęk wśród ludzi z bólem zęba? Dlaczego w upalne dni odpoczywano w cieniu chłodnicy? Co to jest sernik z drewna? Słyszałeś o tym, że w języku polskim istniała liczba podwójna? Jakim cudem konował cieszył się wielkim poważaniem? Wyobrażasz sobie, że guzy były obiektem marzeń? Czym była cycowa suknia matki Balladyny? Mnóstwo smaczków, żarcików, wspaniałej wiedzy językowej w zgrabnych pigułkach tekstowych. Przyjazne, klarowne wyjaśnienia opatrzone rymowanymi tytułami zachęcają do czytania. Każda strona to prezentacja jednego-dwóch słów, które niczym aktorzy w rolach głównych, odkrywają przed nami swoje znaczenia, konotacje i pochodzenie. Świetny pomysł na książkę – zbiór słów – mówiących tak wiele o naszej historii i kulturze. O zmianach w warstwie języka polskiego i zmianach obyczajowych. Opowieść w króciutkich odcinkach o języku, który stara się nadążyć za życiem 🙂

dzika-jablon845j

Adam Pękalski ukazuje czytelnikom nie tylko swoje malarskie zdolności, dzięki którym każda ilustracja staje się niezależnym obrazkiem, ale także talent do rozśmieszania i wprawiania odbiorcy w dobry humor. Ilustrator specjalizuje się w portretowaniu ludzi, szczególnie pewnych typów ludzkich, łatwych do rozpoznania i odnalezienia w naszej polskiej rzeczywistości. Z jednej strony ostro i konkretnie odmalowuje oblicza, postawy, zachowania, przywary, widać, że lubi się pośmiać ze swoich bohaterów, pokazać ich w nieco zniekształconym zwierciadle… Z drugiej zaś jest łagodny i wyrozumiały w swojej ocenie – groteskę w swoich ilustracjach osładza żartem i sympatią. Lubi ludzi. Puszcza oko do czytelnika 😉

Jego kolorowe, nasycone i pełne realistycznych szczegółów scenki rodzajowe, wzbogacone zabawą typograficzną w tytułach prezentują się czasem jak rebusy. Fajnie jest oglądać ilustracje w poszukiwaniu znaczeń, a dla dzieci to idealne rozwiązanie dla efektywniejszego zapamiętywania zdobytej wiedzy o języku, bo nie sposób teraz zapamiętać nowe-stare słowa w oderwaniu od ilustracji Adama Pękalskiego. Tak więc bombonierka z pomadkami nie tylko nie będzie mi się kojarzyć z pudełkiem szminek, ale już zawsze przywołam w głowie obraz damulki w barokowej sukni i spiętrzonej fryzurze, która wcina czekoladki przy toaletce pełnej butelek z perfumami. A o co chodziło z cycową suknią wspomnianą w utworze Słowackiego? Cyc w kwiatki to bawełniany materiał na spódnice, suknie i zasłonki. Warto skorzystać z tej książki. Dla dzieci, dla siebie… Dać pamięć i dłuższe życie ciekawym słowom wartym ocalenia. Człowiek uczy się przez całe życie 🙂

dzika-jablon845b

dzika-jablon845d

dzika-jablon845e

dzika-jablon845c

dzika-jablon845f

dzika-jablon845h

dzika-jablon845i

dzika-jablon845k

Sanatorium

O Sanatorium napisałam wiele zabawnych słów w oddzielnej recenzji, nie będę więc jej powtarzać, za to zachęcam do przeczytania, a tutaj częstuję Was zdjęciami z wnętrza książki, aby styl Adama Pękalskiego jeszcze przybliżyć. Tym razem mistrzowskie teksty napisała Dorota Gellner. Książka wydało Wydawnictwo Bajka. Bawcie się dobrze 🙂

dzika-jablon827j

dzika-jablon827tt

dzika-jablon827ss

dzika-jablon827pp

dzika-jablon827m

dzika-jablon827o

dzika-jablon827p

Sanatorium
tekst: Dorota Gellner
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa 29,90 pln

Dawniej czyli drzewiej
tekst: Małgorzata Strzałkowska
ilustracje: Adam Pękalski
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa 34,90 pln

Zapraszam do pozostałych uczestniczek projektu!

Print

Wielka podróż z abecadłem

dzika-jablon844a

Bawicie się w litery? Jesteście otwarci na obcych? Macie ochotę na podróż z abecadłem? Pytam, bo najnowsza książka od Wydawnictwa Bajka z wierszami Małgorzaty Strzałkowskiej to zaproszenie do niewątpliwie kosmicznej zabawy. Ilustracje Piotra Rychla dodają jej nieco nierealnego kolorytu. Przekonajcie się, że alfabet i kosmos naprawdę do siebie pasują!

Pewien przybysz z obcej galaktyki, bardziej przypominający sympatycznego świerszczyka z kreskówki niż groźnego obcego, ląduje nie gdzie indziej, tylko w Polsce! Na pamiątkę pobytu pragnie zabrać trochę gratów z naszego kraju, aby pokazać je swoim ziomkom w kosmosie. Uczestnicy zaproszeni do tej niecodziennej zabawy znoszą mu więc przysłowiowe mydło i powidło, a ów przybysz upycha podarunki w rakiecie, porządkując je zgodnie z alfabetem. Całkiem oryginalny pomysł na pakowanie walizki 🙂

Przybywają dzikie tłumy. Azor jedzie autobusem. Asy, astry, albumy. Baletnica z naręczem bzów. Bocian w beczce. Bóbr z bączkiem. Duch damy. Dmuchawiec na drezynie. Instrumenty i indyki. Jeździec na jeleniu. Królowa z konewką i krowa z kubkiem. Owce na okręcie. Puszka na pomniku, pani z puderniczką, rowerzysta, robot, saksofonista ze skrzypaczką, traktorzysta, yeti, złomiarz z wózkiem skarbów… cały naród odpowiada na wezwanie i przybywa z odsieczą podarunków. Moc różności wylatuje w kosmos prosto do rąk współbraci komicznego podróżnika. Teraz u nich tłok i gwar, bo wypakowują prezenty, ucząc się alfabetu. Wartościowa wymiana i zmiana perspektywy. Jednym słowem podróże kształcą 😉

Ta wesoła książka obfituje w zabawne teksty do ćwiczeń językowych, pełna jest powtarzanek-rymowanek i słownych wygłupów. Gratka dla tych, co podejmują chętnie takie rozwijające, lingwistyczne wyzwania. Niespotykana technika ilustracji Piotra Rychla sprawia, że ogarnianie alfabetu od strony wizualnej przebiega bardzo atrakcyjnie – kolorowy taniec alfabetyczny odbywa się w kolorowym otoczeniu, z literami dla porządku na każdej stronie. Pomimo fajerwerków i pewnego natłoku wrażeń i wydarzeń, nie sposób się tu zgubić. Uczestnicy pochodu kroczą po kolorowym, pasiastym dywanie, na którym zapisują się litery, które już poleciały do rakiety. To zapytam jeszcze raz – macie ochotę na podróż z abecadłem?

dzika-jablon844b

dzika-jablon844c

dzika-jablon844e

dzika-jablon844d

dzika-jablon844f

dzika-jablon844i

dzika-jablon844h

dzika-jablon844j

Wielka podróż z abecadłem
tekst: Małgorzata Strzałkowska
ilustracje: Piotr Rychel
Wydawnictwo Bajka
oprawa: twarda
wiek: 5+
cena okładkowa: 29,90 zł

5 zabaw ze zwierzętami plus książki dla roczniaka / Dziecko na warsztat 3

Zwariowałam! Postanowiłam, że dokończę projekt Dziecko na warsztat z roczniakiem. Skoro już nie ma chemii z siedmiolatką, która, od kiedy jest w szkole, nie ma głowy i czasu do maminych zabaw blogowych, to może zaprosić do udziału drugą córkę i pokazać tym samym coś dla najmłodszych 🙂 Odrobina desperacji plus spora dawka improwizacji to może wcale nie takie złe połączenie. Przekonamy się. Motyw przewodni to zwierzęta.

Rybka lubi pływać

Zabawa z wodą w morski świat. Moje zaproszenie do zabawy wygląda następująco: miska w wodą, na ręczniku, figurki rybek i innych stworzeń morskich. Plus kolorowe łyżki do mieszania. To była wielka atrakcja i strzał w dziesiątkę!

dzika-jablon843a

dzika-jablon843d

dzika-jablon843b

dzika-jablon843f

dzika-jablon843c

dzika-jablon843e

dzika-jablon843g

Wyrzucanka z obrazkami

Mała jest teraz w fazie wyrzucania i wybebeszania wszystkiego z pojemników i szuflad. Wiadomo, że zabawa oparta na wyrzucaniu przedmiotów będzie cieszyć się powodzeniem. Użyłam do tego kartonowych obrazków z ilustracjami ukochanego Benjamina Chaud (tego od Babo i Pomela i wielu innych Zakamarkowych książek). W memo co prawda z córcią nie zagrałyśmy, ale wyrzucanie trwało bez końca, bo to akurat jej się nie nudzi. Za to od kilku dni obserwuję, że nie tylko wyrzuca te obrazki i chowa pod dywan, ale też bardzo skrupulatnie się przygląda zwierzątkom z wielkimi oczami grającym na różnych instrumentach. Odrobina koncentracji w wydaniu mojego młodszego dziecka-torpedy to jest coś o czym marzę każdego dnia 🙂

dzika-jablon843ww

dzika-jablon843zz

dzika-jablon843y

dzika-jablon843x

dzika-jablon843zww

Złap królika 1

Motyw wybebeszania ubrań z szuflad tak nam bliski zainspirował mnie do zabawy w poszukiwanie królika. Mały zwierzak-przytulanka ukryty wśród skarpet czeka na przytulenie!

dzika-jablon843h

dzika-jablon843i

dzika-jablon843j

dzika-jablon843k

Złap królika 2

Podobna zabawa w nieco innej wersji. Królik tym razem ląduje pod ręcznikiem i czeka na akcję. Dwa razy nie trzeba zachęcać! Mnóstwo śmiechu i zabawy 🙂

dzika-jablon843o

dzika-jablon843l

dzika-jablon843m

dzika-jablon843n

Malowanki sensoryczne niebrudzące

Zabawa plastyczna i sensoryczna w jednym tak jak lubię. Co ważne – niebrudząca! Dająca wiele doznań. Wykorzystałam do niej zaprojektowane przeze mnie karty ze zwierzętami do nauki kolorów, które stworzyłam na zajęcia z maluszkami. Bardzo fajnie się przydały, choć tak naprawdę mogą to być jakiekolwiek wizerunki zwierząt, np. obrazki wycięte z gazety.

Wkładamy każdy obrazek do woreczka strunowego (świetnie sprawdzają się małe torebki ikeowskie lub zwyczajne woreczki z allegro, byle szczelne), a do środka kapiemy trochę farb. Farba powinna być dość gęsta, aby umożliwić dziecku rozprowadzanie jej wewnątrz woreczka oraz doświadczanie konsystencji poprzez dotyk, poklepywanie, nacisk o zróżnicowanej sile, przesuwanie zawartości. Wszystko to świetne ćwiczenia dla rączek. Przy okazji pierwsza zabawa z kolorami, które mogą w postaci farby same w sobie zagościć w woreczku, bez udział zwierząt. Tutaj jednak próbowałyśmy tak przesuwać farbę, aby stopniowo zakryć zwierzaki oraz pomieszać barwy.

Jeśli zawiesicie lub przykleicie taki woreczek sensoryczny na szybie (np. drzwi balkonowych, z łatwym dostępem do szyby), będzie to dodatkową atrakcją. Światło zaczaruje kolory jeszcze piękniej!

dzika-jablon843p

dzika-jablon843r

dzika-jablon843pp

dzika-jablon843ppp

dzika-jablon843rr

dzika-jablon843rrr

dzika-jablon843s

dzika-jablon843ss

dzika-jablon843t

dzika-jablon843tt

dzika-jablon843u

Magnesowe historie

Magnesy to wdzięczna zabawka do wykorzystania w różnych wariantach i odsłonach. W zależności na co dziecko ma akurat ochotę. Już samo wyciąganie skarbów z woreczka zaciekawiło małą. Rozkładanie elementów na dywanie lub wciskanie pod dywan, oglądanie, obracanie w dłoniach, czasem próba ugryzienia, oraz rzucanie to cały zestaw czynności, w których dziecko ma szansę się ćwiczyć. Układanie piramidy zwierząt i burzenie jej poprzedziło klasyczną zabawę z magnesami na lodówce i pralce. Fajnie połączyć to z opowiadaniem historii na przykładzie bohaterów-zwierzaków.

dzika-jablon843w6

dzika-jablon843w8

dzika-jablon843w15

dzika-jablon843w9

dzika-jablon843w11

dzika-jablon843w12

dzika-jablon843w10

dzika-jablon843w13

dzika-jablon843w16

Kartonówki dla najmłodszych

A na koniec ulubione książeczki ze zwierzętami. Gąska, Koala, Myszka i inni 🙂

Tylko z Bobo się rozpędziłam do zdjęcia. Ani kartonówka, ani dla roczniaka 😉

dzika-jablon843y2

  1. Myszka / autor: Dorota Gellner / Wydawnictwo Bajka
  2. Pierwsze urodziny prosiaczka / autorka: Aleksandra Woldańska-Płocińska / Wydawnictwo Czerwony Konik
  3. Koala nie pozwala / autor: Rafał Witek / Wydawnictwo Bajka
  4. Krecik i śliwki / autorka: Małgorzata Strzałkowska / Wydawnictwo Bajka
  5. Bardzo głodna gąsienica / autor: Eric Carle / Wydawnictwo Tatarak
  6. Zwierzęta/Animals / autor: Andrzej Owsiński / Wydawnictwo Muchomor

dzika-jablon843y3

  1. Dobranoc, Gąsko! / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka
  2. Co kto lubi jeść? / opracowanie zbiorowe / Wydawnictwo Aksjomat
  3. Zwierzęta tu i tam. Książeczki kontrastowe / autorka: Zofia Małachowska / Wydawnictwo Wilga
  4. Zwierzęta/Animals/Animaux/Animales / autor: Robert Romanowicz / Wydawnictwo Tashka
  5. Czy chcesz być moim przyjacielem? / autor: Eric Carle / Wydawnictwo Tatarak
  6. Wstawaj, Gąsko! / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka

dzika-jablon843y4

  1. 1 2 3 z Gąską / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka
  2. Zwierzęta wokół nas. Książeczki kontrastowe / autorka: Zofia Małachowska / Wydawnictwo Wilga
  3. Mniam! / autor: Canizales / Wydawnictwo Tatarak
  4. Od stóp do głów / autor: Eric Carle / Wydawnictwo Tatarak
  5. Bobo. Historyjki obrazkowe dla najmłodszych dzieci / autor: Markus Osterwalder / Wydawnictwo Hokus Pokus
  6. Kolory z Gąską / autorka: Laura Well / Wydawnictwo Galaktyka
  7. The Velveteen Rabbit / autorka: Margery Williams

Co działo się w maju u innych uczestniczek projektu? Zajrzyjcie!

2 powieści o dobrych pomysłach

dzika-jablon842g

Dwie powieści z fantazją, które rozśmieszyły moją córkę. Tak powinnam zacząć. I od tego, co jeszcze mają wspólnego. Dobrych pomysłów nigdy dosyć, więc z przyjemnością pokażę Wam dziś dwie książki dla szkolniaków, przy których nie tylko można się pośmiać, ale także złapać wenę twórczą w temacie odjechanych pomysłów. Z tymi inspiracjami to trzymajcie rękę na pulsie, żeby się nagle nie okazało, że Wasze dziecię chce Was sprzedać przez internet albo właśnie rozpoczyna tajemniczą budowę 39-piętrowego domku na drzewie 🙂

39-piętrowy domek na drzewie

Autorzy Andy Griffiths i Terry Denton są mieszkańcami pewnego 39-piętrowego domku na drzewie i zajmują się wymyślaniem zabawnych książek. Tak o sobie piszą w żartobliwym wstępie. I właściwie od pierwszej strony, na której się z nimi zapoznajemy, nastrój żartów w duchu niczym nie skrępowanej fantazji utrzymuje się aż do końca. Jak się więc zapewne domyślacie, Andy i Terry to bohaterowie tej książki – trzeciej już z kolei części z tej serii. Ich apetyt na rozbudowę domku jest jednak nieposkromiony! Wkrótce ukaże się czwarta część… Uwaga! 52-piętrowy domek na drzewie 🙂 Nasza Księgarnia ma oko na rozbudowę tej wciąż powiększającej się konstrukcji (i serii!).

dzika-jablon842h

Gdybym miała opisać mini-świat naszych bohaterów zawieszony gdzieś nad ziemią, będący w fazie ciągłej reorganizacji, poddający się licznym przetworzeniom i przeobrażeniom, rozbudowujący się wzdłuż, wszerz i w górę, miałabym kłopot, aby określić go w kliku słowach. Mieszkańcy domku podkreślają, że nie jest to pierwszy lepszy domek na drzewie. Zerkam na mapę, aby posiłkować się rysunkowym szczegółowym planem. Cóż tam znajdziemy? Czekowodospad, w którym kąpiel wcale nie jest wzbroniona. Czynny (niewybuchający) wulkan idealny do pieczenia pianek. Minizoo z dinozaurkami, Niewiarygodne Muzeum, karuzelę z niewesołego miasteczka, ring do walki ze słoniem bokserem zwanym Wtrąbęmuzatorem, najstraszniejszą kolejkę górską świata. To jeszcze nie wszystkie atrakcyjne miejscówki, które czekają na czytelników. Najwyższe piętro oczywiście się rozbudowuje!

Z pewnością istnieje wiele sposobów na przedstawienie świata dziecięcej fantazji. W tej książce figura niesamowitego domku na drzewie dostarczającego dwóm chłopcom coraz to nowych przygód trafnie i żartobliwie określa potencjał dziecięcych pomysłów i inicjatyw. Akcja jest wartka i dynamiczna, tempo aktywności szalone. I jakby topografia ziemska nie wystarczała jeszcze, aby udźwignąć i pomieścić te wszystkie wykluwające się z prędkością światła pomysły, miejsce akcji poszerza się o wszechświat. Odlot w kosmos i odrobina science fiction to jest to! Rakieta, planety, mgławice, szalony profesor… czy to sen czy rzeczywistość? Nie jestem pewna, ale coś mi mówi, że przeżyłam już kiedyś coś podobnego. Szaleństwo wyobraźni dopadło moją klasę w podstawówce, to zresztą normalne w tym wieku, nie? Nauczyciele się bali czy istnieją granice tego co możemy jeszcze wymyślić 🙂

Jeśli więc macie ochotę „w niekontrolowany sposób przelecieć przez cały wszechświat i rozbić się na Ziemi”, lećcie! Andy i Terry tylko na to czekają.

dzika-jablon842i

dzika-jablon842j

dzika-jablon842k

dzika-jablon842l

Sprzedam mamę

Ta książka wpada w oko. Na początek dzięki soczystej okładce przyciągającej wzrok kontrastem kolorów oraz cukierkowym ilustracjom Dennisa Wojdy. Przypominają rysunki zrobione grubą kreską markera, niedbale wypełnione intensywnym pomarańczem. Niektóre kojarzą mi się z szablonami – formą ekspresji typową dla kultury młodzieżowej. Nieprzegadane, proste, trafione w sedno, swobodne, zupełnie w klimacie odjechanej powieści dla szkolnych dzieciaków. Graficznie spójny z ilustracjami jest wyrazisty podział na rozdziały oraz dodatkowe zabiegi wizualne jak wielkie inicjały w pierwszym akapicie tekstu czy kolorowe tło podświetlające treść ogłoszenia. Wydawnictwo Tatarak jak zwykle stawia na porządną i wartościową oprawę graficzną.

dzika-jablon842n

Care Santos ma szansę zaciekawić młodego czytelnika swoim kontrowersyjnym tytułem. Córka, gdy złapała książkę do ręki, była dość zmieszana, ale też zaintrygowana. Mama, zobacz, jakieś dziecko chce sprzedać mamę! Też coś! Dziwne… A za chwilę siedziała zawinięta w koc, całkowicie pochłonięta powieścią. Podobała mi się nasza rozmowa na koniec, już po przeczytaniu książki, z której wynikło, że utożsamia się w pewnym stopniu z 10-letnim Oskarem i trochę go rozumie. Dlaczego? Z racji podobnej sytuacji domowej. Stwierdziła, że doświadczyła tego samego, czyli też urodziło się jej rodzeństwo, mama skupiła swoją uwagę na młodszej siostrze, a ona jest tą starszą, która musi sobie jakoś poradzić, choć też jest jej ciężko. Szczerze do bólu. Na szczęście, powiedziała, że ona by nie próbowała mnie sprzedać czy wymienić. Uff!

Oskar czuje się zdezorientowany, ma dość tego wszystkiego, tęskni za dawnym życiem sprzed epoki młodszego rodzeństwa i rozpaczliwie szuka sensownego rozwiązania swoich problemów. Z opresji pomaga mu wyjść przyjaciółka Nora, obeznana w internecie, branży reklamowej, strategiach marketingowych i mediach społecznościowych, ekspertka od ogłoszeń w sieci. Doradza Oskarowi, motywuje i pilnuje, aby zastosował adekwatne środki, jeśli pragnie dojść do celu. Chłopak wystawia więc mamę na sprzedaż w internecie. Co z tego wyniknie?

Ta historia wysnuta jest z dziecięcego poczucia niesprawiedliwości. Z sytuacji tak nowej i tak innej, że ziemia usuwa się spod nóg. Z doświadczenia, że oto rozpoczyna się nowy etap w życiu i nic nigdy nie będzie już jak dawniej. Ze smutku, że mama kocha już mniej, a właściwie przestaje kochać, bo zapatrzyła się cała w młodsze dziecko. Z buntu przeciw byciu tym starszym, mądrzejszym, odpowiedzialnym i samodzielnym. Bardzo prawdziwa, autentyczna obserwacja, która rodzi niesamowitą, niemal komediową serię działań, choć niepozbawioną też nuty dramatyzmu.

Jednym z bardziej dających do myślenia rozdziałów (z mojej perspektywy mamy) jest lista beznadziejnych zdań, które mówi mama Oskara. „Ile razy mam ci to powtarzać?” „Odrób pracę domową” „Zrób w pokoju porządek” „Jeśli nie będziesz jadł warzyw, nie urośniesz” „Nie, bo nie” „I kropka”. Te kilka przykładów mówi więcej o schematycznej komunikacji między rodzicem a dzieckiem niż wykłady coachów. Uderzyło mnie to, że za tym na pierwszy rzut oka naiwnym pomyśle wymiany/sprzedaży mamy, na którym opiera się opowieść, kryje się świat niespełnionych potrzeb i zagonionych ludzi. Trochę to smutne. Nie jest jednak tak źle. Mama Oskara ma jeszcze inne ulubione zdanie i na wzór Scarlett O’Hary wypowiada magiczne „Jutro będzie nowy dzień”. Na koniec historii wydarza się coś niesamowicie dobrego. Nie powiem jednak co – sami sprawdźcie!

dzika-jablon842o

dzika-jablon842p

dzika-jablon842r

dzika-jablon842s

39-piętrowy domek na drzewie
tekst: Andy Griffiths
ilustracje: Terry Denton
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
oprawa: broszurowa
wiek: 6+
cena okładkowa: 29,90 zł

Sprzedam mamę
tekst: Care Santos
ilustracje: Dennis Wojda
Wydawnictwo Tatarak
oprawa: twarda
wiek: 7+
cena okładkowa: 34 zł

Mniam. Książka o zjadaniu

dzika-jablon842a

Wszyscy dobrze znamy, kochamy i pamiętamy niepozorną gąsienicę o wielkim apetycie, która podbija dziecięce i dorosłe serca od pierwszego wejrzenia. Dlaczego by nie sięgnąć po jeszcze jedną interaktywną kartonówkę o głodomorach? Skoro mamy apetyt na zabawę, to takich książek nigdy dosyć. Oto książka o zjadaniu. O łańcuchu pokarmowym na wesoło i bardzo kolorowo 🙂

Wydawnictwo Tatarak właśnie wypuściło książeczkę pod kuszącym tytułem Mniam! W sam raz dla mojej rocznej córki, która reaguje wesołą, otwartą buzią na to słowo, które u nas się pojawia w codziennym słowniku. Córka lubi „mniam” i na szczęście jedzenie nie tylko budzi jej ciekawość, ale też sprawia jej przyjemność. Nową książkę przyjęła więc bez zastrzeżeń i stała się jej wierną testerką. Po chwili już wiedziałam, że także fanką.

Książka jest sporych rozmiarów, ale wciąż wygodna dla malucha. Kwadrat o zaokrąglonych rogach mieści minimum tekstu – same niezbędniki budujące dramaturgię strona po stronie… Bardzo ładnie i porządnie zaprojektowana grafika będzie pasować dziecku. Jest prosto i kolorowo. No i najważniejsze – dziury! Na początek taka malutka, żeby paluszkiem ledwo co zahaczyć, zanęcić. Po chwili coraz większe, o coraz innych kształtach do odkrywania. Do machania palcami spod spodu, do zaglądania przez otwór z drugiej strony. Bo strony i kolejność aż tak bardzo się nie liczą. Wiadomo, dziecko wszystkiego musi dotknąć i o to w tej książce chodzi 🙂

Opowiastka stworzona z kilku zdań opiera się na zaskakującym dla dziecka wątku zjadania się w przyrodzie. Obawy odłóżmy na bok, póki co, jeszcze długo obejdzie się bez zbędnego realizmu. „Kto kogo połknął” to temat podany w absolutnie bajkowy i zabawny sposób. Zanim dziecko zacznie zadawać pytania, pozostańmy przy bajce i bawmy się dobrze 🙂 Mniam!

dzika-jablon842ss

dzika-jablon842c

dzika-jablon842e

dzika-jablon842f

dzika-jablon842ww

dzika-jablon842b

Mniam!
autor: Canizales
Wydawnictwo Tatarak
sztywnostronicowa
wymiary: 22 x 22 cm
wiek: 2+
cena okładkowa: 30 zł

Zabawy na podwórku i w plenerze / Dziecko na warsztat 3

Lato za pasem. Z tej okazji przygotowałam dla Was zestawienie naszych najfajniejszych zabaw podwórkowych i plenerowych. Plastyczne, muzyczne, matematyczne, przyrodnicze, sensoryczne… Kolorowe, pełne wyobraźni i radosnej zabawy. Mam nadzieję, że uda Wam się znaleźć tu coś dla siebie. Klikając na tytuł nad zdjęciem, przeniesiecie się do posta, w którym znajdziecie bardziej rozbudowany opis wybranej zabawy. Podzielcie się w komentarzach co Wam się spodobało 🙂

Drabina sensoryczna

Każde pole starej drabiny jest wypełnione innymi „materiałami” przyrodniczymi. Szyszki, jabłka, ziemia, gałązki, liście, drobne kamyki. Wspaniała ścieżka do masażu i spacerów 🙂

dzikajablon5422

dzikajablon528

Tor przeszkód

Podwórkowy tor przeszkód z recyklingu. Niepotrzebne deski, plastikowe donice, a nawet stara miska- wszystko się przyda. Zaufajmy wyobraźni dziecka. Intuicja plus improwizacja. Motoryka duża rządzi 🙂

dzikajablon511

dzikajablon513f

Bajkowy teatrzyk plenerowy

Teatr dziecięcy w plenerze? Czemu nie? Wystarczy stara rama, trochę przyrody w tle i ręcznie zrobione lalki-kukiełki. Bohaterowie podniebnego spektaklu mogą powstać z szyszek, guzików, gałązek i gałganków. Bajka niemal sama się opowiada w takich inspirujących warunkach!

dzika-jablon681

dzika-jablon681w

Sudoku plenerowe w 2 wersjach

W wersji stołowej wystarczy rysunek zrobiony kredą. Do gry wykorzystajmy to co mamy akurat pod ręką.W wersji naziemnej, na trawie, gra powstaje z elementów o większych gabarytach. Rozgrywka w słońcu 🙂

dzika-jablon726a

dzika-jablon726g

Układanki na lustrze 2

Poetyckie zabawy z lustrem mogą zaprowadzić nas w krainę liter i cyfr lub zainspirować do swobodnych zabaw z kształtami. Wykorzystałyśmy elementy drewniane, np. kółka od karnisza.

dzika-jablon728c

dzika-jablon728j

Układanki na lustrze

Inna wersja układanek. Metalowe inspiracje z dawnych pudełek z narzędziami. W tle odbicie nieba, przepływające chmury i drzewa pełne liści 🙂

dzika-jablon724b

dzika-jablon724j

Obrazy naturą malowane

Stare prześcieradło podarte na poręczne obrazki plus własnoręcznie sporządzone farby naturalne prosto z ogrodu i z kuchni. Jak widać, malować można nie tylko z tubki i nie tylko pędzlem. Łyżeczka też jest ok 😉

dzika-jablon737

dzika-jablon737h

Sztandary podwórkowe

Najpierw trochę pracy – trzeba ubić kapustę i buraki na sok. Idealny do barwienia materiału na własną podwórkową flagę! Wersja z bibułą, która puszcza swoje soki, też się sprawdzi 🙂

flagi1

flagi10

Kąpiel błotna

Błotne zabawy to klasyka. Nie trzeba specjalnych przygotowań. Ziemia i woda. I dobra pogoda 🙂

dzikajablon405

dzikajablon403

Zbiory i potwory / zabawa matematyczna

Wakacyjna matematyka dla najmłodszych, którzy rozpoczynają przygodę z cyferkami? Rysowane potwory, którym liczymy zęby. Kreda na chodniku, czyli nie tylko gra w klasy!

dzikajablon474

dzikajablon478

Ogród matematyki

Poszukiwania w terenie dla maluchów. Przyporządkowanie ilości szyszek do odpowiedniej cyfry. Kolorowo, ekscytująco, pachnąco. Po prostu sensoryczna matematyka w ogrodzie.

dzikajablon465

dzikajablon467

Polowanie na muchy

Super tekturowa zabawa. Plastyka w przestrzeni. Rysowane muchy lądują w ogrodzie. Wystarczy odrobina sznurka i klamerki od bielizny, aby je pochwycić w sieć.

dzikajablon509

dzikajablon509e

Pajęczyn czar

Skoro o sieciach mowa, macie ochotę pobawić się w pająki? A więc do roboty. Tkamy sznurkowe nici, łapiemy się w pajęczynę, uciekamy, biegamy. Co tylko podpowie wyobraźnia. Hit!

dzikajablon501

dzikajablon507b

Pajęczyn czar 2

Jeszcze więcej sieci! Łapcie taśmę klejącą i pędźcie na podwórko! Kto się złapie i co się przyczepi? Przyrodniczo – trawy, płatki i gałązki. Plastycznie – wycinanki z kolorowego papieru. Do wyboru!

dzikajablon321

dzikajablon342

Robale

Dla małych przyrodników zachęta do zapoznania się z robalami-mieszkańcami podwórka lub ogrodu. W szklanych słoikach dokarmiamy i łapiemy robale do obserwacji. Potem wypuszczamy na wolność, a zabawę i znaleziska opisujemy rysunkami na tekturowych słoikach. Obserwacja przyrody i zabawa plastyczna w jednym 🙂

dzika-jablon735

dzika-jablon735a

Ściana muzyczna

Totalny hit! Zbudujcie własną ścianę muzyczną z dostępnych zasobów. U nas w rolach głównych wystąpił kocioł, tara, blaszki do pieczenia ciasta i mnóstwo nikomu niepotrzebnych staroci. Macie wyrozumiałych sąsiadów? Zaproście znajomych na jedyny w swoim rodzaju koncert muzyki z gatunku „kociokwik” i „jazzgot” 🙂

dzikajablon583

dzikajablon583g

I jak? Coś wpadło Wam w oko?

Malowane bajki i wystawa na lato

dzika-jablon841s

Wiosną obiecywałam techniki malarskie i zabawy z kolorami. No tak, mamy prawie lato, czas się wywiązać z obietnic. U nas co prawda króluje rysunek, malunki zajmują wyjątkowo mało miejsca  w życiu Milo, ale od czasu do czasu córka łapie natchnienie do malowania. Tak było i tego dnia, gdy zawładnęła nią potrzeba koloru. Teren przygotowany, farby i pędzle gotowe, można działać!

dzika-jablon841n

Zabawa, którą proponuję, jest świetna zarówno dla młodszaków, jak i starszych dzieci, bo łatwo ją dostosować do możliwości dziecka. Właściwie to taki samograj, gdzie temat jest jedynie pretekstem do dobrej, swobodnej zabawy. Robiłyśmy większość prac razem, bo od kiedy Milo poszła do szkoły, mamy mało czasu dla siebie jak dawniej, wtedy każda chwila wspólnie spędzona jest cenna.

Pejzaż ze zwierzętami z odrobiną komiksu

Zaczęłyśmy od kolorowych krajobrazów. Bajkowych, sennych, nierealnych. Można iść dowolnym tropem. U nas motywem przewodnim stały się drzewa.

Gdy pejzaże schły na parapecie, zabrałyśmy się za bohaterów. Zmieniamy technikę, np. na rysunek ołówkiem lub mazakami. Milo jest mistrzynią wymyślania, obserwowania i rysowania zwierząt, więc w tej kwestii akurat się nie wyrywałam za bardzo, zostawiając jej pole do popisu. Gotowe zwierzaki wycięłam, a Milo je nakleiła na suchych obrazkach. Zaludnianie pustej przestrzeni jest już samo w sobie jest świetną zabawą – dzieci uwielbiają komponować scenki, czując się trochę przy tym jak w teatrze.

dzika-jablon841t

Jeszcze lepsze jednak czekało nas na koniec. Rozmowa, dialogi, konwersacje. Ożywiłyśmy scenki ze zwierzętami, wkładając im w pyszczki przeróżne kwestie. Narysowałyśmy dymki komiksowe, a w nich pojawiły się zabawne dialogi. Wymyślanie tego kto co mówi dało nam mnóstwo radości!

Gdy szał twórczy i klimat zabawy już minął, gdy córka chwyciła się innego zajęcia, a matka zabrała się za sprzątanie krajobrazu po bitwie, przyszedł czas na galerię prac. Dobrze się złożyło, bo nasza zimowa-dziewczyńska wystawa wydała się już mocno przeterminowana, z przyjemnością więc zawiesiłam nowe, tym razem malarskie, prace Milo nad łóżkiem. Wyobraźnia dziecka to wciąż najbardziej magiczna i fascynująca dla mnie część procesu twórczego…

Zabawę wypróbujcie w dogodnej wolnej chwili. Niewiele trzeba, a przyniesie Wam dużo radości. Mamy pejzaże, zwierzęta i komiksy. Łączenie dwóch technik fajnie wzbogaca doznania dziecka  i jego warsztat artystyczny. Malarstwo krzyżuje się z rysunkiem i wyklejanką. Formuła jest otwarta, tak jak lubię. Można w ten sposób namalować niejedną bajkę 🙂

dzika-jablon841o

dzika-jablon841p

dzika-jablon841u

dzika-jablon841r

dzika-jablon841w

Dunia. Nie tylko dla dziewczyn

dzika-jablon841i

Jak ja lubię książki o Duni! Choć nic nie zapowiadało mojego zainteresowania losami tej dziewczynki ani nie wróżyło mojej słabości do miękkich ilustracji Evy Eriksson, to i tak przepadłam. Stało się. Na pozór skromne i nie od razu wpadające w oko cztery książki z serii o Duni skradły me serce, gdy najpierw podążyłam za charakterystyczną kreską rysunków, a potem dałam się uwieść przygodom pewnej pierwszoklasistki. Napotkałam świat dziecka w wielu odsłonach. Jest tu o uczuciach z dziecięcej perspektywy. Jest o przyjaźni, szkole, wakacjach, kolegach i koleżankach. O wrażliwości, o relacjach i porozumiewaniu się. Dużo dobrego czeka na młodego czytelnika tych pięknych i pożytecznych książek. Dunia. Nie tylko dla dziewczyn!

dzika-jablon841k

Wydawnictwo Zakamarki podarowało nam już cztery tomy przygód Duni. Moje szczęśliwe życie, Życie według Duni, Moje serce skacze z radości i Kiedy ostatnio byłam szczęśliwa szczególnie docenią początkujący czytelnicy ze względu na jasną, przejrzystą formę i dużą czcionkę. Pierwszy tom ukazuje Dunię w momencie rozpoczęcia nauki w pierwszej klasie, niepewną i przestraszoną tak wielką i poważną zmianą. Wszystko nabiera barw, gdy dziewczynka zaprzyjaźnia się z Fridą. Tom drugi przywołuje czas wakacji spędzanych z najlepszą przyjaciółką. Część trzecia opisuje niezbyt miłe przygody w szkole, których zły czar pryska, gdy tylko Frida staje w drzwiach klasy. W czwartej zaś Duni udaje się skończyć pisać własną książkę; przeżywa jednak ciężkie chwile związane z wypadkiem taty. Nieskomplikowany język pozwala małemu czytelnikowi zrozumieć napotkane przez bohaterkę trudności, oswoić i przyjąć pojawiające się emocje, a także docenić wszystkie niesamowite chwile radości i szczęścia.

dzika-jablon841a

Szkolne przyjaźnie to temat rzeka. Czy te dawne, gdy my rodzice, byliśmy w wieku naszych dzieci, czy te właśnie przeżywane przez współczesne pokolenie najmłodszych. Te wszystkie dziewczyńskie i chłopackie sprawy oraz znajomości od pierwszej szkolnej ławki i huśtawki… Emocjonalne gesty, śmiertelnie poważne kłótnie, spektakularne zgody, a czasem też melodramatyczne rozstania czy pożegnania. Kto z nas nie przeżył takiej historii!

Wątek do bólu szkolny i uniwersalny, ale opowieść cudownie autentyczna i pociągająca. Taka, którą się pamięta aż po gęsią skórkę na rękach. Niezwykle żywa dzięki ilustracjom mistrzyni ukazywania emocji Evy Eriksson, w których artystka z niespotykaną lekkością przedstawia wahanie i strach w pierwszym dniu szkoły, osobiste przestrzenie dziecięcej samotności, nieśmiałość, niechęć, niepewne spojrzenia, zaciekawienie, w końcu szczęście. Ze względu na te rzeczywiste, emanujące ciepłem rysunki, jakoś szczególnie lubię serię o Duni. Mam w oczach moje wędrówki na skróty pomimo zakazu rodziców, wspinaczki na dzikie drzewa na obrzeżach miasta, wielogodzinne zabawy w parku w drodze do domu, hałaśliwą bieganinę ulicami, skoki w kałużach, ozdobne i wymyślne listy pisane z dziewczynami… Te wszystkie momenty, gdy moje serce skakało z radości 🙂

Uczucia dziecka zmieniają się jak w kalejdoskopie. Przypływy i odpływy. Dunia szczęśliwa i Dunia nieszczęśliwa. Jak poradzić sobie z taką burzą? Przypomnieć wszystkie piękne chwile i powiedzieć sobie przed snem: „Byłam szczęśliwa wiele razy w życiu”.

A w Zakamarkach dostępny już najświeższy tom przygód Duni Do zobaczenia następnym razem 🙂

dzika-jablon841d

dzika-jablon841b

dzika-jablon841c

dzika-jablon841e

dzika-jablon841h

dzika-jablon841g

dzika-jablon841f

dzika-jablon841j

Moje szczęśliwe życie / Moje serce skacze z radości / Kiedy ostatnio byłam szczęśliwa / Życie według Duni
tekst: Rose Lagercrantz
ilustracje: Eva Eriksson
Wydawnictwo Zakamarki
oprawa: twarda
wiek: 6+
cena okładkowa jednego tomu: 24,90 zł

Mały pływak Swimmy

dzika-jablon840b

Las wodorostów. Landrynkowe skały. Rozkołysane różowe palmy. Fascynujące stworzenia i głębia oceanu. W wielobarwnej, stemplowanej scenografii żyją wielkie ryby i liczne ławice, odbite z szablonu. Podwodne przestrzenie, gęste od różnorodnych kształtów, stają się malarskim tłem dla historii małej rybki o imieniu Swimmy. Swimmy to także tytuł autorskiej książki Leo Lionniego, jednej z jego najbardziej popularnych i należących już do klasyki literatury dziecięcej. Dzięki wydawnictwu Tatarak mamy pierwsze wydanie Swimmiego w Polsce.

Swimmy to opowieść o Innym. Bohater od zawsze się wyróżnia. Jest czarny i szybki. W ławicy czerwonych ryb on jeden jest innego koloru. Jego prędkość zaś ratuje mu życie w dniu, gdy bracia i siostry zostają połknięci przez groźnego tuńczyka. Uczy się żyć w samotności po stracie, do momentu aż spotyka kolejną ławicę. Staje się liderem i przekonuje pozostałych do zmiany!

Razem czy w pojedynkę? Odważnie czy w strachu? Zakątek czy otwarta przestrzeń? Tylko jeśli wyruszysz, spróbujesz i doświadczysz, będziesz mógł przekonać się jaka pojemna i wartościowa jest ta wyciszona, elegancka książka. Pośród tekstów pisanych prostym, zrozumiałym językiem, i obrazów zrodzonych z malarskiej wyobraźni żyje sobie mały pływak Swimmy i uczy o współpracy 🙂

Ta książka ma w sobie jeszcze coś wyjątkowego – wielki potencjał zabaw plastycznych inspirowanych nie tylko historią Swimmiego, ale też oceanem – jego miejscem zamieszkania, oraz ciekawą  techniką wykonania ilustracji. A więc czeka nas dużo odkryć i zabawy 🙂

dzika-jablon840c

dzika-jablon840a

dzika-jablon840d

dzika-jablon840e

dzika-jablon840i

dzika-jablon840f

dzika-jablon840g

dzika-jablon840h

Swimmy
tekst i ilustracje: Leo Lionni
Wydawnictwo Tatarak
oprawa: twarda
wiek: 4+
cena okładkowa: 36 zł

Urodziny dziewczynki

dzika-jablon-urodziny

Jeszcze niedawno padałam w fotelu ciężko, miękko, wygodnie.
Z ręką na brzuchu nasłuchującą szmerów wędrówki i tajemnych pozdrowień.
Z imionami startującymi w konkursie na to jedyne
dla wyjątkowej dziewczynki, przybysza z dalekich stron.
A gdy przyszła do nas, o wiele za wcześnie, znów trzeba było poszukać w sobie siły,
wyruszyć na wędrówkę za siedem gór i siedem rzek.
Przechodzić upał i lód, liczyć liście na drzewach i krople w oceanach.
Stąpać ostrożnie, iść pod górę i nie oglądać się za siebie.
Zaufałam sobie. Zaufałam Dziewczynce. Wielkiej Nieskończonej Miłości i baśni z happy endem.
Minął rok. Trzysta sześćdziesiąt pięć dni darów codzienności i nocy pełnych kołysanek.
Jedna uczy się chodzić, druga – obchodzić z cudem.
Jedna wyciąga ręce do świata, druga ich nie załamuje.
Razem jemy czerwcowe truskawki, śmiejemy się, prychamy jak leniwe koty w słońcu,
gdy szepczę jej do ucha „Jesteś piękna! Wszystkie Twoje dary masz w sobie”.

dzika-jablon838j

dzika-jablon838h

dzika-jablon838s

dzika-jablon838n

dzika-jablon828o

dzika-jablon838k

dzika-jablon838i

dzika-jablon838m

dzika-jablon838tt

dzika-jablon838r

Zdjęcia pochodzą z książki Narodziny księżniczki stworzonej przez dwie węgierskie autorki: Ildikó Boldizsár (tekst) oraz Katalin Szegedi (ilustracje) i wydanej przez wydawnictwo Namas. Tutaj można przeczytać więcej o tej niezwykłej książce pełnej dobrych życzeń. Nie jest to recenzja, lecz wpis urodzinowy inspirowany Narodzinami księżniczki 🙂 Ślę do Was dobre myśli!